Podrzucam Wam dzisiaj bardzo prosty i ekspresowy przepis na czekoladowe muffinki z borówkami. Oczywiście zamiast borówek możecie dodać inne, letnie owoce, np. jagody, jeżyny lub maliny. Nie musicie też dodawać kakao lub karobu, wtedy będziecie mieli neutralną, nie czekoladową wersję.
Czekoladowe muffinki z borówkami
Przepis jest bardzo prosty, więc mam nadzieję, że przekona Was do wypróbowania. Nie pożałujecie, te muffinki z borówkami są pyszne <3
- 1 szklanka mąki pełnoziarnistej (pszennej lub orkiszowej)
- 1 szklanka mąki owsianej (ja po prostu zmieliłam szklankę płatków owsianych)
- 1 szklanka mleka (dodałam ryżowo-waniliowe)
- 1 jajko
- 1/2 szklanki dowolnego oleju, np. rzepakowego lub kokosowego
- niepełne 1/2 szklanki cukru lub jeszcze mniej ksylitolu
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 płaskie łyżki kakao lub karobu (u mnie karob)
- dwie garście umytych owoców leśnych
- W jednej misce mieszamy składniki mokre (mleko, olej i jajko), w drugiej wszystkie pozostałe, poza owocami.
- Mieszamy to łyżką do połączenia składników, na końcu dorzucamy do tego owoce.
- Jeszcze raz mieszamy 😉
- Pieczemy w foremkach ma muffinki, w piekarniku nagrzanym do ok. 200 stopni przez 20-25 minut.
- Uwaga - dostosujcie ilość cukru do pozostałych składników. Ja dałam niepełne 1/2 szklanki, bo użyłam mleka ryżowego, które jest słodsze od zwykłego i karobu, który jest słodszy od kakao. Jeśli macie kwaśne owoce, używacie zwykłego mleka i kakao, można wtedy dać np. 1/2 szklanki cukru (lub niepełne pół ksylitolu).
Prawda, że banalne? Smacznego 🙂









14 comments
Aga narobiłaś mi smaka 🙂 Wygladają przepysznie!
Wyglądają przepysznie! Niestety zdążyłam pochłonąć dziś całą paczkę borówek, zanim wpadłam na to, że można by było zrobić z nich coś więcej. Następnym razem będę pamiętać 🙂
Doskonale rozumiem, bo ja pochłonęłam paczkę borówek pomimo kupienia ich w celu dodania do babeczek i potem musiałam kupować drugie 😀
Mmmmm, wyglądają mega pysznie 🙂
Dzisiaj już nie piekę, ale kto wie czy po niedzieli nie zaryzykuję. 🙂
Jejku jejku jakie one piękne. Uwielbiam Twoje przepisy!!!!
Mniam, mniam, widzialam na Insta Stories jak podjadałaś borówki :). Robiłabym to samo, ale w muffinkach też kuszą :).
Muszę je upiec, bo składniki bardzo w moim guście, na zdjęciu muffinki wyglądają super 🙂 U mnie na pewno będą w wersji karobowej 🙂
Aż ślinka cieknie. A mi został tylko smutek z powodu braku piekarnika… 🙁 Muszę w końcu zająć się tą sprawą bo aż szkoda nie robić owocowych ciast w sezonie 😀
Nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała przepisu na który dzisiaj się natknęłam, a więc wypróbowałam i wyszły super, tyle, że dotychczas piekłam tradycyjnie ze zwykłej mąki pszennej i smak jest tutaj zupełnie inny jak dla mnie ale fajnie jest mieć pod ręką zdrowszą wersję 🙂 pozdrawiam.
Właśnie siedzi u mnie w formie ciasta w piekarniku, u mnie z mieszanką owoców 😉
U mnie przed chwilą muffiny wyszły z piekarnika 🙂 daj proszę znać, czy w formie ciasta się sprawdziły!
Wybacz, że dopiero teraz, ale daję znać – ciasto wyszło pyszne i doczekało się wpisu u mnie, więc dziękuję 🙂 Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko – podlinkowałam oczywiście do Ciebie.
Bardzo się cieszę, że smakowało 🙂 oczywiście nie mam nic przeciwko.
Comments are closed.