Co warto zrobić na wiosnę :)

Moim zdaniem oczywiście 😉

wiosna

1. Warto zacząć hodować kiełki. To bogactwo witamin i mikroelementów, niezbędnych na wiosnę! W sumie to kiełki zasługują na osobny wpis 🙂

2. Warto pić świeże soki. Ja nadal trwam w swoim postanowieniu, sokowirówka ma wzięcie. Szczerze mówiąc za bardzo nie uznaję suplementacji zestawami witamin, dlatego ten i poprzedni punkt (kiełki) są dla mnie naprawdę bardzo ważne aby na wiosnę niczego mojemu organizmowi nie zabrakło.

3. Warto wybielić uśmiech. Wiosną na pewno będziemy uśmiechać się częściej :). Nieźle dają sobie z tym radę nawet zwykłe pasty. Ostatnio testuję Dentivit White & Brilliant i efekty są moim zdaniem porównywalne z Białą Perłą, z którą jednak jest znacznie więcej użerania się.

4. Warto zrobić miejsce w szafie. Nie potrzeba majątku, aby z okazji nowego sezonu odświeżyć swoją garderobę. Raz, że można odwiedzić second handy, a dwa, że nie trzeba wymieniać wszystkich ubrań, aby nasz styl nieco się zmienił wraz z nową porą roku. Bez względu na to, czy kupimy sobie jedną nową rzecz czy 20 – przewietrzmy szafę i wyjmijmy z niej rzeczy, przez które zwykle się tylko przekopujemy w poszukiwaniu czegoś bardziej odpowiedniego. Skoro te rzeczy ciągle są nieodpowiednie, to najwyższy czas się ich pozbyć. Ja wywaliłam (do oddania biedniejszym) pół mojej szafy, drugie pół wyprałam aby je odświeżyć, dokupiłam na razie dosłownie kilka nowych rzeczy i skończył się koszmarek pt. „nie dość, że nie mam się w co ubrać, to jeszcze mi się szafa nie domyka”.

5. Warto zrobić coś z włosami. Obciąć, odświeżyć kolor, wypróbować nową fryzurę… Ja w czerwcu popełniłam wielki błąd i obcięłam swoje długie włosy, przez co teraz walczę o powrót do dawnej długości. Zakupiłam różne specyfiki i nie wiem czy to ich zasługa, ale w końcu mogę się rozstać z moją gumką do włosów i wrócić do noszenia włosów rozpuszczonych. To już dla mnie duża zmiana!

6. Warto sprowadzić wiosnę do mieszkania. Bo takie detale cieszą oko i wprowadzają fajny nastrój.

7. Warto przygotować swój balkon na nowy sezon. Jak tylko zrobi się cieplej, zrobię o tym osobny wpis, bo balkon jest dla mnie wiosną i latem niezwykle ważny. Jem na nim posiłki, relaksuję się, opalam, a jak znika z niego słońce, to nawet pracuję.

8. Warto pojechać za miasto. Nawet nie daleko, chociaż na kilka godzin. Pooddychać świeżym i pachnącym wiosną powietrzem.

9. Warto znaleźć sport dla siebie. A jeśli nie sport, to chociaż wyrobić sobie nawyk codziennego ćwiczenia, choćby przez 10 minut dziennie 🙂

10. Warto robić dużo zdjęć. Pomogą za rok, kiedy znowu będziecie czekać na wiosnę. Mnie w tej chwili niezwykle pocieszają wiosenne zdjęcia z ubiegłorocznego kwietnia. Dają nadzieję, że wiosna niedługo przyjdzie ;).

11. Warto zrobić przegląd techniczny samochodu. Ja mam w marcu ten rejestracyjny, obowiązkowy przegląd techniczny i o dziwo – chyba tylko raz go przeszłam bez problemu. Zawsze po zimie coś tam się dzieje, nawet jeśli nie są to poważne problemy, to jednak najczęściej są to rzeczy związane z bezpieczeństwem jazdy. Zanim wybierzemy się na wiosenne wyjazdy za miasto, lepiej sprawdzić jak tam zdrówko naszego auta, wszak odpowiada ono za nasze bezpieczeństwo – życie i zdrowie.

12. I skoro jesteśmy przy temacie samochodu – warto zmienić zapach i muzykę w aucie. Ot tak, zmiany są dobre ;). O porządkach chyba nie muszę wspominać 🙂 są tak samo oczywiste jak porządki w domu.

