Pomysły na zabawy z psem na spacerze

Posiadanie psa to nie tylko obowiązkowe spacery, napełnianie miski i od czasu do czasu wizyty u weterynarza. Do pełni szczęścia i odpowiedniego rozwoju zwierzak potrzebuje przede wszystkim naszego zaangażowania i wspólnych przygód. I raczej nie można do nich zaliczyć spacerów na smyczy, dookoła bloku… Dziś chciałabym Was zachęcić do wspólnej zabawy z psem, którą w prosty sposób możecie zorganizować na łonie natury, podczas zwykłego spaceru lub jakiejś wycieczki. Przy okazji mam dla Was informację o świetnym konkursie z bardzo fajną nagrodą główną! 

Najpierw dla chętnych wersja video z udziałem Luny <3

Konkurs – Moja przygoda z Adventuros

Zadanie konkursowe jest bardzo proste – spędzacie czas ze swoim psem i uwieczniacie to na zdjęciach. Następnie wybieracie najlepsze Waszym zdaniem zdjęcie w temacie “Moja przygoda z Adventuros” i dodajecie je na swoim Instagramie (z hashtagami #AdVENTuROS #przygodazAdVENTuROS #AdVENTuROSkonkurs), a potem zgłaszacie je na stronie konkursowejNajlepsza fotka wygrywa nagrodę główną, którą jest voucher na 3 dniowy wyjazd z psem dla dwóch osób w polskie góry lub nad morze. Inne wyróżnione zdjęcia otrzymają nagrody produktowe. 

Organizatorem konkursu jest marka Purina Adventuros, producent pysznych (ufam opinii Luny ;)) przysmaków dla psów o dzikich smakach (sarniny, dzika lub bawoła). To inspirowane naturą produkty o niskiej zawartości tłuszczu, nie zawierające sztucznych barwników i aromatów. I co może być istotne dla posiadaczy małych psów – bardzo łatwo można je podzielić na mniejsze części, dzięki czemu nie przekarmiamy psa podczas zabawy.

Co robić z psem na spacerze – pomysły na zabawy z psem

Luna jest maniakiem aportowania. I nieważne, czy przyjdzie jej gonić piłkę, patyki czy frisbee – jest w siódmym niebie, kiedy może za czymś pobiec i to przynieść. Nie powinniśmy jednak opierać zabawy z psem wyłącznie na aportowaniu. Część behawiorystów twierdzi, że jest to dla psa szkodliwe, że nadmiernie go ekscytuje i wyzwala hormony stresu. Osobiście uważam, że mój pies byłby bardzo nieszczęśliwy, gdybym pozbawiła go aportowania, ale mając na uwadze te opinie specjalistów, staram się urozmaicać Lunie czas na spacerach i bawić się z nią również w inny sposób. Czasami chodzimy z nią na psi plac zabaw, gdzie może np. przeskakiwać przez dostępne tam przeszkody… A czasami opieramy się bardziej na zabawach węchowych lub innego rodzaju aktywności fizycznej. Pokażę Wam dzisiaj 3 najczęściej stosowane przeze mnie zabawy z psem. 

Poszukiwanie skarbów

Te skarby to oczywiście ulubione, pachnące przysmaki. Tę zabawę regularnie organizuję Lunie w domu, ale w plenerze jest ona dla psa nieco ciekawsza i zarazem trudniejsza. Dookoła jest przecież tyle zapachów, tyle nowych struktur i dźwięków! Tylko pamiętajcie, że przysmaki nie mogą być schowane zbyt dokładnie i na zbyt dużej przestrzeni. Wybierzcie jakiś jeden niewielki zakątek parku o powierzchni zbliżonej do tej, jaką macie do dyspozycji w mieszkaniu (w pokoju, w którym najczęściej przebywacie) i kiedy pies nie widzi, porozkładajcie przysmaki w różnych miejscach. Na przykład:

  • na płaskiej powierzchni, ale delikatnie przykrywając je listkiem
  • pod krzaczkiem
  • pomiędzy korzeniami drzew
  • na kamieniach

Następnie zawołajcie psa i zachęćcie go do poszukiwania przysmaków. Zapewniam, że nozdrza szybko pójdą w ruch i pewnie zaskoczy Was, jak pięknie pies poradzi sobie z tym zadaniem 🙂

Zabawa w chowanego

Tutaj teren zabawy może być nieco większy, ale pamiętajcie, aby w okolicy nie było żadnych zagrożeń dla psa. Mam tu na myśli ścieżki rowerowe, ulice itp. Pies w ferworze poszukiwań mógłby nie zauważyć jakiegoś niebezpieczeństwa. 

