3 naturalne sposoby jak powstrzymać przeziębienie

Nie wiem jak u Was, ale u mnie nadejście wiosny wcale nie oznacza końca sezonu na przeziębienia. W zasadzie co roku zaliczam tego typu niedyspozycję nawet latem. Mam niestety podatne na infekcje gardło, więc często wystarczy, że zjem lody lub napiję się czegoś zimnego… A czasami przyczyną problemu jest niedopasowanie stroju do pogody, o co o tej porze roku też nietrudno. Zaliczyłam ostatnio kilka wpadek, po których przeszło mi przez myśl „cholera, będę chora”. Rzecz w tym, że chora być teraz nie mogę, więc zastosowałam swoje naturalne sposoby i tak udało mi się powstrzymać przeziębienie przed dalszym rozwojem.

Pasta z suszonych pomidorów z czosnkiem

Dokładnie ta, którą pokazywałam ostatnio w ZdrowoManii. 

Wierzę w moc czosnku, sprawdza się zawsze. Jeśli nie uda się powstrzymać rozwoju przeziębienia, to spożywanie go podczas choroby łagodzi i skraca jej przebieg. Czosnek w czystej postaci mało komu smakuje, ale jeśli lubicie suszone pomidory, pokochacie też tę pastę. 

Pasta z suszonych pomidorów z czosnkiem
Napisz opinię
Drukuj
Przygotowanie
5 min
Przygotowanie
5 min
Składniki
  1. ok. 10 plasterków suszonych pomidorów
  2. ok. 3 łyżki oliwek
  3. 1-3 ząbki czosnku (w zależności od wielkości i upodobań)
  4. garść świeżej bazylii
  5. 1-2 łyżki oliwy z pomidorów suszonych
  6. 1 łyżka octu balsamicznego
Opcjonalnie przykładowe dodatki, którymi można lekko modyfikować smak
  1. garść rukoli
  2. 1-2 łyżki pesto
  3. 2-3 łyżki nasion słonecznika
  4. kawałek sera feta
Przygotowanie
  1. Wszystkie składniki miksujemy w blenderze na pastę 🙂
LifeManagerka.pl http://lifemanagerka.pl/

Złote mleko lub napój imbirowy

O złotym mleku pisałam już w poście o kurkumie, ale nie mogę go tutaj pominąć, bo to mój skuteczny patent nr 2. I podobnie jak z czosnkiem – jeśli zastosuję go za późno, albo infekcja okaże się silniejsza, to złote mleko złagodzi i skróci czas jej trwania. 

Złote mleko
Napisz opinię
Drukuj
Przygotowanie
10 min
Przygotowanie
10 min
Pasta z kurkumy
  1. 1/4 szklanki sproszkowanej, najlepiej świeżo otwartej kurkumy
  2. 1/2 szklanki wody
Złote mleko
  1. 1 szklanka mleka (z roślinnych polecam owsiane, orkiszowe, migdałowe lub ryżowe)
  2. 1 łyżeczka pasty z kurkumy
  3. 1 łyżeczka miodu
  4. szczypta świeżo zmielonego pieprzu
  5. opcjonalnie łyżeczka oleju kokosowego
  6. opcjonalnie szczypta cynamonu lub kardamonu jeśli lubicie 🙂
Przygotowanie
  1. Najpierw robimy pastę: kurkumę mieszamy z wodą i podgrzewamy w rondelku lub na patelni cały czas mieszając (najlepiej drewnianą łyżką) do momentu, aż płyn zgęstnieje (mój zamienia się w pastę).
  2. Mleko podgrzewamy do temp. ok. 60-70 stopni.
  3. Dodajemy miód, pastę z kurkumy, pieprz i opcjonalnie olej kokosowy. Mieszamy, pijemy, zdrowiejemy 🙂
Wskazówki
  1. Złote mleko ma właściwości wysuszające, dlatego może podrażniać gardło. Dodanie oleju kokosowego zmniejsza ten problem.
LifeManagerka.pl http://lifemanagerka.pl/

Przyznaję, że jeśli chodzi o takie magiczne napoje, to złote mleko wyparło u mnie napój imbirowy, który kiedyś stosowałam w podobnej sytuacji. Ale ten drugi też polecam, jeśli ktoś ma wstręt do kurkumy. 