13. Warto kupić sobie kalosze 🙂 dla mnie to najbardziej uniwersalne obuwie, bo jest na cały rok, ale jeśli ktoś jeszcze takiego nie ma, to na pewno teraz warto się w nie zaopatrzyć. Osobiście bardzo gorąco polecam kalosze z działu jeździeckiego ze sklepów sportowych. Moje z Decathlonu służą mi już od ponad dwóch lat i są niezniszczalne, a w dodatku… jakkolwiek zabawnie by to nie zabrzmiało… całkiem eleganckie 😉

14. Warto zmienić pielęgnację twarzy – zrezygnować z kwasów i zaopatrzyć się w krem lub podkład z filtrem.

15. Oj, długo by tak można… Dlatego wiele innych drobiazgów ubiorę w jedno proste zdanie – warto cieszyć się życiem 😉

Kategorie: Szczęście

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Świetna lista 🙂 Aż się rozmarzyłam o pięknej pogodzie, a za oknem świeży śnieg… 🙁

  • Niech no tylko taka wiosna przyjdzie. Już dawno jestem gotowa 🙂

    • Niekoniecznie, świetnie hoduje się kiełki też w słoikach, ja nie jestem zbyt zadowolona z kiełkownicy. Mam tę standardową, plastikową, w sumie najczęściej spotykaną i moim zdaniem jest słabo przemyślana ;).

  • Niech no tylko taka wiosna przyjdzie. Już dawno jestem gotowa 🙂

  • Niech no tylko taka wiosna przyjdzie. Już dawno jestem gotowa 🙂

  • Taak, za oknem świeży, mokry śnieg :/ a ja już tak marzę o sadzeniu kwiatów na balkonie 🙁

  • Taak, za oknem świeży, mokry śnieg :/ a ja już tak marzę o sadzeniu kwiatów na balkonie 🙁

  • W zasadzie każdy Twój post to dla mnie taka bomba inspiracji, że brak mi słów. Jesteś genialna 🙂

    Możesz mi powiedzieć, jaką masz sokowirówkę? Planuję zakup własnej na dniach 🙂

  • W zasadzie każdy Twój post to dla mnie taka bomba inspiracji, że brak mi słów. Jesteś genialna 🙂

    Możesz mi powiedzieć, jaką masz sokowirówkę? Planuję zakup własnej na dniach 🙂

  • Dziękuję, ale to samo ja mogę powiedzieć o Tobie :))

    Mam Jovitę Zelmera – nie jest to najnowocześniejszy sprzęt, ale to też jakiś plus, bo w internecie są o niej opinie, że ludzie mają ją od lat i nadal działa bez zarzutu. To mnie do niej przekonało :). Ma też mocny silnik, ekspresowo rozprawia się ze wszystkim co się do niej wrzuca… Ale w zasadzie nie wiem czy mogę ją polecić, bo nie mam porównania 🙂

  • Dziękuję, ale to samo ja mogę powiedzieć o Tobie :))

    Mam Jovitę Zelmera – nie jest to najnowocześniejszy sprzęt, ale to też jakiś plus, bo w internecie są o niej opinie, że ludzie mają ją od lat i nadal działa bez zarzutu. To mnie do niej przekonało :). Ma też mocny silnik, ekspresowo rozprawia się ze wszystkim co się do niej wrzuca… Ale w zasadzie nie wiem czy mogę ją polecić, bo nie mam porównania 🙂

  • Dziękuję, ale to samo ja mogę powiedzieć o Tobie :))

    Mam Jovitę Zelmera – nie jest to najnowocześniejszy sprzęt, ale to też jakiś plus, bo w internecie są o niej opinie, że ludzie mają ją od lat i nadal działa bez zarzutu. To mnie do niej przekonało :). Ma też mocny silnik, ekspresowo rozprawia się ze wszystkim co się do niej wrzuca… Ale w zasadzie nie wiem czy mogę ją polecić, bo nie mam porównania 🙂

  • Mnie generalnie najbardziej we wszelkich sokowirówkach przerasta … ich czyszczenie 😉

  • Mnie generalnie najbardziej we wszelkich sokowirówkach przerasta … ich czyszczenie 😉

  • Czyszczenie sitka jest ciut upierdliwe, ale pozostałe elementy czyści się szybko (a do pojemnika na odpady można np. od razu włożyć jakaś siateczkę i będzie jeden element do mycia mniej).
    Całość nie trwa dłużej jak 5 minut, a naprawdę warto 🙂

  • Same świetne pomysły! Nie wiem jak to się stało, że wcześniej nie przeczytałam tego wpisu. Pozdrawiam:)

  • Muszę kupić kiełkownicę 😀

    • Niekoniecznie, świetnie hoduje się kiełki też w słoikach, ja nie jestem zbyt zadowolona z kiełkownicy. Mam tę standardową, plastikową, w sumie najczęściej spotykaną i moim zdaniem jest słabo przemyślana ;).

  • Muszę kupić kiełkownicę 😀

  • Ostatnie najlepsze 😉 a co do wyjazdu za miasto – może nie wyjeżdżam, ale biegam za miasto 🙂