Do tej zabawy potrzebne są dwie osoby. Jedna przez chwilę zajmuje psa, a druga w tym samym czasie chowa się gdzieś w bliskiej okolicy. Następnie woła psa (lub ta pierwsza osoba zachęca zwierzaka do poszukiwań) i czeka, aż zostanie znaleziona. Radość psa po znalezieniu Was możecie zwiększyć, dziękując mu za zaangażowanie ulubionym przysmakiem :). 

Szybki marsz lub slow jogging

Zwykły spacer zazwyczaj jest dla psa rutyną i co za tym idzie – nie stanowi dla niego zbyt dużej atrakcji. Wystarczy jednak trochę zwiększyć tempo, aby spacer zamienił się w przygodę. U nas często dzieje się tak, że Luna na dłuższych spacerach czuje się trochę niepewnie, wielu rzeczy się boi… Całkowicie się to zmienia, kiedy zamiast na zwykły spacer, idziemy razem na slow jogging. Pies staje się wtedy bardziej czujny, odważny, radosny, podoba mu się to większe tempo i konieczność nadążenia za mną. Najlepiej, kiedy za każdym razem będziecie wybierać nieco inną trasę i razem eksplorować okolice. Oczywiście w przypadku wielu psów sprawdzi się też zwykłe bieganie, ale tu już trzeba mieć na uwadze wielkość, stan zdrowia i sprawność fizyczną naszego czworonoga. 

Pamiętajcie, aby na takim spacerze zapewnić psu dostęp do świeżej wody, a później obejrzeć go pod kątem ewentualnych kleszczy. 

Te 3 proste sposoby zajęcia psa w plenerze sprawdzają się u nas najlepiej. Jestem też bardzo ciekawa Waszych pomysłów na zabawy z psem na spacerze. No i jeszcze raz przypominam o konkursie, mam nadzieję, że komuś z Was uda się wygrać nagrodę główną!

Wpis powstał w ramach współpracy z marką Purina Adventuros. Luna swoją część wynagrodzenia postanowiła przekazać na cele charytatywne, więc jeśli znacie jakieś niewielkie schronisko, które bardzo potrzebuje zastrzyku gotówki – dajcie mi proszę znać. 

Kategorie: Czas wolny, Różne, Video

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Bardzo fajne pomysły. My też uwielbiamy zabawę w chowanego! A w domu chowamy konkretną zabawkę i Bruno podekscytowany szuka jej i z dumą przynosi do nas.

    Co do poszukiwania skarbów to ja zdecydowanie wolałabym wybranie maty węchowej na poszukiwanie smakołyków niż pozwolenie psu zjadania czegoś z ziemi. Może jestem przeczulona na tym punkcie, bo mając Goldena, który będąc malutki był w stanie niczym odkurzacz zjeść wszystko (dosłownie wszystko!). Zajęło mi trochę czasu, żeby go tego oduczyć i zostawianie smakołyków na ziemi pewnie przypomniało by mu jego ulubione zajęcie podczas spacerów. A zdecydowanie tego chcę uniknąć 😉

    Jestem pewna, że Lunce taka mata też by się spodobała. Można je kupić na allegro, ale według mnie są one dość drogie. Ja wykonałam moją ze zwykłej gumowej wycieraczki i pasków z polaru, które owinęłam wokół kółek na wycieraczce. Psiaki jak widzą te maty to już drepczą z radości,bo uwielbiają tę zabawę. Fajnie też rozwija węch, uczy skupienia i wycisza. No i można się bawić też w domu, jak pogoda nie sprzyja, a psiak jest po takiej sesji padnięty i przeszczęśliwy 🙂

  • domaaa

    Nie mam psa ale z chęcią przeczytałam post i obejrzałam filmik 😉 bardzo fajny wpis

  • U nas wygrywa pogoń za jabłuszkami (rzucane na odległość 20-30 metrów) i szukanie ich w trawie 😀

    • Jabłuszkami takimi do jedzenia? Ale fajnie!

  • Jeanne04

    Niestety naszego pieska już z nami nie ma, ale jestem pewna, że kiedy zdecydujemy się za jakiś czas na jakiegoś adopciaka – Twój post i film na pewno się przydadzą 🙂

  • Any

    Ja mam tylko kota (tylko i aż kota!). Świetne, proste pomysły. 😉

  • Co prawda nie mam psa (obecnie jestem team koty :D), ale je bardzo lubię i wychowywałam się z psem, więc wiem, jak fajna może być zabawa 🙂 Oglądałam też Twój film na youtube i oceniam bardzo pozytywnie – bije od was tyle optymizmu 🙂