Książki o jodze – biblioteczka zdrowego człowieka #3

W dzisiejszej biblioteczce zdrowego człowieka przedstawię Wam 3 książki o jodze. Książki te są zupełnie inne i każdą z nich poleciłabym komuś innemu, w zależności od jego potrzeb. 

„Joga i ajurweda” Bartosz Niedaszkowski

Najbardziej „techniczna” z tych 3 propozycji. Jeśli ktoś chce się uczyć asan samodzielnie, ta książka może mu w tym pomóc. Popularne asany są tutaj bardzo szczegółowo omówione, zarówno pod kątem sposobu ich wykonania, jak i ich wpływu na ciało i umysł. Autor na zdjęciach prezentuje różne warianty asany i najpopularniejsze błędy. Radzi też jak łączyć daną asanę z innymi, jak się do niej przygotować itp. Pod tym względem to naprawdę świetna książka i dużo można się z niej dowiedzieć i nauczyć. Jedyne, do czego się przyczepię to drobiazg – do niektórych zdjęć z błędami czasami brakuje mi komentarza autora, sama nie potrafię wyłapać co w danym zdjęciu jest nie tak. 

Ale ale, trochę zaczęłam od końca 🙂 bowiem książka jest podzielona na 3 części: 

  • część I – Ajurweda
  • część II – Joga
  • część III – Praktyka

Zaczęłam od części trzeciej, bo w moim odczuciu jest ona najbardziej wartościowa i uniwersalna dla każdego czytelnika. Oprócz asan znajdziemy w niej też wskazówki dotyczące oddychania, medytacji, a także sekwencje wskazane przy różnych dolegliwościach, np. bólach kolan, barków, czy podczas menstruacji. 

Część druga opowiada nam o filozofii jogi. Pomaga ją zrozumieć, tłumaczy wiele pojęć, porusza aspekt diety, pracy z oddechem itp. Dla mnie to również bardzo ciekawa część, ale nie kupuję jej w całości, tzn. nie wszystkie zasady mam ochotę zgłębić i wdrożyć w moje życie. 

Część pierwsza opowiada o ajurwedzie. I nie jestem pewna, czy to dobry pomysł, aby swoją pierwszą styczność z ajurwedą zaliczyć właśnie przy okazji tej książki. Ja tak zrobiłam i dla mnie ten rozdział to był jakiś kosmos. Zupełnie nie rozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, czułam się momentami, jakbym czytała książkę w jakimś obcym języku ;). Moim zdaniem ten rozdział jest napisany pod kątem osób, które mają bardzo otwarte umysły i które są pozytywnie nastawione do filozofii i medycyny wschodu. Z naciskiem na słowo „bardzo”, bo ja otwarta i pozytywnie nastawiona byłam, a jednak lektura ta trochę mnie przerosła. W ciągu ostatniego roku poczytałam i posłuchałam trochę o ajurwedzie przy innych okazjach i aktualnie robię drugie podejście do tego rozdziału. Teraz jest on dla mnie o wiele bardziej zrozumiały i ciekawszy. 

joga_i_ajurweda joga_i_ajurweda_

Podsumowując – tę książkę polecam każdemu początkującemu joginowi, szczególnie praktykującemu hatha jogę i zainteresowanemu filozofią jogi. 

„13 lekcji jogi” Agnieszka Passendorfer

To dość nowa pozycja, a ja zapragnęłam ją mieć przede wszystkim ze względu na autorkę. Słuchałam kiedyś podcastu z Agnieszką i to na podstawie jej rekomendacji wybrałam moją pierwszą szkołę jogi. Tam miałam okazję poznać Agnieszkę osobiście i uczestniczyć w jej zajęciach. 

