Przegląd tygodnia #2/03

Nie spieszyło mi się dziś do domu, aby napisać ten przegląd, bo myślałam sobie: przesiedziałam prawie cały tydzień za biurkiem, więc pewnie nawet nie mam żadnych zdjęć z tego tygodnia. Rzeczywistość okazała się nieco zaskakująca, jednak trochę tych zdjęć się nazbierało, więc… Przejdźmy do przeglądania 😉

To faktycznie był jeden z tych tygodni, kiedy trochę ugrzęzłam za biurkiem i do ostatniej chwili walczyłam o wolny weekend. I kiedy wydawało mi się, że go wywalczyłam, życie to zweryfikowało ;). Ale nie narzekam, bo przecież lubię tę robotę. W tej sytuacji niesamowicie ratuje mnie catering dietetyczny. Po tych testach jestem przekonana, że będę do niego wracać właśnie w takich okresach, jak ten. 

W tym tygodniu po raz pierwszy w życiu przetestowałam też usługę sprzątania mieszkania. Było to dla mnie niekomfortowe, ale już jutro napiszę Wam, jak sobie z tym poradziłam. 

Skoro już przyplątało się tu jakieś zdjęcie Lunaska, to pociągnę temat 😉 nasz konflikt o fotel trwa. Dwie panie prezes to za dużo.

W tym tygodniu był jeden z moich ulubionych dni w roku. 

Nie jestem tylko pewna, czy Wojtek podziela mój entuzjazm. Odwiedza w tym dniu aż 7 kobiet! Nie zapomniał nawet o dwulatce 😉

Po intensywnym tygodniu miałam plan, aby przeleniuchować prawie cały weekend. Najchętniej w piżamie. Nie wyszło, bo przecież mam psa i jestem freelancerem, ale to nic, bo… 

W weekend przyszła wiosna! Podobno na chwilę, ale i tak przyniosła nam wszystkim dużo radości. Po raz pierwszy od sama-nie-wiem-kiedy wyszłam w spodniach bez rajstop pod spodem (tzn. w międzyczasie na Luny szybkie siusiu-kupkę pewnie wychodziłam, ale potem tego żałowałam) i w wiosennej kurtce. I nie zmarzłam nic a nic! Pewnie dlatego, że nie rozstaję się z czapką i szalikiem 😉

Dzisiejsze popołudnie spędziliśmy w Hali Gwardii, nieprzyzwoicie objadając się różnymi pysznościami. Ta beza była większa od mojej głowy!

A jak by tego było mało – dostałam też pyszny prezent od Ani, prosto spod czeskiej granicy – moją ukochaną czekoladę Studentską i domowe przetwory  <3 dziękuję Aniu jeszcze raz <3 

Przy okazji chciałam Was zaprosić do nowo otwartej lodziarni osoby, dla której lody są największą życiową pasją. Miałam przyjemność podglądać, jak rodziło się to miejsce i wiem, że oferowane w nim lody są naprawdę dobrej jakości, w pełni naturalne i przygotowywane na świeżo, na miejscu, na oczach klientów. Wiecie, że to wcale nie takie oczywiste?

Warto to sprawdzić, kiedy będziecie w Hali Gwardii 🙂

Swoją drogą bardzo tam klimatycznie i smacznie 🙂

Narty blisko Warszawy – Szwajcaria Bałtowska

Przegląd płatków śniadaniowych – które musli mają dobry skład, a których lepiej unikać

Prosta i pyszna sałatka z brokułem i suszonymi pomidorami

Catering dietetyczny – recenzja + FOODBOOK z 3 dni

Tydzień temu zupełnie zapomniałam Wam podlinkować świetny wpis Asi, w którym zebrała aż 11 wzruszających historii o adopcji psów. Jesteśmy tam i my z Luną!

Bardzo fajny, szczery wpis Michała o związkach i ogólnie – prawdziwym życiu 😉 

Udanego tygodnia!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Hala Gwardii jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia tej wiosny, więc pewnie też i o tą lodziarnię zahaczę 😉

  • Chętnie odwiedzę Halę Gwardii przy okazji kolejnego pobytu w Warszawie. Pogoda w weekend była cudna. Stolica w sobotę przywitała mnie pięknym słońcem, co umiliło mi dodatkowo pobyt 🙂

  • Zawsze jak mam taki mega pracowity tydzień, to potem mam wrażenie, że gdyby nie zdjęcia, to w ogóle nie wiedziałabym, co się ze mną działo 🙂 Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii dotyczącej testowania usługi sprzątania. Czasem marzy mi się, żeby ktoś przyszedł i wysprzątał mi mieszkanie, ale z drugiej strony sama nie wiem, czy nie czułabym się z tym dziwnie 🙂

  • Magdalena

    Od czasu do czasu wpadam do Warszawy, tak pop prostu pospacerować (choć mieszkam ok 300km od stolicy). Zbliża się już wiosna (tzn naiwnie na to liczę), więc może jakąś wycieczkę sobie zaplanuje, a wtedy takie polecone miejsca są jak znalazł. Dzięki za inspiracje. Lody uwielbiam :).

  • Też już jestem umówiona z koleżankami na wypad na lody 😉 a wiosna niech zostanie, proszę!!

  • Widziałam tę bezę ostatnio na Twoim IG i zastanawiałam się, czy dałaś radę zjeść ją całą. Ten kawałek jest przeogromny! Hala Gwardii kusi i jest dobrym pretekstem, żeby odwiedzić Warszawę tej wiosny.