O tej porze roku warto sięgnąć po pokrzywę. To właściwie już ostatni dzwonek, bo wkrótce ta roślina zacznie kwitnąć i straci wiele swoich pozytywnych właściwości. Czytałam, że okres kwitnienia zaczyna się mniej więcej w połowie maja, ale w tym roku być może będzie to wcześniej, trzeba obserwować. Pokrzywę zbieramy oczywiście w miejscach oddalonych od dużych ulic. Może warto też unikać parków, w których spaceruje wiele piesków ja po swoją pokrzywę wybrałam się na pobliską wieś (co prawda ulokowaną w samym środku miasta, ale w sporej odległości od ulic). Podczas zbierania pokrzywy odcinamy tylko szczytowe gałązki (od 4 do 6 listków). Kiedy zbieramy ją w celach kosmetycznych (np. do płukanki na włosy), możemy zrywać całą. Pamiętajcie, że pokrzywa po umyciu bardzo się skurczy, więc nie żałujcie jej sobie. Mnie z ok. 8 garści pokrzywy suchej zostały 2 garście umytej ;). To było trochę za mało, dlatego w przepisie podaję większą ilość, niż sama użyłam. Po sparzeniu wrzątkiem i umyciu odcinamy najgrubsze łodyżki, a liście możemy pokroić na mniejsze kawałki (szczególnie, kiedy pokrzywa ma zostać jedynie przemycona i nie chcecie, aby była zauważona przez domowników). Bez obaw – po kontakcie z gorącą wodą pokrzywa straci swoja parzące właściwości. Wcześniej oczywiście warto zaopatrzyć się w rękawice.
Pokrzywa zawiera bardzo dużo żelaza, więc powinna znaleźć się w diecie każdego, kto ma skłonności do anemii. Ale o właściwościach pokrzywy można by pisać długo, bo jest dobra prawie na wszystko Warto po nią sięgnąć szczególnie po zimie, kiedy osłabiony organizm potrzebuje witamin i mikroelementów pochodzących ze świeżych roślin.
Ja z mojej pokrzywy przygotowałam dwie zupy. W jednej pokrzywa gra pierwsze skrzypce, a w drugiej jest jedynie dodatkiem do wielu innych warzyw. W tej drugiej jest praktycznie niewyczuwalna, jeśli zmiksujecie ją na krem, domownicy nawet się nie zorientują, że jedzą ten popularny chwast ;). I co tu dużo mówić… Magdą Gessler to ja nie jestem i foodgazmu pewnie przy tych zupach nie zaliczycie, ale są one bardzo proste, smaczne i zdrowe. Tak po prostu. Do jednej zupy niezbędny będzie bulion warzywny, przy drugiej od biedy obejdzie się bez niego, ale z bulionem na pewno będzie lepsza.
Zupa pokrzywowa
Możecie podać ją na kilka sposobów – od razu po ugotowaniu, po zabieleniu np. jogurtem lub po zmiksowaniu na krem. Opcji jest kilka, mnie najbardziej odpowiada ta trzecia. Wojtek dodatkowo do kremu wkroił sobie ugotowane na twardo jajko i muszę przyznać, że był zaskakująco zadowolony. Zaskakująco, bo dzień wcześniej, jak powiedziałam mu o jedzeniu pokrzywy, był tym faktem zniesmaczony
Zupa warzywna z pokrzywą
Tę zupę możecie wykonać nawet nie posiadając bulionu, ale wtedy jej smak będzie mniej esencjonalny.