Przegląd tygodnia 4/2

Dziś bez zbędnych wstępów, bo nawet mi się nie chce komentować tego tygodnia… Nie był zbyt udany :/. Przejdę może od razu do konkretów 😉

kultura_pt

Przed chwilą skończyłam oglądać film „Miłość” i zastanawiam się właśnie, czy mogę Wam go polecić… W zasadzie abym mogła napisać o nim coś więcej, musiałabym poczekać z tym wpisem do jutra. Bo film zmusza do przemyśleń, zostawia widza z pewnym niedopowiedzeniem, ja nie potrafię teraz go podsumować… Może powiem tak – na pewno polecam ten film osobom, które tak jak ja lubią polskie dramaty z dobrą grą aktorską. Tutaj w rolach głównych widzimy Marcina Dorocińskiego i Julię Kijowską, którą niektórzy mogą znać z drugiego sezonu „Bez tajemnic”.

PT_zdjęcia

Obawiam się, że nie mam nic ponad to, co wrzucałam na instagram, a osobiście nie przepadam kiedy ktoś w podsumowaniach na blogu wrzuca to, co już dobrze znam z Insta. Ale ok, rozumiem, że nie wszyscy korzystają z tej aplikacji więc…

We wtorek kręciłam z kolegą kolejny film kulinarny. Tym razem na tapetę (a raczej na panele) wzięliśmy warzywa.

pt62

W czwartek byłam z mamą na koncercie Garou. Przystojny mężczyzna, świetny głos… Udany wieczór 🙂

pt64

PKiN w ramach polskiej solidarności z Ukrainą podświetlił się na niebiesko-żółto. Niestety moje zdjęcie średnio oddaje ten efekt 😉

pt65

Wczoraj miałam okazję odwiedzić Lucjana i Pankota. Rozczulił mnie ten luckowy leżaczek na kaloryferze. Każdy kot powinien taki mieć!

pt67

No dobra, skoro już jesteśmy przy kotach to we wtorek odwiedziłam Mariana i Stefana. Ich losy możecie śledzić na Facebooku, a na zachętę wrzucam Stefana:

pt63

Tak generalnie to chyba można to już powiedzieć głośno – jest przedwiośnie. Niewykluczone, że jeszcze okaże się ono przedzimiem, ale ja już czuję wiosnę i zmieniam kolorystykę na paznokciach 😉 (w tle Luna maltretuje naszą choinkę)

pt71

A przedwiośnie = brak wymówek, czas na bieganie. Muszę sobie kupić jakąś fajną sportową czapkę.

pt70

Wiosna to też szczęśliwy pies. Znowu zaczyna się czas długich spacerów i aportowania. A na tym zdjęciu przypadkiem uchwyciłam prawdziwą naturę Luny – widzicie ten obłęd w oczach?

pt66

Po raz pierwszy wyszłam dziś bez czapki, ciekawe czy to odchoruję 😉

pt68

A propos chorób – w piątek coś próbowało mnie rozłożyć (czułam drapanie w gardle), więc szybko nawilżyłam gardło siemieniem lnianym (tzn. kisielem malinowym – pycha!). Poprawiłam mega czosnkowym hummusem i nadal jestem zdrowa jak ryba, yeah!

pt54

PT_linki

W tym tygodniu nie mam zbyt wielu propozycji… Dopiero jutro będę nadrabiać internetowe zaległości.

Na początek – zbiór wstrząsających zdjęć z Kijowa Ogólnie jeśli interesują Was takie fotorelacje ze świata – polecam stronę 990px, zdjęcia z serwisów informacyjnych mogą się schować.

Bloglovin cały czas się zmienia, widzieliście już jak teraz wyglądają podstrony poszczególnych blogów? Podoba mi się 🙂 przy okazji – zachęcam do followowania tam LifeManagerki, to gwarancja bycia na bieżąco 🙂

Fajny zbiór ćwiczeń z piłką pokazany przez Kasię w formie gifów. Muszę wyciągnąć swoją piłkę 🙂

Kolejna rzecz z Jadłonomii, którą MUSZĘ ZROBIĆ. Pasta z białej fasoli i pieczonego czosnku – to brzmi pysznie!

