Kocham tę zupę. W 100% trafia w moje smaki i potrzeby. Jest zdrowa, bardzo smaczna i nie wymaga posiadania bulionu. Do jej przygotowania zainspirowała mnie Monika Mrozowska, która bardzo podobną przygotowała latem podczas eventu na Bulwarach Wiślanych. Niestety nie zapisałam sobie wtedy przepisu, ale po kilku dniach z pamięci spróbowałam odtworzyć ją w domu. Wyszła super! Niestety znowu nie zapisałam przepisu, więc robiąc ją drugi raz teraz jesienią, musiałam totalnie improwizować. Na pewno coś dodałam, a coś odjęłam… I szczerze mówiąc nie wiem, jak bardzo blisko tej mojej zupie do oryginału (który znajdziecie pewnie w nowej książce Moniki), ale jednego jestem pewna – też ją pokochacie :).
Pomidorowa zupa z warzywami, soczewicą i mlekiem kokosowym
Zjadłam dziś trzy miski tej zupy. Chciałabym powiedzieć, że dzięki tej warzywnej wkładce jest sycąca, ale ja nie mogę się nią nasycić, mogę ją jeść i jeść ;).
Tradycyjnie zachęcam do tego, aby nie traktować proporcji zbyt sztywno. No i dajcie znać, czy smakowało a wrzucając fotkę na Instagram pamiętajcie proszę o hashtagu #lifemanagerkainspiruje <3