Książka na pierwszy rzut oka trochę mnie rozczarowała, bo okazało się, że jest w niej mnóstwo miejsca na zapiski własne, podczas gdy ja nie lubię takich robić. A chodzi w tym o to, że na każdy miesiąc księżycowy (których jest 13) mamy jedną lekcję i pracę domową do wykonania, poznajemy też jedną asanę i dostajemy jeden zdrowy, bardzo prosty przepis. Potem mamy po prostu praktykować i zapisywać swoje odczucia. Po tej pierwszej chwili konsternacji przystąpiłam do lektury (postanowiłam przeczytać wszystkie lekcje za jednym zamachem i nie dzielić ich na miesiące księżycowe) i przepadłam. Książka jest napisana świetnym, bardzo przyjemnym w odbiorze językiem. Z nutą humoru, ciekawych, życiowych refleksji… Tłem do tego wszystkiego jest joga, ale to bardziej zbiór doświadczeń i przemyśleń wieloletniej joginki, niż poradnik co, jak i kiedy robić. Więc jaka w tym wartość? Ano taka, że książka ta moim zdaniem bardzo fajnie układa w głowie i inspiruje. Ja czytałam ją w okresie, kiedy miałam akurat gorszą relację z jogą i ta lektura pomogła mi się z tym pogodzić, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Jestem pod wrażeniem nie tylko trafności spostrzeżeń autorki, ale też lekkości, z jaką je opisuje. Myślę, że przeczytam tę książkę jeszcze raz, już zgodnie z kalendarzem księżycowym i może nawet zrobię jakieś notatki 😉

13 lekcji jogi_ 13 lekcji jogi

Świetną, znacznie szerszą recenzję tej książki napisała Kinga, więc zainteresowanych odsyłam do niej. 

„Yoga girl” Rachel Brathen

Ostatnia propozycja doczekała się na moim blogu osobnej recenzji, więc nie będę się rozpisywać. Pozwolę sobie jednak na porównanie jej z dwiema wyżej wymienionymi książkami. „Yoga girl” jako jedyna z tej trójki opowiada historię życia autorki. U Agnieszki Passendorfer też znajdziemy nawiązania do jej życia osobistego, ale to zupełnie nie to samo. Rachel opisuje swoje dzieciństwo, burzliwą młodość i wreszcie początki dorosłości, w której ważną rolę zaczęła odgrywać joga. Powiedziałabym, że ta książka jest bardziej autobiografią i zbiorem życiowych zasad i refleksji, niż jakimkolwiek jogowym poradnikiem. Owszem, znajdziemy tu sporo wskazówek dotyczących praktyki, czy zdjęcia asan, ale są one tylko dodatkiem do całej opisanej w książce historii. I to chyba jedyna z tych trzech książek, którą poleciłabym również osobom niepraktykującym, a być może dopiero rozważającym wejście na matę. Moim zdaniem historia autorki jest na tyle inspirująca, że może zainteresować nie tylko joginów.

yogagirl1 yogagirl2 yogagirl3

Podsumowując…

Książkę „Joga i ajurweda” poleciłabym osobom chcącym mocniej zagłębić się w filozofię i praktykę jogi, poznać całą jej „otoczkę” i nauczyć się jak najwięcej o asanach. Nie poleciłabym natomiast osobom całkowicie zamkniętym na filozofię wschodu. 

Książkę „13 lekcji jogi” polecam każdemu praktykującemu, bez względu na to, czy dopiero zaczyna, czy robi to od lat. 

Książkę „Yoga girl” polecam absolutnie każdemu, bez względu na to czy ćwiczy jogę, czy dopiero o tym nieśmiało myśli. 

Za biblię joginów uznaje się książkę „Światło jogi Iyengara”, ale ja nigdy nie miałam jej w rękach, więc nie mam z nią porównania. Znalazłam jednak jej recenzję, która może być dla kogoś przydatna. 

A jakie są Wasze ulubione książki o jodze? 