No nic, kończę na dziś bo jeszcze czekają mnie przysiady… Nie ma przebacz 😉

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • film znam, oglądałam jakiś czas temu. Myślę, że warto obejrzeć, budzi sporo emocji, a ja to bardzo w filmach lubię. No i Dorocińskiego uwielbiam 🙂
    I ja też rozpoczęłam sezon biegowy (chociaż to chyba dużo powiedziane, bo byłam raz dopiero). A koty boskie boskie 🙂
    Udanego tygodnia!

  • Czyli Ty tez typ, co bez czapki ani rusz? Od wielu lat ma problem z zatokami i brak welnianej czapy zawsze zle sie konczy. Nie mowiac juz, jakim zmarzluchem jestem!
    Kisiel wyprobuje na dniach, odgrzebalam juz przepis 🙂

    • Ja na szczęście nie mam problemu z zatokami, ale czapkę i tak wcześnie zaczynam nosić i późno zdejmuję, bo bez niej mi zwyczajnie zimno 🙂 poza tym myję włosy rano, a są grube i długo schną, więc wychodzenie bez czapki jest podwójnie ryzykowne.
      Kisiel bardzo polecam 🙂 w ogóle nie czuć, że to siemię 🙂

  • Luna jak zwykle miszcz 😀 ja ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na spacery z Robinkiem.. pasta z fasoli będzie i u mnie 🙂

    • Robiąc tę pastę polecam zmniejszyć troszkę ilość oliwy – wg przepisu wychodzi dość płynny dip 🙂

      • Dziękuję za wskazówkę, tak też coś mi się wydawało, że sporo tej oliwy 😀

  • Ja w tym roku brak czapki przypłaciłam chorymi zatokami – mam za swoje.
    Widzę, że tydzień bardzo koci – jak to w tygodniu, w którym przypadł Międzynarodowy Dzień Kota 🙂

  • Przyznaję, że dotychczas, tematu Naszych ukraińskich sąsiadów, unikałam jak ognia. Moja wrażliwość sprawia, że takie konflikty zawsze postrzegam jako nieszczęście pojedynczego człowieka, a nie jako załamanie się systemu politycznego danego kraju, dlatego tak ciężko oglądać mi relacje i zdjęcia z Ukrainy, stąd też w obawie przed łzami, nie zajrzę na stronę, którą linkujesz 🙁
    No ale żeby nie było smutno to chciałam powiedzieć, że chyba coś pomyliłaś bo wspominany Stefan wygląda jak mój Niuniek 🙂 Jesteś pewna, że u dobrego kota byłaś? 🙂
    Ps. Jadłonomii nie znałam, czas to zmienić 🙂

    • Jadłonomia to naprawdę genialny blog!

      Co do Ukrainy – w 100% rozumiem.

  • Piesiak i kocurek-można się zakochać:))
    A ja wrócę jeszcze do lodów waniliowych. Wczoraj była u mnie cała rodzinka. Zrobiłam podwójną porcję. Wszyscy się zachwycali, dziadek tylko nie potrafił zrozumieć „ale jak ty te lody z bloga masz, co to ten blog” 😀 😀 Mąż wrócił wieczorem z pracy i pierwsze co zrobił to dał nura do zamrażalki:)))

    • Baaardzo się cieszę, że tak Wam smakowały 🙂 w sumie byłam o to spokojna, ale i tak się cieszę 😉

  • Moja Luna nie lubi hamaczków, chyba nie podobają jej się zapadające łapki – stabilne podłoże to jest to!
    Twoja Luna ma natomiast prawdziwe chcicliki w oczach!!! 😀

  • Tak! ja dostrzegam ten zadzior w oku! 🙂
    ps. przepisu na kisiel szukać u Ciebie,czy gdzieingdziej? 🙂

  • Zazdroszczę koncertu, a stronka ze zdjęciami ze świata super już dodałam do ulubionych.

  • Ja też zazdroszczę koncertu! Garou… hmmm jego głos i UŚMIECH! Uwielbiam jego uśmiech 😀
    Serwisy informacyjne rzeczywiście mogą się schować jak się patrzy na stronę ze zdjęciami, które podlinkowałaś. Jednak inaczej się patrzy na te wydarzenia z bliska niż relację kręconą z wysokiego budynku, gdzie nie widać tych emocji tylko jeden wielki bałagan…

  • Świetne zdjęcia i linki 🙂 A te z Ukrainy są wstrząsające.

  • Luna-Bosssskaaaa!!!!!