Co zwiedzić w Bergamo w 1 dzień

Zabieram Was dzisiaj na wirtualny spacer po Bergamo :). A jeśli ktoś z Was będzie miał ochotę na więcej zdjęć, film i kilka porad praktycznych odnośnie wyjazdu do tego miasta, to odsyłam do mojego zeszłorocznego wpisu. Choć kilka informacji chciałabym teraz zaktualizować, ale to może na końcu.

bergamo39

Wypadałoby zacząć od tego, że Bergamo to idealny kierunek dla każdego, kto ma ochotę poczuć włoski klimat, zjeść coś dobrego, nasycić oczy pięknymi widokami i jednocześnie nie zbankrutować. Ja ogólnie nie jestem mistrzynią kupowania tanich biletów na samolot, ale wydaje mi się, że do Bergamo zawsze można takie znaleźć (mówiąc tanie mam na myśli takie za ok. 200 zł/os. w obie strony).

Lot z Warszawy trwa 1h40m, lądujemy, kupujemy bilet, wsiadamy w autobus i w ciągu 15 minut jesteśmy już na miejscu – w uroczym miasteczku, którego wiele osób nawet nie zauważa wsiadając na lotnisku w autobus z napisem „Milano”. Podczas naszego dzisiejszego wirtualnego spaceru oprowadzę Was po trasie, którą spokojnie można przejść w jeden dzień. Fakt, zrobi się dużo kilometrów i nogi na pewno będą to odczuwać, ale naprawdę warto :). Mała kwestia techniczna – ja pokazuję zdjęcia z dwóch dni, stąd różne ubrania i pory dnia na fotkach.


Głównym celem naszego spaceru jest Citta Alta, czyli „wysokie miasto”. Można się tam dostać bezpośrednio z lotniska jadąc jednym autobusem, ale ja zachęcam do tego, aby wysiąść przy stacji kolejowej i dalej przejść się spacerem. Traficie bez problemu, wystarczy ruszyć w kierunku, w którym pojedzie dalej autobus.

bergamo53

Idąc główną ulicą dojdziecie do sporego placu, jest to dość charakterystyczne miejsce, ale na wszelki wypadek linkuję zdjęcie z zeszłego roku, na którym widać skrawek tego miejsca. I tutaj macie do wyboru – iść prosto i wjechać na górę kolejką funicolare, albo odbić w lewo lub w prawo i zrobić sobie spacer trasą turystyczną. Zachęcam Was do tego drugiego, dlatego na moim wirtualnym spacerze skręcimy w lewo. Tym samym przejdziemy się po innej głównej ulicy, obfitującej m.in w drogie butiki.

bergamo57bergamo52

Na końcu ulicy dochodzimy do małego placyku z fontanną. Gdybyśmy skręcili w lewo, doszlibyśmy do miejsca, w którym nocowałam (o nim na końcu), ale przecież nie przyjechaliśmy spać tylko zwiedzać, więc skręcamy w prawo 😉

bergamo58

Delektujemy się widokiem włoskiej architektury, spacerujemy delikatnie pod górę, po lewej mijamy lodziarnię… Tak, to dobry czas na pierwszego włoskiego loda.

bergamo64

Ten kolor! Jeździłabym 🙂

bergamo54

Dochodzimy do bram Citta Alta ale pojawia się pokusa aby odbić w prawo i zobaczyć co kryje się w pewnym uroczym zakątku… Sugeruję ulec tej pokusie. Zaprowadzi w miejsce, którym już przechodziliśmy, ale i tak warto się przejść tą dróżką (tylko uwaga na komary, tną niemiłosiernie).

