Przegląd tygodnia #3/05

Uwielbiam takie tygodnie jak ten lub poprzedni, kiedy mogę cieszyć się pełną równowagą i życiem w takim trybie, jaki lubię. Co prawda pod koniec tygodnia pogoda trochę pokrzyżowała mi plany i ogólnie jestem na nią wściekła, bo bardzo psuje mi jutrzejszy dzień… Ale co zrobić, bez tych drobnych niedogodności byłoby chyba zbyt pięknie. 

zdjęciaW tym tygodniu znowu miałam czas na wszystko, co było mi potrzebne do szczęścia.

Na spokojne zakupy.

20160510_112658

Na spacery z psem.

20160510_125838

I spokojne podziwianie wiosennej przyrody.

20160510_131201

Na dłuższe spacery i spotkania towarzyskie, np. z tą panią.

20160512_142831 20160512_135430 20160512_134334 20160512_134028

Na wizytę na wsi i babcino-imieninowy zjazd rodzinny. 

IMG_5547

I kilka chwil z moimi kochanymi psami. 

IMG_5560 IMG_5558

Był też czas na aktywność we dwoje… Zrobienie zdjęć do wpisu zapowiadającego nowy cykl naprawdę nie było proste, ale towarzyszyło temu dużo śmiechu i dobrej zabawy. Utrudnieniem było też coś, co nie wiem jak nazwać, bo kontuzja to chyba nie najlepsze słowo… Ponad tydzień temu pielęgniarka tak niefortunnie pobrała mi krew, że moje lewe ramię nie dość, że jest posiniaczone, to wydaje się być też nadwyrężone, mam problem nawet z podstawowymi czynnościami jak założenie bluzki czy zapięcie stanika. Musiałam na ten tydzień zrezygnować z jogi, wyjątkiem była sesja do tego wpisu i zastanawiam się czy nie pogorszyłam sytuacji. 

Tak czy siak – pokażę Wam kulisy wchodzenia w pozycje, które mogliście oglądać w ostatnim wpisie. 

IMG_5413 IMG_5376 IMG_5361 IMG_5443

Był też czas na zakupy, udało mi się kupić m.in. 2 sukienki na czerwcowe wesele i kostiumy kąpielowe z myślą o nadchodzącym lecie. Zakup kostiumu kąpielowego to dla mnie największy zakupowy koszmar… Nic innego nie doprowadza mnie do takiego załamania nad asortymentem sklepów. Wchodząc do Decathlonu miałam już podejście, że absolutnie nie patrzę na ceny, wybieram wzory i kroje, które mi się podobają, przymierzam i kupuję wszystko co dobrze leży. Efekt? Kupiłam dwa takie same kostiumy (w innych kolorach) – najtańszy i najprostszy dostępny model, czyli trójkąty i sznureczki. 

20160513_105510

I jeszcze w temacie zakupów to upolowałam letni kombinezon, marzył mi się taki na lato i przyznam, że ten bardzo mi się podoba i jest wygodny, ale… Przez te koronkowe wstawki chyba jest lekko piżamowy. Gdzie to nosić?

kombinezonUdało mi się też odwiedzić targ w Piasecznie i zaopatrzyć się w sadzonki ziół i kwiaty na balkon. Niesamowite, krzak pomidorków za 1,50, sadzonki melisy czy roszponki po 50 gr. Zioła w doniczkach od 3 do 6 zł. Obkupiłam się 🙂

IMG_5532

przegapioneUlubieńcy i odkrycia kwietnia!

Czy warto robić zakupy na bazarku?

Zapowiedź nowego cyklu, czyli jak zachęcić facetów do zdrowego stylu życia

2 nowe przepisy na ZdrowoManii:

Pasta z suszonych pomidorów i oliwek w moim wykonaniu

Film prosto z Norwegii, czyli bezglutenowe pierożki w wykonaniu Alka

linkiBlog tygodnia: Olga Nina, czyli blog o życiu w Hiszpanii. Lubię blogi emigracyjne 🙂 można się z nich dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat innych krajów.

Zestawienie 152 blogów marketingowych, z których można się czegoś nauczyć. 

Joga idealna plus jej parodia, a może nie parodia tylko „true story”?

Historia pewnej samoakceptacji.

Udanego tygodnia!


