Wiosenna mobilizacja – wyzwanie i moja lista wiosennych planów

I znowu przyszedł ten piękny moment, kiedy możemy powiedzieć głośno – przetrwaliśmy kolejną zimę! Przed nami najfajniejsza (wg mnie) połowa roku, czas obudzić się z zimowego letargu… A w związku z tym zmierzyć się z różnymi odkładanymi miesiącami sprawami, wziąć się za siebie itd. Wiosna to dla mnie czas odrodzenia i pełnej mobilizacji. Dlatego już po raz kolejny zapraszam Was do udziału w wyzwaniu “wiosenna mobilizacja” i przygotowania swojej własnej listy rzeczy do zrobienia w najbliższych miesiącach. Aby lepiej zobrazować, o co w tym chodzi, jak co roku opiszę swoje wiosenne plany.

Wiosenna mobilizacja – moja lista zadań na wiosnę 2019

To co ważne, moja lista nie składa się wyłącznie z obowiązków. Zapisuję na niej też przyjemności, aby przypadkiem nie umknęły mi gdzieś w natłoku tych mniej fajnych zadań do wykonania.

Porządki w samochodzie

Kilka dni temu zapodziałam coś w aucie i kiedy nachyliłam się, aby tego poszukać, dosłownie spłonęłam ze wstydu… Należą się mojej Kiance solidne porządki, oj należą…

Porządki na balkonie

Nie mogę się już doczekać posiłków jedzonych na balkonie i wylegiwania się na hamaku. Ale zanim nadejdą te przyjemności, trzeba będzie wysprzątać balkon po zimie.

Mini ogródek

Kiełki, zioła, szczypiorek wyrastający z cebuli… Czas na mini uprawę parapetowo-balkonową.

Przegląd stomatologiczny

W ostatnich miesiącach tak dużo chodziłam po lekarzach, że zupełnie nie mogłam się zmobilizować do tych wizyt, które teoretycznie mogły poczekać… A kiedy skończyłam swój maraton, potrzebowałam odpoczynku od wizyt w gabinetach lekarskich. Chyba już wystarczy tego odpoczynku, już zdecydowanie za długo nie robiłam przeglądu stomatologicznego.

Praca z Luną

Stosowanie się do zaleceń behawiorystki, zrobienie maty węchowej, długie spacery…

Dalsze działania charytatywne na rzecz schroniska

Kto obserwuje mnie na Instagramie, ten z pewnością zauważył, że jestem ostatnio mocno wkręcona w działania dla Fundacji Azylu Pod Psim Aniołem. Bardzo mi to pomogło w przetrwaniu tych ostatnich tygodni zimy, bo zamiast rozmyślać o pogodzie, koncentrowałam się na działaniu. W najbliższych tygodniach nic się w tej kwestii nie zmieni.

Wyjazd nad polskie morze

Od około dwóch tygodni marzy mi się wyjazd nad polskie morze przed sezonem. Wizualizowałam już sobie spacery z psem/psami po plaży… I chyba zadziałało tu prawo przyciągania, bo dosłownie kilka dni temu w ramach współpracy z portalem Travelist otrzymałam w ramach barteru weekendowy wyjazd do Ustki. Wy też możecie taki wygrać, zadanie konkursowe jest proste i przyjemne, a szczegóły znajdziecie na Instagramie (konkurs trwa tylko do soboty, więc tutaj naprawdę trzeba się zmobilizować :)).

Porządki w szafie i jakiś mały, wiosenny shopping

Chyba jak co roku, to obowiązkowy punkt wiosennej mobilizacji 🙂

Zajęcia “sportowe” min. raz w tygodniu

Chciałabym wdrożyć w życie tradycję rozpoczynania weekendu w piątek i robienia sobie z tej okazji “wychodnego” na jogę, taniec lub basen. Zimą już trochę to praktykowałam, ale nie weszło mi to tak całkiem w krew. Może wiosną się uda?

Szczotkowanie ud i pośladków na sucho

Zaczęłam to uskuteczniać po świętach, kiedy dostałam swoją pierwszą szczotkę do ciała. Nie do końca jednak odpowiada mi szczotkowanie całego ciała. Pewnie jestem osamotniona w swoich odczuciach, ale ja np. zauważyłam, że szczotkowanie nóg poniżej kolan uwidacznia mi żyły :(. Nie zrezygnuję jednak ze szczotkowania ud i pośladków, bardzo to polubiłam.

Masaż ziołowymi stemplami

W ostatnich miesiącach nie chodziłam na masaż tajski, bo musiałabym zaznaczać, aby nie masować mi brzucha i głowy (cały czas wypadają mi włosy po narkozie). Z tego drugiego pewnie trudno by mi było zrezygnować, bo tak naprawdę to moja ulubiona część masażu. Dlatego już wolałam nie iść wcale ;). Ostatnio jednak dostałam voucher na dzień kobiet na mój ulubiony masaż stemplami ziołowymi i już nie mogę się doczekać, kiedy go wykorzystam!

Popracować (z pomocą programisty oczywiście) nad “bebechami” (co za okropne słowo!) bloga

Będzie nowy szablon i będzie optymalizacja, która powinna przyspieszyć działanie strony.

Nagrywanie więcej video na Instagram

Mam tu na myśli taneczne soboty i ćwiczenia na chuście. A może też praktyki jogi w przyspieszonym tempie. Wczoraj taką wrzuciłam i widziałam w statystykach, że bardzo dużo osób sobie ją zapisało. Czyli chyba jest przydatna!

Nagranie kolejnych Polecajek i Biblioteczki

Te posty/filmy będą pojawiać się raz na kilka miesięcy. I koniecznie muszę rozprawić się z nimi wiosną.

Nagranie filmu o domowym tofu

Obiecałam w grudniu, nie nagrałam do dziś. Lubię nagrywać filmy (np. testy sprzętów) w mojej kuchni, ale samo przygotowanie tego pomieszczenia do nagrań i rozstawienie sprzętu to jest droga przez mękę. Muszę się w końcu zmobilizować i najlepiej za jednym zamachem nagrać tam jakieś dwa filmy.

Nagranie testu jakiegoś samochodu

Jeśli nie uda mi się przetestować czegoś nowego, to może w końcu nagram test swojego. W końcu trochę go już poznałam i mam sporo do powiedzenia na jego temat.

Na razie to tyle. Na pewno w trakcie wyzwania (które trwa przez całą wiosnę) jeszcze kilka zadań do wykonania mi się przypomni, ale o nich już będę pisać na Insta Stories, korzystając z planszy, którą Wy również możecie się “poczęstować” :). Trudno wpisać na niej wszystkie swoje wiosenne plany, ale miejsce na te najbliższe z pewnością się znajdzie.

Tradycyjnie pytam – dołączycie? 🙂

Kategorie: Zdrowe ciało, Zdrowy duch

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.