Nie wiem jak Wam, ale mnie ten tydzień dał nadzieję na lepsze pod względem pogody czasy. Nie żebym ją wcześniej całkiem utraciła, ale jak już niejednokrotnie wspominałam – półroczna jesień mocno dała mi w kość.
Teraz dla odmiany rozpiera mnie energia, przez co jestem jednym, wielkim, chodzącym zakwasem mięśni. To był aktywny tydzień, dlatego dzisiaj postawiłam na lenistwo. Nie takie dosłowne, bo wciąż zmagam się z małym ADHD… Obudziłam się wcześnie i pod wpływem nagłego olśnienia co mogłabym nagrać do ZdrowoManii, usiadłam do komputera w poszukiwaniu partnera do tej współpracy. Spaceru też sobie nie mogłam odmówić… A teraz już zaczyna mnie lekko brać senność, więc nie wykluczam jakiejś przedobiedniej drzemki. Najpierw jednak dokończę ten przegląd!

Byłam też w Hangarze! Tym razem prywatnie i znowu wyskakałam się za wszystkie czasy.
Mam nowe spostrzeżenia – chociaż podczas skakania co chwilę trzeba od nowa związywać włosy – nie poddawajcie się. Moje były w połowie rozpuszczone i potem nie byłam w stanie ich rozczesać bez wyrwania połowy 😉
Czysta radość 🙂
Znajdź Agnieszkę 😉
Przyszedł i czas na pierwsze pikniki i posiłki na świeżym powietrzu. Wreszcie!
Idealne miejsce na piknikowanie? Oczywiście Zawady 🙂
A tych trzech kolesi można spotkać po drodze, uwielbiam ich 😀 zawsze narobią hałasu ;).
Dzisiaj tak jak wspomniałam na wstępie – postawiłam na totalny relaks i regenerację mięśni, dlatego nawet dłuższe spacery nie wchodziły w grę. Wolałam powygrzewać się z książką na słońcu i zjeść coś dobrego.
Warzywka? Luna nie przepuści!
Patrzcie jak urosły mi włosy, jaki mam długi kucyk!
A tak serio to byłam niedawno u fryzjera i włosy oczywiście mi się skróciły a nie urosły, a ten długi kucyk to trik z książki „Jak być glam” Fleur de Force, którą ostatnio wygrałam w konkursie.

Share Week 2016, czyli blogi które polecam.
Suplementacja magnezu przez skórę i przepis na oliwkę magnezową.

Wyczerpujący artykuł na temat diety przy PCOS.
Kobieto, musisz to zrobić raz w roku.
20 ciekawostek na temat włosów
Właśnie dopadła mnie już totalna niemoc, organizm cały czas upomina się o tę utraconą tydzień temu godzinę… Zmykam więc, a Wam życzę miłego popołudnia i oczywiście udanego tygodnia.




























