Nie od dziś wiadomo, że siemię lniane to prawdziwy dar od natury. Nie dość, że to wartościowe źródło kwasów omega 3, których brakuje w diecie wielu osób, to jeszcze ziarenka te świetnie wpływają m.in. na nasz układ pokarmowy. I na wiele innych rzeczy, np. na podrażnione gardło. A wszystko to dzięki wydzielającemu się podczas gotowania nasion lnu śluzu, który działa na podrażnione błony śluzowe, jak łagodzący okład. Ja po kisiel z siemienia lnianego sięgam najczęściej właśnie podczas infekcji gardła. Pokazałam go dzisiaj na Insta Stories i od razu posypały się pytania o przepis, więc oto on:
Kisiel z siemienia lnianego
Składniki na kisiel lniany:
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 1 szklanka wody
- ok. 1/2 – 3/4 szklanki malin lub innych owoców „leśnych”
- ewentualnie coś do posłodzenia, np. ksylitol lub syrop klonowy
Przygotowanie:
Maliny (możemy też użyć innych letnich owoców, np. truskawek, jagód, poziomek, jeżyn) wrzucamy do blendera i miksujemy na mus.
W garnuszku stawiamy na gazie szklankę wody i wrzucamy do niej siemię lniane. Gotujemy to razem od czasu do czasu mieszając, przez ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy zmiksowane owoce i ewentualnie coś do posłodzenia. Podgrzewamy to razem jeszcze przez chwilę i gotowe!








15 comments
Pojęcia nie mam czemu ja zawsze myślałam, że zrobienie takiego kisielu musi być skomplikowane. A tu proszę… jest zupełnie odwrotnie. Na pewno ten przepis wypróbuję zwłaszcza, że wspomaga gardło i układ pokarmowy, z którymi ostatnio mam problemy.
Dzięki za przepis! Nigdy nie wpadłabym na to, że lnianego 'glutka’ można tak odpicować 😉 z ciekawości zapytam: używasz mielonego siemienia czy w ziarenkach?
W ziarenkach. Mielonego to nawet nie ma sensu kupować, bo jest mało wartościowe 🙂
Racja, dzięki! 🙂
Musze spróbować, bo od jakiegoś czasu muszę pić siemię lniane. Agnieszko a te owoce wrzucasz do siemienia razem z nasionkami, to znaczy nasionek lnu nie odcedzasz?
Nie odcedzam, wypijam całość 🙂
dzięki za przepis, akurat walczymy z męża chorobą żołądka, więc przepis jak znalazł! 🙂
Uwielbiam siemie lniane bo pomaga mi w problemach z żołądkiem, ale nigdy nie robiłam go w takiej formie. Muszę kiedyś wypróbować 😉
Ziarenka mogłyby im przeszkadzać… Ale gdyby dobrze go dosłodzić? Jest smaczny 🙂
przecież można zmielić ziarenka tuż przed wrzuceniem do garnka 😉
Polecasz jakieś sprawdzone książki kulinarne z prostymi, zdrowymi przepisami? Dopiero zaczynam tak gotować i w internecie ciężko mi znaleźć smaczne dania, niektóre nawet wyrzucam, bo są tak niedobre o.o
Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Jest duże prawdopodobieństwo, że ratujesz moje gardło 😀
Warto jednak dodać dwie rzeczy: 1. Siemie ma dużo blonnika, wiec jesli je spożywamy to pamietajmy o piciu duzej ilosci wody, aby nie nabawic sie odwrotnego efektu w postaci wzdęć i zaparc. 2. Siemię wysciela jelita blokując na jakis czas wchlanianie, wiec jesli bierzemy jakies leki, np pigulki antykoncepcyjne czy leki na ciśnienie to zachowajmy kilka godzin odstepu.
Ja siemię lniane piję dość regularnie od kilku miesięcy – wierzę w jego cudowne właściwości 😀
Siemię lniane uwielbiam więc myślę, że taki deserek mega mi zasmakuje 🙂
Comments are closed.