25 powodów, dla których zimna połowa roku też jest fajna

Dzielę rok na dwie połowy – ciepłą i zimną. Dlatego dla mnie nadejście jesieni nie oznacza jedynie kolorowych liści, długich spacerów, powrotu do slow joggingu i zmiany japonek na botki. Nie mogę pozbyć się myśli, że oto wkraczamy w półroczny okres zimna i ciemności, a że zarówno zimna jak i ciemności nie znoszę, to wcale nie jestem szczęśliwa z tego powodu. Kiedyś do tej zimniejszej połowy roku podchodziłam jak do czegoś, co trzeba jakoś przeżyć. Dziś uważam, że ten czas (tak jak każdy inny) trzeba celebrować. Tak w myśl zasady „jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”. Zaczynam więc wchodzić w ten jesienno-zimowy klimat i co chwilę odkrywam rzeczy, za którymi nawet tęskniłam i które w tej zimniejszej połowie roku są fajne. W sumie to nawet można się z nich cieszyć! 

IMG_0151

Oto 25 rzeczy, za które troszkę lubię jesień i zimę (pod warunkiem, że nie trwają dłużej niż pół roku) 😉

1. Kieszenie w kurtkach 😀 letnie spacery z psem często wiązały się z koniecznością zabierania ze sobą jakiejś torebki. Na telefon, na klucze, na różne psie akcesoria… Jak to wygodnie zarzucić na siebie kurtkę i wszystko mieć w niej pod ręką. 

2. Pogoda sprzyja bieganiu. Podziwiam osoby, które biegają przy temperaturze powyżej 20 stopni. Jako że biegacz odczuwa 10 stopni więcej, ja latem biegać nie znoszę, bo zwyczajnie jest mi za gorąco. Wolę robić to przy temperaturze minusowej niż przy 20+. 

3. Pogoda sprzyja jeździe na rolkach. I znowu – dla mnie lato + rolki to nie jest dobre połączenie, bo jest mi za gorąco w stopy, a letni strój podczas upadku nie ochroni przed obtarciami (nie na wszystko mam ochraniacze). Przypominam sobie o rolkach dopiero wtedy, kiedy przerzucam się na długie spodnie i bluzy. 

pt674

4. Pogoda sprzyja pracy. Latem, kiedy świeci słońce i jest ciepło, przykro siedzieć przed komputerem. Podczas zimniejszej połowy roku czasu na pracę jest więcej. 

5. Rozgrzewające śniadania. Owsianki na ciepło z cynamonem, kardamonem i orzechami… Komosanki na bazie soku jabłkowego… Mniam , mniam, mniam!

komosanka

6. Gorące napoje. Latem w ogóle nie piję ciepłych herbat, dopiero teraz przypomniałam sobie o ich istnieniu. Ostatnio mam słabość do earl greya :). 

7. Zupy. Bo latem nie gotuję zup, serio serio! Koniecznie muszę jak najszybciej ugotować zupę czosnkową. I dyniową oczywiście.

zupa_z_czosnku8. O tej porze roku chce mi się gotować. I piec. Bo latem mi się nie chce 🙂 a teraz czuję błogość na samą myśl o cieple płynącym od kuchenki i o rozgrzewających przyprawach. 

9. Czapki i szaliki, pod którymi można schować włosy w „bad hair day”. I ogólnie – pod którymi można trochę się ukryć wychodząc bez makijażu. Naprawdę lubię czapki i szaliki. 

IMG_9085

10. Powroty do domu, które tylko w tej zimniejszej połowie roku sprawiają, że robi się przyjemnie ciepło nie tylko na ciele, ale i w sercu. Dobrze mieć dokąd wracać, dobrze mieć własny dom, kuchenkę i szafkę pełną herbat. Powroty z jesiennych i zimowych spacerów są wspaniałe. 

11. Ciepły koc i mięciutki szlafrok. Uwielbiam ten moment, kiedy wieczorem kładę się na kanapie z książką lub laptopem i przychodzi do mnie Luna. Przytula się do mnie i też lgnie do ciepła, jakie daje miły w dotyku koc. Ten nasz wieczorny rytuał to kwintesencja jesienno-zimowego domatorstwa. 

IMG_0358

12. Ogrzewanie w samochodzie 😉 bo auto bez klimy łatwiej ogrzać niż schłodzić w upalny dzień.

13. Piękne światło! Promienie słońca są bardziej „miękkie” i sprzyjają plenerowym zdjęciom. Ale to tylko jesienią, zimą niestety światła jest za mało… 

batumi_ogród_botaniczny14. Grzane wino. Z pomarańczą. Bo od czasu do czasu lubię, po prostu. Grzańce bezalkoholowe też są super. 