bergamo46

A potem zawrócić i odbić w jeszcze inny zakątek, który… Sprowadzi nas na dół! Cała dotychczasowa „wspinaczka” na nic! Ale to nic, bo ścieżka zaprowadzi nas prosto do stacji kolejki Funicolare, którą można wjechać z powrotem na górę 🙂

bergamo66bergamo48

Po wyjściu z kolejki mamy do wyboru dwie opcje. Albo iść „w miasto”, albo obejść je dookoła podziwiając widoki z muru. Trasa prowadząca wzdłuż muru gwarantuje piękne widoki i spotkanie wielu biegaczy. Jak ja im zazdroszczę! Ale abstrahując od biegaczy – zacznijmy może właśnie od spaceru wzdłuż muru. Po wyjściu z Funicolare kierujemy się na lewo, gdzie ulicą schodzimy delikatnie w dół. Dochodzimy do muru, podziwiamy widoki, robimy sobie fotkę a następnie kierujemy się na prawo

bergamo28bergamo2bergamo29 bergamo31 bergamo33 bergamo32

Spacerując wzdłuż muru dochodzimy w końcu do drugiej kolejki. To dobry moment aby wjechać nią na San Vigilio i podziwiać miasto z jeszcze innej (wyższej) perspektywy…

bergamo34bergamo35bergamo16

Po wyjściu z kolejki i zrobieniu kilku fotek z tarasu widokowego warto zrobić sobie spacer po wzgórzu. Moim zdaniem trzeba udać się w każdą możliwą stronę i zajrzeć w każdą kuszącą uliczkę. Pominę tutaj kwestie techniczne w stylu „idźcie w lewo czy w prawo”. Po prostu eksplorujcie.

Jedna z niepozornych uliczek w pewnym momencie zamienia się w schody, duuużo schodów. Zeszliśmy tą drogą prawie na sam dół wzgórza, aby potem z powrotem wdrapać się po schodach na górę. To nic że było gorąco, przecież we Włoszech to nie ma najmniejszego znaczenia.

bergamo21

Takie ciekawe odkrycia po drodze.

bergamo22

I znowu schody.

bergamo23 bergamo20

Mieszkałabym.

bergamo19 bergamo18

To była jedna uliczka. Po wdrapaniu się na górę w okolice stacji kolejki Funicolare wchodzimy w kolejną ulicę i dochodzimy nią do końca. To tam Monika z Black Dresses zrobiła zdjęcie balonów nad Bergamo. Niestety teraz już ich nie było.

bergamo38 bergamo37 bergamo36bergamo67

Na koniec zostawiamy sobie ruiny zamku i park na samym szczycie Bergamo 🙂

bergamo24 bergamo26 bergamo25 bergamo27bergamo56

Po zwiedzeniu wzgórza sugeruję zejść z niego pieszo 🙂 a potem udać się wreszcie na zwiedzanie Citta Alta. No i może na kolejne lody…

bergamo15

Nie robiłam tym razem zdjęć uliczek i zabytków Citta Alta, bo mam ich sporo z zeszłego roku. Po dojściu do tej niższej kolejki Funicolare, proponuję udać się tym razem na górę skąd roztacza się piękny widok na okolicę. W tym celu wchodzimy w prowadzącą do góry uliczkę obok sklepu z lodami na patyku. Po dotarciu na miejscu co robimy? Ano znowu podziwiamy widoki 🙂

bergamo6 bergamo7 bergamo4

Można też usiąść i coś przekąsić…

bergamo8bergamo9 bergamo11 bergamo10

Schodzimy z góry i znowu lądujemy w pięknych zakamarkach Citta Alta.

bergamo13

Sugeruję aby znowu udać się w kierunku kolejki Funicolare, ale teraz skręcić stamtąd w uliczkę prowadzącą w dół (po lewej stronie). Dojdziemy w ten sposób znowu do muru okalającego Citta Alta, ale teraz idąc wzdłuż niego możemy zwiedzić drugą stronę górnego miasta.

bergamo47bergamo70 bergamo68 bergamo69

Nie będę pokazywać wszystkich zdjęć aby nie odbierać Wam przyjemności z odkrywania tych miejsc samodzielnie 😉

Do dolnego miasta warto zejść również trasą turystyczną, ale drugą jej stroną. Można tego dokonać idąc w dół cały czas wzdłuż muru i w pewnym momencie odbijając w lewo w którąś z uliczek.

