Powroty do rzeczywistości nie należą do najłatwiejszych, nawet kiedy urlop był krótki i kiedy lubi się swoją pracę. Tak było w ubiegłym tygodniu i u mnie… Tęsknię za tą wakacyjną beztroską i trochę żałuję, że na kolejną tego typu podróż muszę jeszcze „trochę” poczekać. Lato nie jest u mnie sezonem ogórkowym, a wręcz przeciwnie. Pracy dużo i jest ona trudniejsza, bo w sezonie urlopowym znacznie trudniej umówić się na jakieś nagrania do ZM-ki. Cóż, na odpoczynek trzeba sobie najpierw zapracować :).

Z tęsknoty za włoskimi lodami stałam się też częstym gościem lodziarni Limoni. Lody są pyszne i nakładane w ilości niemalże nie do przejedzenia. Dzięki temu, że jeździłam na nie rowerem, mogłam się nimi zajadać bez większych wyrzutów sumienia 🙂
Wracam też do praktyki jogi, od której z kilku powodów miałam ok. 3 tygodniową przerwę. I dobrze się złożyło, bo przy okazji mogłam zrobić eksperyment jak tam mój cykl miesięczny bez wspierania go jogą. Już wiem, że kiepsko 😉 teraz wracam do jogi i zobaczymy co będzie dalej.
Jazda na rowerze sprzyja też odwiedzaniu miejsc, które podczas jazdy samochodem mija się niezauważone. Tak trafiłam na giełdę ogrodniczą.
Zaczynamy też sezon na badmintona, frisbee i inne takie atrakcje…
I na truskawki oczywiście! Chociaż póki co średnio mi smakują… Czekam na maliny, borówki i bób!
I jeszcze taka mała wskazówka – jeśli jesteście w trakcie urządzania balkonu, zajrzyjcie do Tigera, znajdziecie tam wiele przydatnych gadżetów:

Jeżeli na którymś z filmów wyświetlają się reklamy to przepraszam, ale uruchomił je YouTube, nie ja. AudioNetwork zgłosił roszczenie dot. wykorzystania ich utworów, które ja do tych vlogów specjalnie zakupiłam… Zgłosiłam sprzeciw i czekam na jego rozstrzygnięcie.
W ubiegłym tygodniu na blogu pojawiły się też:
Egzotyczna gryczanka + konkurs (trwa do jutra do końca dnia)
3 powody, dla których warto ćwiczyć w plenerze.
W tym tygodniu trochę zasypię Was zdjęciami z Cinque Terre. Czy ktoś z Was wyjeżdża tam wkrótce i zależy mu aby post z informacjami praktycznymi pojawił się jak najszybciej?

Przegląd filtrów przeciwsłonecznych u Sroki.
Na dziś to tyle, tradycyjnie życzę Wam udanego tygodnia i do przeczytania jutro 🙂

















14 comments
Dla wyjeżdżających na urlopy, przepis na przegrzewający się w korkach silnik:
1. Otworzyć wszystkie szyby.
2. Włączyć ogrzewanie (tak, tak, ogrzewanie) na maksa.
3. Włączyć dmuchawę na pełne obroty.
Jeśli auto jest sprawne i układ chłodzenia po prostu nie nadąża, to powinno pomóc. 🙂 Jeśli zaś trafi się usterka, to pozostaje jedynie pobocze 🙂
Agnieszka wspominała na snapie o opcji z ogrzewaniem włączonym na maksymalne obroty i że nie dała rady tak jechać, bo tego dnia były też wyjątkowe upały
Ewidentnie muszę wreszcie nauczyć się korzystać ze snapa 😉
To samo powiedział mi pan ratujący mnie z opresji i testowałam to w drodze powrotnej… Niestety w samochodzie zrobiło się tak gorąco, że nie byłam w stanie wytrzymać, w moim przypadku to ewidentna, już zdiagnozowana usterka 🙂
Zgadza się, mam za sobą dwa takie „ratunki” i na szczęście wystarczyła minutka do obniżenia temperatury, więcej bym pewnie nie wytrzymał. W innym wypadku trzeba być już chyba miłośnikiem sauny 😉 A na termostat niestety nie ma rady 🙂
Zazdroszczę podróży. Nigdy nie byłam za granicą i pewnie szybko nie pojadę, a takie vlogi tylko potęgują chęci poznania „obcych” miejsc.
Uwielbiam w Twoim blogu to, że jest na nim tak zielono 😀
Wprawdzie jestem dopiero przed urlopem, ale i tak ciężko mi pracować przy takiej pogodzie. Dlatego wiele rzeczy sobie odpuściłam, nadrobię jak zacznie padać 😛
Ja odkryłam duży sklep ogrodniczy i chociaż zawsze twierdziłam, że kwiatki to nie są dla mnie – kupiłam, przesadzałam a teraz napatrzeć się nie mogę na swój balkon 😀
Muszę przyznać, że też tak mam z pogodą… Gorzej jak ten deszcz nie przyjdzie, a zaległości się niebezpiecznie nawarstwią ;).
Całe szczęście, że lato krótkie 😛
Przegląd tygodnia jak zwykle super, ale ja dalej jestem rozmarzona tymi Włochami. No i tak myślałam co mówiłaś o swoim vlogowaniu. Powiem Ci, że z mojego punktu widzenia jest spoko, bo jest bardzo naturalnie, ujęcia są ciekawe i bardzo dobrze się to ogólnie ogląda.
Uh skad ja to znam, przegrzewajace sie auto i jazde w upale z wlaczonym ogrzewaniem O.O Aaa mam kilka „ogrodniczych” gadzetow z Tgera – w moim przypadku ogrodek znajduje sie na parapecie 😀 I kocham badmintona! <3
W Tigerze jest tyle ładnych rzeczy, że mogłabym wychodzić z wielkimi torbami, niestety nie mam balkonu do urządzenia, bo na pewno bym skorzystała :).
Też średnio szaleję za truskawkami, czekam na czereśnie <3
o rany.. współczuję tej przygody z samochodem 🙁 a te lody z Limoni… znamy i kochamy 😀 i te porcje którymi 3 osoby mogą się najeść 😉 jeśli kiedyś zawitasz w okolice Arkadii to koniecznie zajrzyj do lodziarni Ulica Baśniowa – cudaaaaa 🙂
Już od kilku dni zabieram się do oglądania Twoich vlogów z wakacji i jakoś zawsze za późno i spać trzeba iść 😛 Ale na pewno im nie daruję 🙂
Comments are closed.