15. Weekendy w domu. Oczywiście uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu i korzystać z pięknej pogody, ale jestem też domatorką i czasami mam ochotę zaszyć się na weekend w domu i czytać książki, oglądać filmy i zajmować się domem. Latem szkoda na to czasu, a jesienią i zimą można oddawać się swojemu domatorstwu bez wyrzutów sumienia.

img_0454

16. Sezon grzewczy. Na kaloryferze można coś wysuszyć, rozmrozić… Można przy nim się ogrzać po powrocie z długiego spaceru. Lubię, kiedy kaloryfer jest ciepły.

17. Te wszystkie fajne rzeczy, które można zrobić jesienią i które podsumowała Kasia.

18. Święta. Niedługo zacznie się tworzyć świąteczna atmosfera, najpierw w sklepach, a potem w domu. Święta trwają zdecydowanie zbyt krótko, więc z przyjemnością zaczynam je celebrować już na samym początku grudnia. 

19. Długie i leniwe, weekendowe poranki w łóżku. Latem szkoda na nie czasu. 

twoje_ciało_ma_dość

20. Dźwięk deszczu uderzającego o parapet, który uwielbiam, ale tylko podczas zimniejszej połowy roku, bo latem bywa frustrujący. 

21. Mam ochotę zajmować się domem. Zadbać o porządek, wystrój, ciepło domowego ogniska :). Latem spędzam w mieszkaniu mniej czasu, więc nie chce mi się jakoś szczególnie nim zajmować. To jesienią zaczynam porządki w szafkach, ubraniach itp. i sprawia mi to przyjemność. 

22. Wschody słońca, które teraz są o przyjaźniejszej porze i bywają naprawdę malownicze. Ja to doceniam, bo moje okna wychodzą na wschód i podziwianie zachodów jest dla mnie nieosiągalne, a wschody latem są za wcześnie 😉

IMG_0471 IMG_0466

23. Jesienią i zimą promienie słońca nie są czymś codziennym i oczywistym i dzięki temu mają dla nas jeszcze większą wartość, cieszą o wiele bardziej!

IMG_9715

24. Filmy, seriale, YouTube… Czyli wszystko to, na co latem szkoda mi czasu. Wtedy oglądam tylko ulubione kanały na YouTube, a wszystko inne odpuszczam. Dopiero podczas zimniejszej połowy roku nadrabiam zaległości.

25. No chyba nie myśleliście, że zabraknie tu takich banałów jak to, że lubię jesień za dywan kolorowych liści szeleszczących pod nogami podczas spaceru? A zimę za śnieg skrzypiący pod stopami, ale to w ostatnich latach rzadkość :(. 

Ufff, trochę się tego uzbierało, ale na pewno znalazłabym więcej plusów tej zimnej połowy roku. Wszystko jest kwestią nastawienia… I tego, jak długo ta „połowa” trwa, bo umówmy się – każda z tych rzeczy może w pewnym momencie się znudzić ;). 

Czego zabrakło Wam na tej liście? O czym zapomniałam?

Kategorie: Szczęście, Zdrowy duch

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Rzeczywiście, jest coś pociągającego w tej porze roku, jeśli spojrzy się na nią z tej perspektywy 🙂 Mi zabrakło tego, co jest dla mnie kwintesencją zimy- gdy jest Ci zimno, wystarczy, że zastosujesz kilka sprawdzonych metod (ubranie na cebulkę, kubek gorącej herbaty, popędzenie do ciepłego pomieszczenia). Gdy jest Ci gorąco, a temperatura staje się nieznośna (np. 35 stopni) to niewiele jesteś w stanie zrobić poza zrzuceniem ubrań, zimnym prysznicem i lodami. Wtedy jedyne co pozostaje to sapiąc, w pozycji leżąco-cierpiącej poczekać do wieczora i cała aktywność zostaje wstrzymana 😉

    • nieobiektywniej

      Prawda!

  • Angelika W.

    Punkt pierwszy uświadomił mi, że mam tak samo. Dużo wygodniej wyjść z psem mając kieszenie:)

  • ale cudowne zdjęcia! Od samego patrzenia robi się cieplej 🙂
    Pod wieloma z tych punktów mogę się podpisać, ta jesień jest jakaś taka fajna i magiczna.. 🙂

    • Aleksandra

      Hej , Czy można jeszcze pobrać u Ciebie na blogu listę pomysłów na jesień ? Bo chyba jest niedostępna …

  • Sporo pozytywów znalazłaś! Od razu robi się przyjemniej jak się to czyta:)

  • Mnie do tych pór roku nie trzeba przekonywać. Chyba że jeździłam na zajęcia na studiach. Wtedy najgorszy był śnieg. Hehe… Teraz najbardziej lubię dźwięk deszczu uderzającego o szyby. Uspokaja mnie to i poprawia humor. Lubie też dźwięk przejeżdżających samochodów po bardzo mokrej jezdni.