bergamo50 bergamo49

No i wiecie, kończąc spacer, trzeba wstąpić na jakieś lody…

bergamo65bergamo71

Przy tej lodziarni można skręcić w prawo w uliczkę widoczną za mną, prowadzi ona do placu, o którym pisałam na początku. Z niego można wsiąść w autobus i wrócić na lotnisko, albo udać się do miejsca, gdzie nocujecie. I skoro już jesteśmy przy noclegach, tym razem nocowaliśmy w innym miejscu. Byliśmy w nim pierwszymi gośćmi, więc wszystko było czyściutkie, eleganckie i pachnące 🙂 to miejsce to My Room Center 2 (ta dwójka ma duże znaczenie, bo ten sam właściciel ma wiele obiektów, które dość podobnie się nazywają).

Kilka fotek:

bergamo63 bergamo62 bergamo61 bergamo60 bergamo59

Jedyny minus, to że łazienka nie jest w pokoju, ale nie był to jakiś duży problem bo i tak ta w przedpokoju była wyłącznie do naszej dyspozycji (są tam chyba 3 pokoje i 2 łazienki). Właściciel dobrze mówi po angielsku, jest bardzo sympatyczny i pomocny. Nie chcę się rozpisywać, więc gdybyście mieli jakieś pytania odnośnie tego obiektu – odpowiem na nie w komentarzach.

Ogólnie jeśli chodzi o nocleg, to bardzo polecam serwis Airbnb. Dla mnie to teraz numer jeden 🙂 duży wybór miejsc noclegowych w różnych zakątkach świata, często w całkiem przystępnej cenie. Jeśli chcecie otrzymać zniżkę ok. 80-90 zł na pierwszą podróż, polecam skorzystać z mojego linka polecającego. To działa na zasadzie win-win, zarówno Wy jak i ja otrzymujemy zniżki. Potem możecie polecać serwis znajomym i również zyskiwać zniżki na podróże. 


Na koniec gratis jeszcze kilka zdjęć wieczornego Bergamo. Knajpka w której jedliśmy rok temu i teraz, Da Franco na Citta Alta (na zdjęciu ogródek dostępny z ulicy, na ogół jest zapełniony, ale nie trzeba się tym przejmować, bo wewnątrz jest jeszcze kilka sal, w tym jedna z rozkładanym dachem, a więc można jeść pod gołym niebem).

bergamo40

Miasto nocą, widok na główną ulicę

bergamo41

A na głównej ulicy jednego wieczoru  trafiliśmy na jakąś miejską imprezę. Do tej pory nie wiemy co to było, ale ulice były pozamykane, wyszło na nie chyba pół miasta, odbywały się pokazy taneczne, pomiędzy kamienicami grał DJ… Fajny klimat 🙂

bergamo43 bergamo44 bergamo42

 Na koniec jeszcze kilka aktualnych informacji praktycznych:

  • Bilet miejski umożliwiający przejazdy na trasie lotnisko – miasto oraz przejazdy kolejkami Funicolare kosztuje 5€ w przypadku biletu 24h, a 7€ w przypadku 72h. Nie ma biletu 2-dniowego, na dwa dni też najbardziej opłaca się ten 3-dniowy. 
  • W restauracjach do rachunku doliczane jest coperto i wynosi ono ok. 2 – 3,5za osobę
  • To co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to duża dostępność darmowego internetu… W zeszłym roku było o to ciężko, a teraz spokojnie można było złapać bezpłatne wi-fi w centrum handlowym Orio al Serio, na niektórych ulicach miasta, na lotnisku (juhuuu!) i w niektórych knajpkach. Co zabawne, bezpłatny internet w Bergamo nazywa się Free Luna 😉 wymaga rejestracji, radzę to zrobić już na lotnisku aby później nie tracić na to czasu

freeluna

I to chyba tyle, przepraszam za tę dużą ilość zdjęć, tym bardziej, że niektóre nie posiadają żadnych specjalnych walorów artystycznych, ale nie o to tym razem chodziło. Chciałam tylko pokazać klimat miasta i mam nadzieję, że mi się to udało. Gorąco zachęcam Was do zorganizowania sobie takiego wypadu 🙂