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Kulisy sesji fotograficznej do ostatniego posta mnie rozczuliły 🙂 Kombinezon na lato jest okej, na wyjście na spacer jest w sam raz! I też nie cierpię zakupów, całe szczęście, że w zasadzie wszyskie rzeczy konieczne posiadam 😮

  • Świetne kulisy Waszej sesji 😀 Też w tym tygodniu wysadzam zioła, jeszcze kilka dni i balkon będzie wyglądał dokładnie tak, jak sobie zaplanowałam 🙂

  • Duri

    Współczuję sytuacji z pobieraniem krwi. Parę miesięcy temu podobnie mnie załatwili, kiedy chciałam oddać krew po raz pierwszy. Bolało codziennie prawie przez 2 tygodnie, czasem nawet jak leżałam i ramię było w bezruchu. Zastanawiałam się nawet, czy nie iść do lekarza, bo zastanawiałam się, czy mi tam czegoś nie uszkodzili:D Zaznaczę, że do oddania krwi ostatecznie nie doszło i pobrali tylko trochę do badań. Ale skutecznie zniechęcili mnie do tego sposobu pomagania.

  • Dominika Matthews

    Piekna sesja. Tak zielono ahhhh:0. Kombinezon jest sliczny. Podobno teraz takie najmodniejsze. Wlasnie ze wstawkami koronkowymi, troche jakby pizamowe;)

  • O ja! Gdzie takie piękne stawy? To gdzieś w okolicach trasy siekierkowskiej?

    • Nie, to akurat koło toru wyścigów konnych na Służewcu 🙂

  • Justyna Pietrus

    Ciekawie minął ci tydzień. Mam zamiar zrobić pastę pomidorową z twojego przepisu.

  • Ewka

    Widzę po zdjęciu, że w Decathlonie jest spory wybór krojów kostiumów itp.
    Chyba się wybiorę na polowanie w przyszłym tygodniu póki jeszcze jest w czym wybierać (jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o ten rodzaj ubioru i zawsze kupowanie to droga przez małe piekło) 😉

  • Mam podobny kombinezon, ale bez wzorków, też wygląda jak piżama, ale chodzę w nim wszędzie 😀 A stroju kąpielowego nie kupiłabym w żadnym sklepie, który nie jest typowo bieliźniany, z uwzględnieniem kobiet z większym biustem. Kupiłam super dopasowany rok temu i posłuży mi i w tym sezonie 🙂

  • Też mnie pogoda zirytowała w piątek i sobotę – ostatnie dwa dni na uczelni i zamiast pożegnalnego spaceru na i z niej musieliśmy wskoczyć w samochód przez poranną, wręcz, ulewę 😉 Ale…dzisiaj sobie obiliśmy 😉
    Kombinezon jest uroczy!

  • Kombinezon śliczny – nosiłabym bez oporów 😉

  • Ziółka <3 Tanio kupiłaś, u mnie sadzonki po 6-8 zł, a hodować z nasion nie chcę, bo w zeszłym roku nic z tego nie wyszło. Kombinezon świetny, na lato będzie jak znalazł.

  • Ja to bym chciała kupić już „odchowane” zioła bo przy moich zdolnościach mogłyby się nie przyjąć 😛 Ale ceny faktycznie kuszące.
    Co do strojów to znam ten ból… 😉

  • Agnieszka, niedogodnosci zycia wyostrzaja smak dobrych rzeczy. Pozdrawiam serdecznie beata

  • Ja także uwielbiam blogi emigracyjne, dlatego z największą przyjemnością zapoznam się z twórczością Olgi 🙂

  • Teraz koronki podobno modne, wiec kombinezon noś, kiedy chcesz i gdzie Ci pasuje. Przemyjesz się. Jak się komuś nie podoba, niech nie patrzy. Już jakiś czas temu chciałam Ci na snapie zdjęcie swojego koktajlowego pomidora podesłać. Trzymam kciuki, że będziesz mieć dużo ich. Zobaczymy, jak z moim będzie.

  • Również nienawidzę kupować stroju kąpielowego! Efekt jest taki, że… no, w sumie od lat nie posiadam. Plażowiczka ze mnie słaba, jak już się wybieram to pożyczam od siostry albo śmigam w krótkich spodenkach i staniku (basenów nie lubię, a polskie wody są po prostu… brudne). Swoją drogą zdjęcia przypominają piękną wiosnę, a w tej chwili za oknem mam wiatr, deszcz i szarość…

  • zdjęcia z parku są super!! :):) ja się tylko pytam – co się stało z pogodą? 🙁 patrzę na te fotki, na oparzenia słoneczne, na kombinezon i grzeję się herbatą przy pracy 😉 czuję, jakby te zdjęcia były z zeszłych wakacji conajmniej! 🙂

  • Miło czytać, że taki tydzień za Tobą:)

    Tak, zdjęcia w pozycjach jogi to jedno, a wszystko to co dzieje się zanim nastąpi jego zrobienie, to często zupełnie inna historia 🙂

  • Piękne zdjęcia!

  • Podoba mi się ten kombinezon 🙂 Idzie lato, nie ma ograniczeń, z koronką czy bez, jest świetny 🙂
    A na sadzonki i ziółka i ja poluję 😀