Rozgrzewający napój cynamonowo-imbirowy
Napisz opinię
Drukuj
Składniki
  1. 5 plasterków imbiru
  2. pół laski cynamonu (lub niecałe pól łyżeczki sproszkowanego)
  3. 1/2 szklanki wrzątku
  4. 1/2 szklanki zimnej wody
  5. 1 łyżeczka miodu
  6. plasterek cytryny
Przygotowanie
  1. Imbir i cynamon zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy na co najmniej kilkanaście minut.
  2. Dodajemy zimną wodę aby całość miała temp. ok. 60-70 stopni.
  3. Dodajemy miód i cytrynę.
LifeManagerka.pl http://lifemanagerka.pl/

Odpoczynek

To oczywiste, ale wciąż wiele osób o tym zapomina. Kiedy coś nas bierze, powinniśmy oszczędzać swoje siły, aby organizm miał ich wystarczająco dużo na walkę z atakującą go chorobą. Warto wymoczyć sobie stopy w gorącej wodzie (może to być kąpiel magnezowa), a następnie wskoczyć pod koc i przez całe popołudnie odpoczywać np. z książką lub laptopem. 

Ok, ale skoro mam takie niezawodne sposoby, to czemu czasami zdarza mi się chorować? Bo nie zawsze uda mi się zareagować na czas. Infekcję udaje się zatrzymać, kiedy jest ona w zarodku i czasami można przegapić ten moment. Albo olać, myśląc, że może nam się wydaje, że coś nas bierze ;). Sama czasami padam ofiarą takiego swojego myślenia, ale jeśli zaufam pierwszym objawom przeziębienia i zastosuję wymienione wyżej sposoby, w większości przypadków udaje mi się nie poddać się chorobie. 

A Wy macie jakieś swoje niezawodne sposoby jak powstrzymać przeziębienie?


Kategorie: Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam przeziębiona, ale jak czuję, że coś się może zaczynać, biorę spore dawki witaminy C (mam taki proszek z aceroli i rozpuszczam w wodzie ze 2 łyżeczki, czyli ok. 1g witaminy C i mi to zwykle wystarcza. Mój tata bierze więcej i też zauważa pozytywny wpływ. Czasem biorę ją też profilaktycznie, bo mam kontakt z dużą ilością ludzi, często kichających dzieci :/
    Wypróbuję przepis na Twoją pastę z czosnkiem, wygląda bardzo smacznie 😉

  • U mnie króluje mleko z czosnkiem i miodem 🙂

  • Tata od zwsze karmil mnie czosnkiem 😀 a imbir jest zdecydowanie najlepszy na gardlo! tylko u mnie efektem ubocznym sa pryszcze 😮

  • Ja zwykle ratuję się tradycyjnym syropem z cebuli, a jak już jest bardzo źle to dodaję czosnek do kanapek. Z Twoich sposobów spodobał mi się napój cynamonowo-imbirowy, do wypróbowania! 🙂

  • Mam właśnie nieszczęśliwego przeziębionego męża na kanapie – zaraz go wyleczę Twoimi sposobami!

  • Same dobre rzeczy:) A czosnek uwielbiam, nie wiem jak można inaczej:D

  • Napar z imbiru testowałem już wielokrotnie. Sprawdza się świetnie, a w zimowe poranki potrafi dodatkowo nieźle rozgrzać i sprawić, że nie straszna nam pogoda za oknem 🙂
    A pastę z suszonych pomidorów koniecznie muszę wypróbować na drugie śniadanie. Mam wszystkie składniki – nawet blender chyba identyczny 🙂
    Dawid

  • Kiedy pracowałam z małymi dziećmi byłam chora cały czas. Łykałam tabletki, aż powiedziałam dość i na stronie Agnieszki Maciąg wyczytałam naturalnych metodach. Zrobiłam bombę czosnoko-cebulowo-imibirowo-goździkową i jadłam papkę kilka razy dziennie. Wyzdrowiałam po dwóch dniach!

  • Ja stosuję pesto z czosnku niedźwiedziego (robię je wiosną w słoikach, bez pasteryzacji, może stać w lodówce nawet do roku czasu), imbir (łyżeczkę suszonego lub świeżego zalewam wrzątkiem i po ostudzeniu piję), duże ilości łatwo przyswajalnej witaminy C, mocny napar z jeżówki i rosołek z jarzynką własnej roboty, koniecznie z dodatkiem czarnuszki. Jeśli to nie pomaga, to wchodzę do wanny pełnej gorącej wody z dodatkiem kilkunastu kropel olejku pichtowego, a potem nacieram szyję i kark amolem, owijam chustką i wskakuję do ciepłego łóżka. Zawsze działa 🙂