Kategorie: Miejsca, Podróże

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Pięknie!! 🙂 Chociaż ja wiem, że jeśli uda mi się wrócić do Włoch, to pewnie będzie to Bassano del Grappa – bo tam niedaleko są stoki do latania 😉
    Nie wiem, co takiego jest we Włoszech i w jedzeniu włoskim, że Polacy tracą dla niego głowę. Ja się długo opierałam, aż przez przypadek trafiłam do Bassano i przepadłam :)))

  • Szkoda, że Bergamo jest dla turystów tylko baza wypadową (czyt. Miejscem lotniskowym). Byłam tam rok temu i zakochała się w tym mieście. Typowe wloskie miasteczko, które zachwyca swoim niesamowitym pięknem! Niestety byłam tam tylko jeden dzień, ale jestem pewna, że tam wrócę. Na pewno na dłużej 🙂

    • Ja chyba nie żałuję, że tak jest, że wielu turystów pomija Bergamo przyjeżdżając do Mediolanu… Dzięki temu miasto jest bardziej… włoskie 🙂 nie słyszy się polskiego i angielskiego na każdym kroku, a spacerując ulicami ma się wrażenie że podgląda się zwykłe życie mieszkańców tego miasta, a nie turystów. Dla mnie to jest super, ale faktycznie – niektórzy nie wiedzą co tracą nie zwiedzając Bergamo 🙂

  • Świetna relacja! Dużo zdjęć (lubię to 😉 ), śliczne zakątki i ważne – praktyczne informacje. Bardzo przydatny post! Wybierając się tam kiedyś na pewno jeszcze raz tu zajrzę 😉

  • Gelato! Obowiązkowe we Włoszech! No i espresso, oczywiście.

    Po Twoim spacerze nawet upał w Warszawie przestał mi przeszkadzać… 🙂

    PS. Jeździałabym – 😀

  • Ach, ale mi się uruchomiłaś wspomnienia. Podczas naszej podróży do Włoch na Bergamo mieliśmy tylko pół dnia i nie zdążyliśmy wejść w każdy zakątek Citta Alta. Miło wspominam knajpkę prowadzoną przez Polkę i jej męża Włocha. On mieszka już we Włoszech 15 lat. Tak nam się dobrze rozmawiało, że dostaliśmy specjalności dnia do degustacji, co oznacza, że nie mogliśmy się podnieść z przejedzenia. 🙂

  • Świetna relacja! Żałuję, że tak mało czasu poświeciłam na Bergamo bo jednak widzę, że sporo mnie ominęło.

  • No i teraz żałuję. Faktycznie, Bergamo też dla mnie było jedynie przesiadką w drodze do Mediolanu i dalej. Błąd 🙂

  • Świetne widoki, ze zdjęć aż bije klimat miasta. A jak widze takie ilości schodów, to od razu przypomina mi się niemieckie miasteczko Marburg, w którym mieszkałam 2 miesiące – w życiu się tyle nie nawspinałam, co tam 😀

  • Pięknie, aż chciałabym tam pojechać ale niestety brak funduszy. 🙁
    Zapraszam na mojego bloga
    http://1perfectdream.blogspot.com/

  • Aga, ja bym się cieszyła, że turyści do Milano jadą, przynajmniej Bergamo jest rzeczywiście uroczym zakątkiem niż metropolią.

    Widzę, że i ja od Ciebie mogę się czego nauczyć – planuję Bergamo na rocznicę ślubu jesienią, bo w Rzymie będę wcześniej w pracy, a w B. nigdy nie byłam! (właśnie przez Mediolan). Na pewno wrócę do tego wpisu i podpatrzę, gdzie te urocze zakamarki ze schodami!

