Trójmiasto na weekend

W moim przypadku znowu był to weekend w środku tygodnia, ale plan zwiedzania można uznać za uniwersalny. Hmm… “Zwiedzanie” to chyba złe słowo. Wyjazd był wyjątkowy, bo z 4-letnim dzieckiem, a to zawsze trochę zmienia styl podróżowania. Napiszę Wam jak my go zorganizowałyśmy (byłam z przyjaciółką) i polecę kilka fajnych rzeczy. 

Pogoda podczas tego wyjazdu wyjątkowo nas lubiła. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale padało dokładnie w tych momentach kiedy akurat i tak byłyśmy “pod dachem”, a przestawało wtedy, kiedy deszcz był nam wyjątkowo nie na rękę. Zwiedzanie zaczęłyśmy oczywiście od gdańskiej Starówki (chyba, że w Gdańsku też nie nazywacie tego Starówką? We Wrocławiu podobno mówi się Rynek a nie Starówka :)).

gdansk30 gdansk29 gdansk28 gdansk26

Gdańska Starówka mnie oczarowała, jest naprawdę piękna.

gdansk27

gdansk15 gdansk14 gdansk16 gdansk24 gdansk25A prawdziwą perełką jest ul. Mariacka, która dzięki przedprożom ma naprawdę wyjątkowy klimat i bardzo się wyróżnia. 

gdansk21 gdansk20 gdansk18 gdansk19Spacer nad Motławą to też obowiązkowy punkt programu wizyty w Gdańsku

gdansk12 gdansk17gdansk22Warto też obejrzeć te okolice z góry, z koła widokowego (25 zł za kilka okrążeń)

gdansk23gdansk13I z perspektywy rzeki, np. podczas rejsu do Westerplatte lub latarni morskiej. I tutaj wskazówka – jeśli nie zależy Wam na rejsie jakimś wypasionym statkiem pirackim czy czymś w tym stylu, polecam sprawdzić rozkład tramwajów wodnych. Różnica w cenie jest duża, szczególnie jeśli płyniecie całą rodziną. Bilet na tramwaj wodny kosztuje 10 zł za os. dorosłą i 5 zł za dziecko powyżej 4 r.ż.

gdansk11 gdansk9 gdansk10Taki rejs to świetna okazja aby spojrzeć na miasto z innej perspektywy i przyjrzeć się Stoczni Gdańskiej 

gdansk8 gdansk7 gdansk6A po dopłynięciu do latarni morskiej można przejść się spacerem na plażę… 

gdansk5 gdansk2 gdansk3 gdansk1Następnego dnia wybrałyśmy się do Sopotu. W planach był też spacer plażą do Gdyni, ale nie starczyło nam na to czasu… Zapewniam jednak, że podczas podróży bez dziecka spokojnie można sobie taki spacer zafundować i że naprawdę warto to zrobić – Gdynia Orłowo jest piękna, a jak ktoś nie był w porcie w Gdyni to też koniecznie trzeba to nadrobić. Dla mnie i mojej przyjaciółki to była sentymentalna podróż… Jakieś 10 lat temu we trójkę (jeszcze z moim chłopakiem) przyjechaliśmy do Sopotu na weekend, najtańszym pociągiem (“Słonecznym”), który był przeładowany i zatrzymywał się na każdej wsi po drodze… A że byliśmy wtedy bardzo oszczędni (a może po prostu biedni ;)), to zdecydowaliśmy się spać na plaży, niedaleko plażowego klubu Copacabana. To była najgorsza noc w moim życiu 😀 strasznie zmarzłam, nie wyspałam się i nie czułam się też bezpiecznie. Wtedy też następnego dnia po obejrzanym wschodzie słońca wyruszyliśmy spacerem do Gdyni i wtedy pokochałam to miejsce. 

Teraz musiałyśmy zadowolić się samym Sopotem, ale ten powitał nas tak piękną pogodą, że wszystko inne nie miało znaczenia. 

sopot14

Nie da się tam zrobić zdjęcia bez ludzi, no nie da się 🙂

sopot13 sopot12 sopot11 sopot10 sopot9 sopot8 sopot7

Bardzo lubię molo w Sopocie, jest piękne, zadbane, klimatyczne. Bardzo się zmieniło od mojej ostatniej wizyty tam. Urosło 😉 i wzbogaciło się m.in. o marinę. 

sopot6 sopot5 sopot4 sopot3 sopot2 sopot1

Jeśli chodzi o jedzenie to znowu zdałam się na Wasze rekomendacje. Jednego dnia zjadłyśmy w Naleśnikowo – smaczne i wielkie naleśniki, nie do przejedzenia 🙂  

gdansk_nalesnikowo

A drugiego w polecanym przez wiele osób Avocado na Wajdeloty (Gdańsk Wrzeszcz). Skusiłam się na krokiety z soczewicą, dostałam do tego pyszny sos i dwie surówki. Wszystko bardzo świeże, smaczne… Boskie 🙂

IMG_20150826_174500Moje łakomstwo zwyciężyło i skusiłam się jeszcze na tofurnik. Wyszłam stamtąd turlając się jak kulka. 

20150826_175738Jeśli chodzi o lody to polecany przez Was “Miś” był zamknięty z przyczyn rodzinnych. Skusiłyśmy się na lody naturalne na ul. Długiej i były spoko. 

lody_naturalne_gdansk

W Sopocie zjadłyśmy śniadanie w knajpce “2 zmiany” na Monciaku. I cóż… Plus za wystrój, obsługę, atmosferę i ceny… Ale minus za jedzenie. Hummus z warzywami nie powinien mieć tych warzyw w nazwie, bo były one raczej dekoracją, a sam hummus… Nie przypominał on hummusu, był gorzki i naprawdę dziwny. Może to jednorazowa wpadka i miałyśmy pecha. 

IMG_20150826_110834

To tyle, mam nadzieję, że moja fotorelacja przyniosła Wam trochę słońca w ten pochmurny dzień :). 

Aaaa, właśnie! Czytelnicy często wracają do moich postów przed planowanym wyjazdem w jakieś miejsce, dlatego mam wielką prośbę – uzupełniajcie mój wpis w komentarzach jeśli chcecie polecić jakieś miejsca w Trójmieście – czy to do zwiedzania czy do zjedzenia posiłku. Z góry dziękuję. 

 

 

Kategorie: Miejsca, Podróże

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.