Wyciskarka czy sokowirówka? Test wyciskarki wolnoobrotowej 4Swiss Geneve BM 101

Długo wzbraniałam się przed posiadaniem wyciskarki, bo nie byłam pewna, czy taki sprzęt w ogóle jest mi potrzebny. Soki nie odgrywają ważnej roli w mojej diecie i rzadko po nie sięgam. Sytuacja trochę się zmieniła, kiedy po operacji miałam bardzo złe wyniki morfologii i chciałam “odbudować krew” za pomocą różnych soków i koktajli. Sok z buraka z dodatkiem szpinaku stał się wtedy moim sprzymierzeńcem, ale kupowanie jednodniowych soków było logistycznie problematyczne (nie było ich w żadnym osiedlowym sklepie) a pasteryzowane nie były już tak wartościowe. Oprócz tego, kiedy chciałam dodać do nich np. szpinak, musiałam dodatkowo miksować to w blenderze. Za wyciskarką przemawiał też fakt, że Wojtek jest wielkim miłośnikiem soków, chętnie je kupuje i pije, a czasami nawet wyciąga z czeluści szafki sokowirówkę, aby zrobić sobie świeży… No i ostatni argument, który mnie przekonał do wyciskarki, to możliwość robienia w niej innych rzeczy, m.in. prozdrowotnych “szotów”… Ale o nich opowiem Wam przy innej okazji. 

Dziś skupimy się na tym, że w moim domu ostatecznie zawitała wyciskarka wolnoobrotowa 4Swiss Geneve BM 101, którą zgodziłam się przetestować i na którą mam też dla Was rabat o wysokości 100 zł. 

Test w formie video:

Dlaczego wyciskarka wolnoobrotowa 4Swiss Geneve BM101?

Na rynku jest bardzo wiele wyciskarek wolnoobrotowych, więc decyzja o wyborze tej jedynej nie należy do najłatwiejszych. Jedną z cech wyróżniających 4Swiss Geneve BM101 jest fakt, że jest dostępna w 13 wersjach kolorystycznych. Niby to drobiazg, ale jako że wyciskarka często jest sprzętem stojącym cały czas na blacie, fajnie jest móc dopasować ją do wnętrza. Jeszcze fajniejsze jest to, że z pięknym wyglądem w parze idzie bardzo solidne wykonanie. Producent jest tak spokojny o jakość i skuteczność technologii, że daje dożywotnią gwarancję na silnik i 5-letnią na całe urządzenie (w tym dwuletnią gwarancję absolutną, podczas której każda część jest wymieniana na nową, a nie naprawiana). W przypadku ewentualnej awarii naprawa lub wymiana sprzętu ma nastąpić w ciągu 5 dni.

Warto też wspomnieć, że wszystkie tworzywa mające kontakt z żywnością nie zawierają BPA, czyli Bisfenolu A. Nie jest to jeszcze niestety standard w tego typu sprzętach AGD. 

Ale a propos różnych urządzeń AGD, to spróbujmy może odpowiedzieć na jedno z bardzo ważnych pytań – wyciskarka, czy sokowirówka?

Wyciskarka wolnoobrotowa czy sokowirówka?

Pamiętam moje rozczarowanie, kiedy kilka lat temu wreszcie dorobiłam się sokowirówki, a ktoś mi powiedział, że “sokowirówka to zło” i że “zdrowe soki to tylko z wyciskarki”. Zgłębiłam wtedy temat i faktycznie wszystkie sprawdzane przeze mnie źródła były co do tego zgodne – bardziej wartościowy sok uzyskujemy za pomocą wyciskarki wolnoobrotowej. Wynika to m.in. z tego, że wyciskarka pracując na wolnych obrotach nie rozgrzewa się i nie napowietrza soku, dzięki czemu jest on bardziej esencjonalny i zachowuje więcej wartości odżywczych. Nie trafiłam na żadne badania naukowe, które by tego dowodziły, ale szczerze mówiąc wydaje mi się to bardzo logiczne. Z praktycznego punktu widzenia ta przewaga wyciskarki nad sokowirówką również jest bardzo odczuwalna, m.in. dlatego, że:

