Znowu w ramach piątkowego przepisu podsuwam coś ze ZdrowoManii, ale w tym tygodniu nie było innej możliwości. A poza tym najwyższy czas na coś słodkiego! Bo nie wiem jak Wy, ale ja nadal bardzo lubię słodki smak i wciąż szukam zdrowych alternatyw dla słodyczy sklepowych.
Jeśli chodzi o te batoniki to w filmie oczywiście zapomniałam powiedzieć, abyście wybierali wiórki kokosowe bez dwutlenku siarki. Ja znajduję takie w Lidlu, ale już np. w Tesco są siarkowane. Jeśli polewacie je czekoladą, postawcie na taką >70% kakao. Ja podczas nagrań zrobiłam z mleczną, bo w Tesco nie znalazłam dobrej, gorzkiej czekolady. No i tak na marginesie – chciałam aby batoniki bardziej smakowały Michałowi, mojemu operatorowi nie przepada on za tym moim zdrowym gotowaniem (i jakoś bardziej cieszą go przepisy pani Aldony ;)), dlatego chociaż raz chciałam mu dogodzić. I nie uwierzycie – batoniki mu smakowały! Może dlatego, że z mleczną czekoladą naprawdę trochę przypominają Bounty. Mój osobisty mężczyzna skomentował je tak: “Mmmm, jak Bounty! Tylko bez cukru i tych wszystkich utwardzaczy!”. Ano, zgadzam się prawie w 100% (cukier w czystej postaci pewnie jest składnikiem czekolady).
No i w filmie trochę przegięłam z tym komentarzem, że porcja z odcinka jest dla 1 osoby na 1 dzień. Zapomniałam, że robię porcję 2 razy większą niż zazwyczaj, więc ta porcja z filmu i poniższego przepisu jest raczej dla dwóch osób lub dla jednej na 2 dni.
Jeśli lubicie smak kokosa, wypróbujcie koniecznie i dajcie znać czy smakowały