Maj! Jeśli ktoś jeszcze nie do końca wybudził się ze snu zimowego – teraz właśnie trzeba to zrobić. Zaczyna się ten czas w roku, za którym później przez całą zimę tęsknimy. Trzeba wycisnąć z tego okresu jak najwięcej! Już cieszę się na samą myśl o piknikach, wycieczkach rowerowych i pysznych lodach z Limoni.






W sobotę przy warzywnym, zielonym koktajlu zaliczyłam spotkanie, które zaowocuje dwoma fajnymi, nieco innymi odcinkami ZdrowoManii. Już nie mogę się doczekać 🙂 uwielbiam to uczucie ekscytacji, które towarzyszy mi podczas takich ustaleń.
Nie mogłam sobie odmówić zahaczenia o Plac Zbawiciela i złapania w rybie oko tęczy 😉
I jeszcze kilka „rybich” fotek z małej, miejskiej wycieczki rowerowej.
Sporo w tym tygodniu kiepskiej jakości zdjęć z komórki, więc aby podratować sytuację – zabrałam dziś lustrzankę na spacer. I cieszę się, bo jeszcze zdążyłam uchwycić to, co za chwilę przekwitnie.
I na koniec my – szczęśliwe, bo wiosna w pełni.


Ale może komuś przyda się np. poradnik jak szukać noclegu na wyjazd z psem.
I artykuł o tym, jak Kasia walczy z lękiem przed telefonowaniem. Mnie też ten problem dotyczy – nienawidzę rozmawiać przez telefon z obcymi ludźmi.

W tym tygodniu w ramach mojej pracy i blogowej twórczości powstały dwa filmy na YouTube. Jeden to oczywiście ZdrowoMania i przepis na wiosenny krem z zielonego groszku z jarmużem i nutą kokosową.
Na lifemanagerkowy kanał złożyłam zaległy film – relację z wyjazdu do Gruzji, a to gratis do wpisu „10 powodów, dla których warto pojechać do Gruzji”
To tyle na dziś. Mam nadzieję, że po weekendzie czujecie się wypoczęci i pełni sił. Udanego tygodnia 🙂
Chcesz być na bieżąco?






