  • można za jej pomocą wycisnąć sok również z warzyw liściastych, takich jak natka pietruszki, jarmuż czy szpinak. W przypadku sokowirówki, chcąc dodać te składniki do mojego soku, musiałam dodatkowo brudzić blender, aby zmiksować je z wyciśniętym sokiem. Oznaczało to więcej pracy i zmywania. 
  • również jeśli zależy nam na wyciskaniu soku z małych owoców, lepiej zainwestować w wyciskarkę. Wyciśniemy w niej sok z malin, jagód, granatu itp. 
  • sok z sokowirówki jest napowietrzony, a składniki odżywcze ulegają utlenianiu. Taki sok trzeba wypijać od razu. Przy soku z wyciskarki proces utleniania przebiega wolniej, więc taki sok można sobie zostawić na później (przechowując szczelnie zamknięty w lodówce). 
  • za pomocą wyciskarki można przygotować też mus lub przecier owocowy lub warzywny
  • sok wyciśnięty przy pomocy wyciskarki jest bardziej esencjonalny i po prostu smaczniejszy
  • sok taki jest też bogatszy w błonnik pokarmowy
  • wyciskarka jest prostsza w czyszczeniu, niż sokowirówka, w której uciążliwe jest czyszczenie ostrzy
  • wyciskarka jest bardziej uniwersalnym sprzętem – możemy przygotować za jej pomocą również napoje roślinne, tofu, puree, smoothie, preparaty lecznicze, sorbety i lody. 
  • wyciskarka pracuje ciszej niż sokowirówka (tutaj porównuję z moją, nie testowałam wszystkim sokowirówek na rynku, abym mogła napisać to w odniesieniu do wszystkich tego typu sprzętów). 
  • wyciskarka wolnoobrotowa 4Swiss jest też bardziej energooszczędna, niż pracujące na wysokich obrotach sokowirówki

Na korzyść sokowirówki przemawia głównie (a może jedynie?) cena. Moim zdaniem jednak zdecydowanie lepiej zapłacić więcej i mieć sprzęt, który daje więcej możliwości i tworzy lepszej jakości efekt końcowy. 

Rabat na wyciskarkę 4Swiss

Jeśli Wy również zdecydujecie, że wyciskarka wolnoobrotowa jest dla Was lepszym rozwiązaniem, niż sokowirówka, mam dla Was rabat o wysokości 100 zł na wyciskarkę 4Swiss. Aby z niego skorzystać, podczas zakupu na stronie 4swiss.pl wpiszcie kod: LIFEMANAGERKASOK. 

Wyciskarka wolnoobrotowa 4Swiss Geneve BM 101 – wyposażenie

Pierwszy plus wyciskarki 4Swiss Geneve BM 101 zauważymy już na początku, dokonując jej zakupu. Jak już wspomniałam – jest to bardzo duży wybór kolorów! Ja zdecydowałam się na powder pink, ze względu na to, że to kolor mojego bloga ;). Gratis do wyciskarki otrzymujemy też książkę o sokach oraz ceramiczny nóż do owoców i warzyw. 

Kiedy już uda nam się dokonać wyboru koloru, a kurier dostarczy do naszych drzwi naszą wyciskarkę, przychodzi czas na zapoznanie się z jej wyposażeniem. Znajdziemy w nim następujące elementy:

  • trzy sita – do soków, musów i lodów
  • stojak do suszenia ruchomych elementów
  • koszyczek i ściereczkę do robienia tofu
  • pojemnik na miąższ
  • zbiornik na sok (z rączką i dzióbkiem ułatwiającym nalewanie)
  • sitko do odcedzania soku
  • szczoteczka do czyszczenia
  • tłoczek do popychania warzyw

Test wyciskarki 4Swiss Geneve BM 101

Działanie tego typu sprzętu najlepiej pokazać na video, co też niedługo uczynię. Na razie nie miałam takiej możliwości, a wiem, że część z Was myśli o zakupie tego typu sprzętu na prezent, więc zależało mi na uwinięciu się z tym postem jak najszybciej. 

Działanie wyciskarki wolnoobrotowej jest bardzo proste i polega na tym, że wszystko, co wrzucimy do jej otworu, zostanie dokładnie zmiażdżone i rozdzielone na dwie części – sok lub mus i wysuszony miąższ. Ten drugi możemy wykorzystać na przykład do wypieków, nie musi to być produkt bezwartościowy i zmarnowany. Sok natomiast jest mniej napowietrzony, bardziej esencjonalny i bogatszy w pochodzący z włókien owocowych i warzywnych błonnik, niż sok pozyskiwany w sokowirówce. Błonnik m.in. pomaga regulować gospodarkę cukrową w organizmie, dlatego taki sok jest zdrowszy dla insulinoopornych. 