    Co do miejskiej imprezy, Włosi wychodzą z domów głównie wieczorami i nocą, od niemowlaków po staruszki i imprezują. Tutaj mnie spotkało coś takiego po raz pierwszy, tylko że to Południe i kapela inna 😛
    http://www.primocappuccino.pl/wloska-rodzina-kto-rzadzi/

  • Bergamo jest piękne! I każdy powinien chociaż jeden dzień tam spędzić 😉 Pierwszy raz trafiłam tam z koleżanką właśnie w drodze do Mediolanu, za lot zapłaciłyśmy 49zł (!) w dwie strony, a noclegi rezerwowałyśmy właśnie w Bergamo bo bardziej się to opłacało finansowo. A to była nasz pierwsza bardzo niskobudżetowa wyprawa 🙂 Ostatecznie okazało się, że w Mediolanie spędziłyśmy tylko jeden dzień, bo Bergamo tak nas zauroczyło, że wolałyśmy spacerować po Citta Alta. W czasie tego wyjazdu poznałyśmy też przesympatycznych Włochów, których do tej pory odwiedzam gdy tylko uda mi się upolować tanie bilety 🙂

  • Agnieszko, mam do Ciebie pytanie w kwestii zdjęć 🙂 Twoje są piękne, dlatego może mi doradzisz, jakim obiektywem fotografować tego typu widoki – stałoogniskowym 50/1.8 czy lepiej kitem – 18-55? Prawdopodobnie wezmę na wakacje oba, ale zastanawiam się, jaki montować na dłuższe wycieczki 🙂

    • Mam dokładnie te same dwa obiektywy i ja zawsze biorę oba, ale jednak trochę praktyczniejszy jest kit. Ogólnie wolę tę pięćdziesiątkę, ale są kadry, których nie da się w niej zmieścić. Przykładowo jak chciałam zrobić zdjęcie takich starych drzwi gdzieś w bardzo wąskiej uliczce (bodajże 20te zdjęcie z tego wpisu) to tym stałym obiektywem byłam w stanie złapać bardzo mały fragment fotografowanego obiektu i nie do końca wiadomo o co na tym zdjęciu chodzi ;).
      Ja bym radziła montować kit (bo praktyczniejszy), ale stałkę jednak zabrać gdzieś do torebki, bo czasami aż się prosi aby jej użyć (np. zdjęcia niektórych ulic robiłam przy jej wykorzystaniu i moim zdaniem wygląda to lepiej).

      • Dziękuję za taką obszerną i wyczerpującą odpowiedź 🙂

  • Czuję całą sobą, że Włochy to mój świat i moje miejsce! Dziękuję za cudowny spacer!

  • A ja Ci bardzo dziękuje za ten wpis, przyda się, planuję w pierwszej połowie przyszłego roku zabrać tam dziewczynę i się jej oświadczyć.

  • Bergamo mnie kusi od dawna, bo z katowic są często tanie loty, Pare lat temu leciałam do Mediolanu lotem do Bergamo, nie wiedziałam wtedy ze to takie urocze i piękne miasteczko.

  • cardi

    link do miejscówki noclegowej nie działa 🙁

  • Pingback: Inspirująca włoszczyzna na niewłoskich blogach #2Primo Cappuccino - Włochy z pilockiego życia wzięte()

  • P-rz-e-pi-ę-k-ni-e!

  • Dzięki za przewodnik! W kwietniu wybieram się właśnie na jednodniówkę do Bergamo, więc niezmiernie się cieszę, że tu trafiłem i przeczytałem! 🙂

  • lecebochce.pl

    Bardzo dobra relacja! Przed zwiedzaniem Bergamo zapraszamy także do nas, szczególnie w poszukiwaniu praktycznych wskazówek:) http://lecebochce.pl/bergamo-perla-lombardii-czyli-punkt-obowiazkowy/

  • polecam zwłaszcza wieczorne Bergamo. Twoje zdjęcia zachęcają!