Przegląd tygodnia #1/08

W końcu. Po zapracowanym lipcu przyszedł czas na luźniejszy sierpień. Miałam ostatnio wrażenie, ze lato przecieka mi przez palce… Mam zamiar w tym miesiącu to nadrobić! Będę też wreszcie miała czas na gotowanie i na blog wrócą „zbiorcze” wpisy kulinarne. Już zacieram rączki na myśl o tych pysznościach 🙂

Malutkie ogłoszenie – wiem, że kilku osobom nie odpisałam ostatnio na maile/wiadomości na FB. Dajcie mi jeszcze chwilę, jutro postaram się to zrobić 🙂

PT_jedzenie

W kategorii „jedzenie” mała zapowiedź czegoś, co pojawi się w tym tygodniu. 3 minuty pracy a efekt… Jak dla mnie rewelacyjny 🙂

pt243

PT_zdjęcia

Moje przeglądy tygodnia pod względem zdjęć są niesamowicie monotematyczne. Nic na to nie poradzę, lubię swoje nudne, spokojne życie... Najlepiej relaksuję się na spacerach z psem, na łonie natury, czytając książkę leżąc w cieniu drzew… Jeśli Was to nudzi, możecie przewinąć ekran do linków 🙂

Dziękuję za miłe słowa pod adresem zdjęć z wpisu o tańcu. Zdradzę kulisy ich powstawania 😉 wykonałam jakieś kilkadziesiąt skoków, następnego dnia miałam lekkie zakwasy w pośladkach. Aby dostać się na plażę, musieliśmy przebić się przez dziką dżunglę, w której usiłowały zjeść nas ludożercze komary. Tu w sumie należą się podziękowania dla marki Off, bez solidnego spryskania się jej produktami nie dotarlibyśmy na plażę w całości. Na miejscu też łatwo nie było, już mistrz drugiego a czasami i pierwszego planu się o to postarał.

pt244pt245

Co zabawne – po zejściu z plaży miałam na sobie więcej piasku niż zazwyczaj, mimo że nawet nie usiadłam na ziemi 😉 podskakując nasypałam go sobie we włosy, do uszu… wszędzie. Dlatego tym bardziej doceniam, że fotki się podobały ;).

A to już inny dzień i popołudniowy badminton

pt246

I Luna ze swoimi kolegami i koleżankami z osiedla. Szczęśliwe psy! Ten widok mnie niesamowicie relaksuje. Próbowałam ująć w jeden kadr całą psiarnię (sztuk prawie 10), ale obiektywem portretowym to niewykonalne.

pt248 pt247

A to już Pole Mokotowskie i moje olbrzymie zdumienie – ludzie naprawdę kąpią się tam w fontannach :O (i znowu ta nieszczęsna portretówka i ciasny kadr)

pt249

Pole Mokotowskie c.d.

pt250pt252pt251

I siłownia osiedlowa, którą przed zmrokiem zamykają na klucz!!! Nie ze mną takie numery, przeszłam przez ogrodzenie (co nie było najprostsze), ale uważam że to przegięcie aby specjalnie oświetloną i monitorowaną siłownię zamykać tak wcześnie. Przecież wczoraj wcześniej jak o 21ej nie dało się ćwiczyć…

pt253

I jeszcze coś a propos relaksu na trawie – głupio mi tak chwalić się otrzymywanymi od wydawnictwa książkami, dlatego żeby było mi mniej głupio – będę miała książki również dla Was 🙂 szykujcie się na mały konkurs.

pt254

PT_linki

Ja pisałam ostatnio o moim ulubionym tańcu, a Ania przygotowała wpis o tańcu brzucha. Bardzo fajnie przygotowany post, jeśli lubicie taniec – zerknijcie koniecznie 🙂

10 sygnałów, że kochasz to co robisz – brawa dla Kasi! Dała mi do myślenia 🙂 ja te punkty bardziej mogę odnieść do mojego blogowania niż do pracy… I wpis ten utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze robię chcąc w tym miesiącu poświęcić blogowaniu więcej czasu.

Jak oszacować koszty podróży – podpowiada Michał z bloga Urlop na etacie 🙂

Flapi.pl – nowy serwis, coś na wzór wykopu, który ma na celu m.in. promowanie wpisów na blogach. Na pewno można tam znaleźć wiele ciekawych rzeczy, niedługo moje linki w przeglądach tygodnia nie będą miały sensu! Znalezione dzięki Google Analytics bo ktoś udostępnił tam mój wpis (za co dziękuję :)).

Ufff, w tym tygodniu zdążyłam w ostatniej chwili… Choć pewnie i tak przeczytacie to jutro więc… Miłego poniedziałku 🙂

 

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Kto robi te piękne zdjęcia Ciebie na bloga? Są super, te do wpisu do tańcu niesamowicie mnie urzekły 🙂
    Lubię zaglądać na tego bloga, a oglądanie super zdjęć to prawdziwa przyjemność! 🙂
    http://www.odkrywajacameryke.pl

    • Dziękuję, zdjęcia robi mi moja druga połówka 😉

  • Cieszę się, że Ci się mój post spodobał i dziękuję za podanie go dalej! 🙂

    PS. Tak patrzę na te zdjęcia i już wiem, że jak tylko wybiorę się na Pola Mokotowskie (przez najbliższy tydzień mam tam rzut beretem!) to będę wypatrywać aparatki z uroczym psem! 🙂

  • uwielbiam siłownie plenerowe i to jest to, za czym najbardziej tęsknię, jeśli chodzi o Warszawę. We Wrocławiu też powoli zaczynają się pojawiać, ale niestety nie takie fajne 😉

  • Zobaczyłam tytuł ‚Jak oszcować koszty podróży’ i od razu klikam, a to my 😀 Bardzo nam miło, że wpis Michała zawitał do Przegładu tygodnia 🙂

  • Uwielbiam te Twoje przeglądy:)) Cudne, klimatyczne zdjęcia i podziwiam za poświęcenie:)) Pozdrawiam Cię słonecznie:))

    http://my-homeonthehill.blogspot.com/

  • Bardzo ciekawe blogi podałaś w tych linkach. 🙂

  • Jak Luna potrafi pozować! Prawdziwa modelka 🙂

  • Dziękuję za polecenie, bardzo mi miło! „Portretowe” zdjęcie Luny cudne, wygląda jakby się uśmiechała 😀

  • skąd sukienka ze „skaczących zdjęć”? jest prześliczna!

    • Ze Stradivariusa ale z zeszłego roku 🙁

  • Na Polu Mokotowskim faktycznie zawsze kąpią się ludzie 😀
    Z siłownią lekka przesada – przecież te urządzenia są tak zrobione, by łatwo ich nie zniszczyć 😀

  • Wow, ale wysoko podskoczyłaś 🙂 brawo dla Ciebie i fotografa, który uchwycił świetny moment!

  • Mam wrażenie, że w tej wodzie w jeziorku na Polu Mokotowskim ludzie nie tylko się kąpią i czystość tamtejszej wody pozostawia wiele do życzenia. Dość powiedzieć, że po moczeniu się tam niektóre psiaki dostają infekcji skórnych i wysypek. 🙁

    • Właśnie słyszałam o tym… Ja mojemu psu nie pozwoliłam wejść do tej wody. A ludzie pozwalali dzieciom, więc nieźle mnie to zszokowało.

  • Lubię te miejskie siłownie i często podczas biegania zatrzymuję się na ćwiczenia 🙂 tylko to przeklęte podciąganie – ech no nie mogę tego wykonać za nic w świecie.

    Jak zwykle śliczne zdjęcia 🙂 miłego nowego tygodnia!