Wyciskarka wolnoobrotowa jest dla mnie też o wiele wygodniejsza niż (moja) sokowirówka. Przede wszystkim dlatego, że nie trzeba do niej obierać owoców i warzyw. Często nawet nie muszę ich kroić, bo wloty są dość duże (ten większy ma 8x8cm) i mieszczą się w nich mniejsze jabłka, buraki czy marchew. Jeśli owoce (np. jabłka) są większe, mogę pokroić je na połówki lub ćwiartki i tylko pousuwać ogonki, co zajmuje dosłownie 30 sekund. 

Silnik urządzenia jest dużo cichszy od sokowirówki i wcale nie odczuwam, że wyciskanie soku za pomocą wyciskarki odbywa się wolniej. Być może wynika to z tego, że nie przerabiam jakiejś olbrzymiej ilości warzyw i owoców. Tak czy siak – urządzenie może działać nieprzerwanie przez 30 minut. 

Olbrzymim atutem wyciskarki jest to, że radzi sobie z takimi rzeczami, jak szpinak, jarmuż, czy pestki granatu. Wreszcie dostrzegam, jak bardzo ograniczająca była sokowirówka – tylu rzeczy nie można było w niej przerobić! Teraz dopiero otworzyły się przede mną nowe możliwości, mogę wyciskać sok nawet z owoców leśnych, ziół (np. pokrzywy), czy też super bogatych w antyoksydanty pestek granatu. 

Ale przetwarzanie owoców i warzyw to tylko jedna z głównych funkcji wyciskarki 4Swiss, a mnie, jako fankę kuchni roślinnej, przekonała do niej jeszcze jedna opcja. Otóż za sprawą tego urządzenia mogę samodzielnie, w bardzo prosty sposób wytwarzać takie rzeczy, jak napoje (mleka) roślinne i docelowo też tofu. I to jest naprawdę sztos 🙂 żadnego odcedzania na gazie i wyciskania, cały proces przygotowania takiego mleka jest prosty jak drut. I tu podobnie jak w przypadku owoców i warzyw – nic się nie marnuje, powstałą jako efekt uboczny miazgę z orzechów, można wykorzystać np. do ciasteczek. 

Inną rzeczą, którą możemy przyrządzić w wyciskarce 4Swiss są lody. Sama jeszcze ich nie robiłam, ale to podobno też jest bardzo proste – przepuszczamy przez wyciskarkę lekko zmrożone owoce i w ten sposób powstaje sorbet lub – jeśli preferujemy bardziej kremowe lody – owoce wrzucamy do wyciskarki naprzemiennie z jogurtem lub serkiem mascarpone. 

Czyszczenie wyciskarki 

Po użyciu wyciskarki mamy do umycia kilka elementów:

  • misę
  • zbierak
  • sito
  • ślimak
  • pokrywę

Na początku możemy skorzystać z trybu samoczyszczącego, czyli po prostu wlać do wyciskarki wodę i uruchomić ją, aby ta woda wstępnie obmyła wszystkie elementy. Funkcja ta przydaje się też wtedy, kiedy chcemy oczyścić wyciskarkę pomiędzy poszczególnymi rodzajami soków. 

Następnie rozbieramy wyciskarkę na części i czyścimy poszczególne elementy w wodzie, do niektórych używając specjalnej, dołączonej do zestawu szczoteczki. Na końcu suszymy je na specjalnym stojaku. Proces czyszczenia nie jest uciążliwy i zajmuje kilka minut. Co więcej – wszystkie wyjmowane części wyciskarki można myć w zmywarce.

Podsumowując… 

Do posiadania wyciskarki wolnoobrotowej przekonało mnie przede wszystkim to, że to znacznie bardziej uniwersalne urządzenie, niż sokowirówka. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jeśli zrezygnujemy z kupowania takich rzeczy, jak napoje roślinne, tofu, soki i przeciery warzywne i owocowe, to inwestycja w ten sprzęt powoli zacznie się zwracać. Ale nie chodzi tu tylko o kwestie finansowe, a przede wszystkim o to, że przygotowując takie rzeczy samodzielnie mamy pewność, co spożywamy. 

Mam nadzieję, że moja recenzja pomogła komuś w podjęciu decyzji odnośnie zakupu. Jeśli macie jakieś pytania, jestem do Waszej dyspozycji w komentarzach 🙂

Za udostępnienie wyciskarki do testów i rabat dla Czytelników dziękuję 4Swiss.

 

Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.