Kisiel z siemienia lnianego – samo zdrowie!

Nie od dziś wiadomo, że siemię lniane to prawdziwy dar od natury. Nie dość, że to wartościowe źródło kwasów omega 3, których brakuje w diecie wielu osób, to jeszcze ziarenka te świetnie wpływają m.in. na nasz układ pokarmowy. I na wiele innych rzeczy, np. na podrażnione gardło. A wszystko to dzięki wydzielającemu się podczas gotowania nasion lnu śluzu, który działa na podrażnione błony śluzowe, jak łagodzący okład. Ja po kisiel z siemienia lnianego sięgam najczęściej właśnie podczas infekcji gardła. Pokazałam go dzisiaj na Insta Stories i od razu posypały się pytania o przepis, więc oto on:

Kisiel z siemienia lnianego

Składniki na kisiel lniany:

  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 1 szklanka wody
  • ok. 1/2 – 3/4 szklanki malin lub innych owoców “leśnych”
  • ewentualnie coś do posłodzenia, np. ksylitol lub syrop klonowy

Przygotowanie:

Maliny (możemy też użyć innych letnich owoców, np. truskawek, jagód, poziomek, jeżyn) wrzucamy do blendera i miksujemy na mus. 

W garnuszku stawiamy na gazie szklankę wody i wrzucamy do niej siemię lniane. Gotujemy to razem od czasu do czasu mieszając, przez ok. 10 minut. Po tym czasie dodajemy zmiksowane owoce i ewentualnie coś do posłodzenia. Podgrzewamy to razem jeszcze przez chwilę i gotowe!

Przygotowanie tego napoju o cudownych właściwościach zajmie Wam dosłownie kilka minut. Sięgajcie po niego dla dobra Waszego gardła, układu pokarmowego… I urody, bo siemię lniane świetnie wpływa też na włosy, skórę i paznokcie. Smacznego!

Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Pojęcia nie mam czemu ja zawsze myślałam, że zrobienie takiego kisielu musi być skomplikowane. A tu proszę… jest zupełnie odwrotnie. Na pewno ten przepis wypróbuję zwłaszcza, że wspomaga gardło i układ pokarmowy, z którymi ostatnio mam problemy.

  • Natalia Sowińska

    Dzięki za przepis! Nigdy nie wpadłabym na to, że lnianego ‘glutka’ można tak odpicować 😉 z ciekawości zapytam: używasz mielonego siemienia czy w ziarenkach?

    • W ziarenkach. Mielonego to nawet nie ma sensu kupować, bo jest mało wartościowe 🙂

      • Natalia Sowińska

        Racja, dzięki! 🙂

  • Musze spróbować, bo od jakiegoś czasu muszę pić siemię lniane. Agnieszko a te owoce wrzucasz do siemienia razem z nasionkami, to znaczy nasionek lnu nie odcedzasz?

    • Nie odcedzam, wypijam całość 🙂

  • dzięki za przepis, akurat walczymy z męża chorobą żołądka, więc przepis jak znalazł! 🙂

  • Uwielbiam siemie lniane bo pomaga mi w problemach z żołądkiem, ale nigdy nie robiłam go w takiej formie. Muszę kiedyś wypróbować 😉

  • Ziarenka mogłyby im przeszkadzać… Ale gdyby dobrze go dosłodzić? Jest smaczny 🙂

    • Moniq Monakos

      przecież można zmielić ziarenka tuż przed wrzuceniem do garnka 😉

  • Polecasz jakieś sprawdzone książki kulinarne z prostymi, zdrowymi przepisami? Dopiero zaczynam tak gotować i w internecie ciężko mi znaleźć smaczne dania, niektóre nawet wyrzucam, bo są tak niedobre o.o

  • Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Jest duże prawdopodobieństwo, że ratujesz moje gardło 😀

  • Warto jednak dodać dwie rzeczy: 1. Siemie ma dużo blonnika, wiec jesli je spożywamy to pamietajmy o piciu duzej ilosci wody, aby nie nabawic sie odwrotnego efektu w postaci wzdęć i zaparc. 2. Siemię wysciela jelita blokując na jakis czas wchlanianie, wiec jesli bierzemy jakies leki, np pigulki antykoncepcyjne czy leki na ciśnienie to zachowajmy kilka godzin odstepu.

  • Ja siemię lniane piję dość regularnie od kilku miesięcy – wierzę w jego cudowne właściwości 😀

  • Siemię lniane uwielbiam więc myślę, że taki deserek mega mi zasmakuje 🙂