 

 

 

Kategorie: Różne, Video

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Anna R

    A czy slyszalas o wydawanym w Polsce magazynie „Yoga & Ayurveda”?
    Trafil w moje rece przypadkiem kilka dni temu i jestem pod wrazeniem. To moj pierwszy polski magazyn o jodze, mam porownanie jedynie do kilku brytyjskich jogowych magazynow ktore jak dla mnie nic nie wnosza, sa jedynie kolejnym babskim magazynem pelnym reklam. Ten magazyn natomiast ma duzo ciekawych tresci, warto po niego siegnac. Znalazlam w nim opis ksiazki „Nauka o ajurwedzie w praktyce” i prawie ja zamowilam po czym okazalo sie, ze mam juz te ksiazke w jezyku angielskim przywieziona z Indii (zupelnie inna okladka!). Ta po angielsku jest dla mnie trudna do przebrniecia, nie wiem z czego to wynika. Jest to dosyc skomplikowany temat i chyba spodziewalabym sie lepszej struktury. Jesli masz mozliwosc pobrania jej w formie e-booka moze moglabys ja zrecenzowac? Bylabym ciekawa Twoich odczuc, moze sprobowalabym ponownie podejsc do tematu w j. Polskim.

    W swojej biblioteczce mam jedynie ksiazki po angielsku w tematyce jogi: Power Yoga (kupiona za kilka pensow na Amazonie), dwie ksiazki mojego nauczyciela, Inside the Yoga Sutras, dwie na temat anatomii jogi i jeszcze kilka innych 🙂 Mam wrazenie ze w brytyjskim srodowisku jogowym za taka biblie jogi uwaza sie „Autobiography of a yogi”. Ogladalismy jakis miesiac temu film na jego temat i ja niestety zasnelam, ale moj partner byl pod ogromnym wrazeniem do tego stopnia ze sam chce przeczytac te ksiazke 🙂

    • Magazyn „Yoga i Ajurveda” znam i też bardzo mi się spodobał. Nie kupuję regularnie, ale faktycznie jest tam co poczytać. Co do książki, to nie ma jej niestety na Virtualo, skąd mogę pobierać ebooki, ale sprawdzę w bibliotekach, w których mamy konto, może gdzieś uda mi się ją wypożyczyć.

  • Anna R

    Podasz link do recenzji?

  • No to już mam listę prezentów dla Mamy bo bardzo się wkręciła w jogę :)))))

  • Dostałam w prezencie „Jogę i ajurwedę”. Jeśli chodzi o część poświęconą ajurwedzie to przeczytałam ją bardzo dokładnie, ale mi się nie podobała. Przede wszystkim dlatego, że wszystkie opisane tam rzeczy były bardzo ogólnikowe i dla mnie brzmiały jak horoskop. Nie byłam w stanie dopasować się do żadnej z przedstawionych tam grup, a jak już dopasowałam jakieś połączenie kilku opcji, to okazywało się, że z jednej strony powinnam jeść pomidory, z drugiej że powinnam ich unikać. Raz dowiadywałam się, że dana pora roku czy pogoda jest dla mnie zła, a było zupełnie odwrotnie.
    Natomiast II i III część są już bardzo fajne, aczkolwiek III dopiero zaczynam.

    Zaintrygowała mnie polecona przez Ciebie książka „13 lekcji jogi”, myślę że się na nią skuszę 🙂

    • Zgadzam się, z tymi typami to ciężka sprawa. Chyba nie da się samemu określić, którym jest się typem… Jeśli chodzi o dosze to mi wychodzi, że w bardzo dużej mierze jestem Vata, ale już z określeniem typu mentalnego miałam problem. Z opisu wypisz wymaluj satwa, a jak zaczęłam robić test w tej tabelce, to okazało się, że mam tez dużo z typu radżasowego, mimo że z opisu totalnie on do mnie nie pasuje 😉 jak ktoś jest już mocno zakręcony na tym punkcie to chyba dobrze byłoby się skonsultować z kimś z ajurwedyjskiej kliniki, kto pomoże to wszystko sobie poukładać.

    • Agnieszka

      Chciałabym odsprzedać 13 lekcji jogi, jeśli masz ochotę, daj znać 🙂

  • Ostatnia propozycja bardzo mnie zaciekawiła, bo coś czuję że właśnie tego typu motywacji potrzebuję teraz 😉 Dzięki! 😀

  • moja mama zapisała się teraz na jogę. jestem z niej taka dumna 🙂