25 comments
Wreszcie wiosna w pełni 🙂 Muszę wziąć z Ciebie przykład i bardziej z niej korzystać – z tym rowerem świetna sprawa , więc zakup roweru i zmiana stylu życia do przemyślenia 🙂 Dzięki za polecenie mojego posta – teraz będę jeszcze bardziej dbać o poziom kolejnych 😉 – to dla mnie dodatkowa, doskonała motywacja (za nią też dziękuję :*). Btw masz absolutnie świetne buty – też chcę takie Reeboki 😀
Jak chcesz takie, to musisz poszukać na działach dziecięcych, bo to dziecięce 😀 ale oczywiście dla dorosłych tego typu butów też nie brakuje, ja je bardzo polubiłam i chcę więcej 🙂
To musi być chyba mały rozmiar 🙂 Ja noszę 39. Tej wersji kolorystycznej nie mogę nigdzie wyhaczyć a jest naprawdę świetna!
Ja mam żelazną zasadę odpalania sezonu rowerowego 1 marca 🙂 To dla mnie nieoficjalny początek wiosny.
W Krakowie też nas nie rozpieszczają ścieżkami, ale na szczęście Kraków jest dużo mniejszy i Bulwarami Wiślanymi można przejechać całkiem sporą cześć miasta 🙂
W ubiegłym tygodniu zaliczyłam debiut rowerowy, w deszczu i z łańcuchem, który spadł 500 m od bloku, ale i tak uważam za udany! Bardzo żałuję, że nie mogę codziennie dojeżdżać do pracy rowerem, ale te 3 dni i tak już dały mi ogromną radość. 🙂
Mam nadzieję, że słoneczna pogoda się rozkręci, bo u nas ze słońcem różnie jest. Również oszalałam na punkcie rybiego oka. Jest świetne. Jedynie nie jestem zadowolona z obiektywu makro, które (przynajmniej moje) nie robi zdjęć przybliżonych lecz rozmazane :<
Ten obiektyw trzeba przyłożyć bardzo blisko fotografowanego obiektu. Próbowałaś tak? Bo ja na początku na to nie wpadłam ;). Ale i tak jego jakość nie powala.
Tak próbowałam i właśnie nic to nie daje. Zdjęcie jest takie lekko rozmazane. Najważniejsze ze rybie oko daje radę 🙂
Dzięki za ten artykuł o telefonowaniu! Też bardzo tego nie lubię i hamuje mnie to przed wieloma rzeczami, a cały czas szukam sposobu jak to rozwiązać.
Sympatyczne te fotki z rybim obiektywem, jak radosnie u Ciebie bo juz wiosna, narobilas mi apetytu na rower, ale z malymi dziecmi ciezko cos wykombinowac, choc ostatnio widzialam pana, ktory do rowera mial doczepiona malutka przyczepe dla bobaska. Dla chcacego nie ma nic trudnego. Pozdrawiam serdecznie beata
Świetne podsumowane i świetne zdjęcia :).
Ja też zdecydowanie bardziej wolę rozmawiać twarzą w twarz niż przez telefon!
Leniwe…. uwielbiam <3
O, dzięki za informację o rowerowych akcesoriach na Statoil – dobrze wiedzieć!
Z wiosną bardzo się cieszę, ale ostatni tydzień był przygotowywaniem do matury. Dzisiejszy dzień nie był taki zły, ale ta matematyka… najwyżej powitam szkołę w sierpniu z uśmiechem, trudno, nie warto się załamywać, prawda? 😀
Oni też pewnie Ci zazdroszczą, że Ty jedziesz, a oni stoją 😀 ale jazda rowerem rządzi się w swoimi prawami 😉 i ja też rower uwielbiam. Piękny ten Twój psiak jest. Nie wiem dlaczego, ale takie małe pieski mnie rozczulają i wzbudzają dużo pozytywnych emocji 🙂 Muszę się też o takiego malucha postarać 😉
Świetne te zdjęcia „rybim okiem” 🙂 Chyba muszę rozejrzeć za takim obiektywem – szkoda, że tutaj biedronki nie ma 😉
Mam nietypowe pytanko – ile waży Twój piesek? 🙂
Dawno jej nie ważyłam, ale chyba 4,5 kg.
Gdzieś mi ten majowy weekend umknął i dopiero Twoje wykrzyknienie na początku mi uświadomiło że już MAJ! 😀 Cudownie!!! Aktywnie u Ciebie jak zwykle a mnie też to motywuje do sportowego życia 🙂
Tak, wiosna w pelni, slonce, rower, granie na trawniku. Tez na to bardzo czekalam…choc kiedy juz nastala wiosna, na odmiane pogoda przestala mnie rozpieszczac. Codzienne deszcze i nocne wichury nie sa tym za czym przepadam…
Pogoda zmotywowala mnie, by zakupic pierwsze w swoim zyciu (nie liczac okresu dziecinstwa) kalosze 🙂
Obiektyw z biedry na smartfona? I naprawdę działa i naprawdę jest na telefon?? Muszę poprosić kogoś w Polsce, żeby mi kupił. Chcę rybie oko! 🙂
Zdjęcia kwiatów przecudowne. Zapaloną rowerzystką jakoś nigdy nie byłam, nie wiem w sumie czemu. Chyba nigdy nie chciało mi się wnosić roweru na 3 piętro. A strach przed rozmową mam podobny, zwłaszcza z urzędami i innymi instytucjami. A już w Anglii co chwilę, żeby coś załatwić to trzeba gdzieś dzwonić albo oni dzwonią do Ciebie. Grrr.
Pozdrawiam Cię
Bardzo fajny wpis.
Nareszcie maj i wiosna, można spędzić przyjemnie czas na powietrzu 🙂 Przymierzam się do zakupu rowera, ale to chyba dopiero w lipcu… Jeszcze przez dwa miesiące będę musiała napawać się widokiem Twojego i zazdrościć Tobie tych wycieczek na łono natury 🙂
Jestem u Ciebie pierwszy raz i już mi się podoba. Będę wpadać po inspirację. Ja dopiero zaczynam. Wpadnij na kawę:http://bezmiesaprosze.weebly.com
Ja wrzuciłam dziś na bloga swoje podsumowanie wiosennego wyzwania 😉 Myślę, że udało mi się zrealizować sporo z moich planów 😉 Jeżeli chodzi o rower, to u mnie sezon nigdy się nie kończy;)
Właśnie zrobiłam kluski leniwe wg tego przepisu, wyszły super! Nigdy jeszcze nie robiłam leniwych, a zmotywował mnie właśnie Twój wpis 🙂
Cieszę się, też bym zjadła, mniam mniam 🙂
Comments are closed.