35 comments
Ależ lubię te przeglądy tygodnia, czekam na nie zawsze w niedzielę 🙂 Twój blog i kanały stają się jednymi z moich ulubionych! Pozdrawiam!
Bardzo się cieszę! 🙂
Dziękuję Aga! <3 Żałuję, że nie wiedziałam, że tak często bywam w Służę kawą jak byłam w Polsce. Często bywałam w okolicach. Bardzo często. Byłaby okazja do spotkań. 🙂
No, szkoda 🙁
Ale wiosenne zdjęcia, od samego patrzenia można liczyć na przypływ energii 😉
Też odżyłam dzięki tej pogodzie. Ja celebruję ją nadrabiając bieganie 🙂
Podziwiam Cię za te skoki w gąbki. Jak w tamtym roku skakałam na trampolinie to nie umiałam się wyzbyć lęku i rzucić się na tyłek :-/ Poczułam się jak stara baba 😛
Dla mnie to rzucanie się na tyłek na trampolinie nadal jest dość niekomfortowe. Czuję też, że dla moich starych kości nie jest to najkorzystniejsze 😉 ale gąbki są super! Tylko strasznie ciężko się z nich wychodzi, są jak bagno 😉
Muszę się tam wybrać! Ale nie wiem czy rzucę się tak jak Ty 😉
Jaki energetyczny tydzień, wspaniałe foty :)))
Świetny tydzień, widać, że wartościowo spędziłaś czas 😉 Mnie niemoc dopada w tygodniu, jak wracam późno do domu i nic mi się nie chce, ale wiosną zdecydowanie łatwiej jest żyć 😉
Pogoda jest idealna 🙂 ten weekend spędziłam bardzo aktywnie, bo w górach 🙂 coś pięknego!
Ah to białostocki jumper park? No to teraz mnie przekonałaś,aby w końcu się tam wybrać! Mieszkać w Białymstoku i jeszcze tam nie być… Aż się zawstydziłam teraz. 😀
Ja nie mieszkam w Białymstoku, to warszawski park trampolin 🙂 ale jak masz takie miejsce w swoim mieście to zdecydowanie polecam odwiedzić 🙂
Naprawdę? Hala wydaje się być identyczna. W każdym razie i tak zmotywowałaś mnie do przejścia się tam. Pora zabrać znajomych i ruszyć na wielkie skakanie. 😀
Ale tu wiosennie! 😉 Już nie mogę się doczekać, aż w Szczecinie powstanie park trampolin 😉
dobry patent z tym podwójnym kucykiem 🙂 do zapamiętania 😉 – bo moje włosy chyba jeszcze za krótkie na takie akrobacje 😉
Ten park trampolin jest genialny! Wyglądasz na tych zdjęciach kwitnąco :). Nie wyobrażam sobie siebie na takich trampolinach, ale kto wie, może kiedyś… 😉 Za każdym razem zachwycam się Służę kawą, gdy przedstawiasz tę kawiarnię na zdjęciach. Mam nadzieję, że gdy będę w Warszawie, to tam trafię :).
Dziękuję za polecenie! 🙂
O ja, dałam się w pierwszej chwili nabrać z tymi włosami! 😉 fajny patent. Choć teraz, kiedy „juz wiem” i patrzę na zdjęcie, to widzę dwa kucyki.
Przegapiłam odcinek z testowaniem Hangaru, ale właśnie nadrabiam i już po niecałej minucie musze napisać, że bardzo mi się ten format podoba. Dobra, oglądam dalej 😉
Ja spędziłam weekend spacerowo: wczoraj nad Świdrem, dziś w Wesołej, w Mazowieckim Parku Krajobrazowym. Straszną radość wzbudziło we mnie to, że wracałam BEZ KURTKI! 😀 Pierwszy raz w tym roku. Jest nadzieja 😉
Jakiś czas temu też wygrzewałam się na drewnianych schodach z Twoich zdjęć 🙂
Super, kiedy świeci słońce, na tych schodach panuje mikroklimat 🙂 a kozy odwiedziłaś?
Na skakanie i inne aktywności rozwalające włosy polecam warkocz dobierany, ale taki, który zaczyna się od boku głowy i idzie przy czole. Nic się nie rozwala 🙂 Chociaż ostatnio testuję bardziej dwa warkoczyki a la Kim Kardashian 😛 Na Zawady muszę się koniecznie wybrać! A taką zupę pomidorową na szybko robię często – z soku przecieranego przez moją babcię 🙂
Następnym razem przetestuję fryzurę o jakiej mówisz, dzięki 🙂
Być może będzie to bardzo dziwne pytanie, ale nie wiesz czy to „drewniane miejsce” nie występowało przypadkiem w jakimś filmie?
Hmm, bardzo możliwe, bo to bardzo fotogeniczne miejsce. Ale tylko jeśli masz na myśli jakiś w miarę nowy film, bo to dość młode miejsce 🙂
Obce niebo z 2015 🙂
Też zawsze czekam w niedzielę i nawet jak się pojawia o późnej gpdzinie, to u mnie jest południe:) Brakuje mi tego wybuchu wiosny, bardzo lubię tą porę roku. W Polsce zazwyczaj wyjeżdżałam już rowerem na przejażdżki po lesie.
Czy te tereny przyrodnicze i ten piękny taras to jedno i to samo miejsce? Jak tam trafić?
Nie, to dwa różne miejsca. O jednym pisałam np. tu: https://lifemanagerka.pl/2015/03/przeglad-tygodnia-303-2/ (jest tam link do mapy Google), a o drugim tu: https://lifemanagerka.pl/2015/07/fajne-miejsca-w-warszawie/
Dziękuję! Spróbuję zajrzeć podczas wizyty w Warszawie 🙂
Ale pozytywne emocje biją o tego zdjęcia!
Ha trick z włosami jest świetny 🙂
Czekam z niecierpliwością, aż w końcu wybiorę się do Warszawy i odwiedzę ten Hangar! Co ciekawe mój chłopak oglądał Twoją ostatnią ZdrowoManię, a że ten Hangar marzy mu się już od momentu, gdy był na etapie budowy, to znów zaczął wspominać o tym, że koniecznie musi tam być. Wszystko wskazuje na to, że chyba nie mamy innego wyjścia, tylko wsiąść do Polskiego Busa i jechać poskakać 😀
U Ciebie już wiosna pełną parą, tyle energii na tych zdjęciach! A foty z hangaru to w ogóle mistrzostwo, ja mam jakieś opory przed skakaniem na głowę, u Ciebie pełen luz! 🙂 No i przypomniałaś mi ostatnimi zdjęciami o kawiarni, którą widziałam już u Ciebie w zeszłym roku! Musimy odwiedzić! 🙂
Joga codziennie, to pięknie:) Gratuluje wytrwalosci:)
też taką kitkę robiłam 🙂 a moj kot także nie przepuści warzywek 😀
Na zdjęciach wiosna w pełni. I znowu podoba mi się, że pokazujesz TE miejsca w Warszawie o które nikt by jej nie posądzał;)
Comments are closed.