  • Faktycznie, jest co lubić w tej zimnej połowie roku 🙂

  • Ivai Q

    Ja od zawsze jestem z tych, którzy z niecierpliwością czekają na kolejną porę roku 🙂 każda jest dla mnie urzekająca! W jesieni uwielbiam przede wszystkim zapach grzybni, mokrych liści i palonego w kominach drewna. Ten czas mam wrażenie skłania do pewnych refleksji, tym bardziej, że już niedługo 1.11. Czuję też, że koniec roku ma tę „właściwość”, że zbliża ludzi. Najpierw poprzez święto zmarłych, a za chwilę Wigilię. W każdym razie dla mnie odwiedziny w domu rodzinnym w tym jesienno-zimowym okresie zawsze są bardziej „klimatyczne” 🙂 a jeszcze jak w ruch idzie przyprawa do pierników (moja mama robi takie długo dojrzewające pierniczki! I zaczyna sezon w listopadzie), to całkiem odpływam!

  • Podpisuje się pod tym wszystkim każdą swoją kończyną 😉 Tak bardzo kocham jesień! <3

  • Ja bym do tych punktów dorzuciła:
    1. Zimną porą roku można bezkarnie wyjadać przetwory zrobione latem (i grzać się domowymi nalewkami! 😀 )
    2. Długie wieczory można spędzać ze znajomymi grając na przykład w gry planszowe… albo szydełkując 🙂
    3. A co samego szydełkowania… można samemu zrobić te wszystkie czapki, szaliki, rękawiczki… 🙂

  • Ja uwielbiam zimę, ale tako z dużo ilością puszystego śniegu i dużym mrozem.

  • Ja uwielbiam chodzić wśród szeleszczących liści, ale jak ciągle leje to nie ma ku temu okazji :p A i wypadałoby żeby śnieg na święta spadł, to bym wtedy lubiła zimę…bo lubię ją tylko wtedy, jak jest śnieg 🙂

  • Jakie piękne zachody słońca! Od razu milej zjeść śniadanie czy wypić ciepłą herbatę z rana:)
    Dla mnie to dobry czas na planowanie, gdzie pojadę w ciepłe dni i jak moja praca w te zimne dni może się do tego przyczynić:) Motywacja na 100%:)

  • Po przeczytaniu tego wpisu jakoś i w moich oczach ta zimniejsza pora roku stała się cieplejsza 😀 Ze sportem mało mam wspólnego ale jeśli chodzi o leniuchowanie z książką, kocem i herbatą, to zdecydowanie jestem za! 😀

  • Ale cudny post! Aż mi się cieplej zrobiło:)

  • jak dla mnie moglibyśmy mieć lato cały rok, więc nic nie sprawia mi radości. no, może poza czapkami 😉

  • Zgadzam się każdym punktem 🙂 Ja uwielbiam zwłaszcza jesień 🙂

  • wylegiwanie się w łóżku to najważniejszy punkt 😛 Czy jesienna pogoda sprzyja pracy? Tutaj może być różnie, mnie jesień dołuje i nic nie chce mi się robić ..

  • Anna R

    Przepiekne zdjecie pod numerem 13. Co do numeru 10 to dokladnie wczoraj wieczorem wypowiedzialam zdanie: jakie to szczescie nie byc bezdomnym (wlasnie w kontekscie zimnej pory roku) (temat bezdomnosci jest u nas czesto obecny ze wzgledu na prace bliskiej osoby).
    Wschody slonca tez podziwialam (i fotografowalam) w tym tygodniu z okna sypialni. Taki widok w poniedzialek rano nastroil mnie nie tylko pozytywnie na caly dzien ale tez dal mega duzo energii do pracy. Polecam kazdemu 🙂

  • MagdaBem

    ha prawie wszystko, od siebie dodaję gorące aromatyczne kąpiele po porządnym spacerze i trzaskające drewno w kominku.Buziaki.

  • Ja jesień bardzo lubię, chociaż faktem jest, ze tez nie przepadam za zimnem i brakiem światła… Jednak kiedyś, gdzieś przeczytałam, ze każda pora roku ma sens i swój czas, po pełnej energii i działań wiośnie i lecie przychodzi czas na zwolnienie tempa, także dla naszego organizmu, na przemyślenia itd 🙂 Także od jakiegoś roku staram się w ogóle nie narzekać, nawet na dłużąca się zimę 🙂 A pod każdym punktem podpisuje się rękami i nogami 😉 Najważniejsze to zawsze szukać pozytywów! 🙂

  • „Szósta klepka” na zdjęciu <3

  • Wow, Agnieszka, jak wiele nas łączy!:)
    Świetny post, ciesze się, że obalasz mit fatalnej jesieni:)

  • Wszystkie powyższe powody rozumiem i baardzo tęsknię za nimi. Czyli jesień to dobra wymówka do niewychodzenia z domu, bez poczucia missing-out:)

  • Edyta

    Ja też lubię tę zimniejszą porę roku za większość punktów, które wymieniłaś. A najbardziej za długie wieczory w ciepłym domu, pod kocykiem, z dużym kubkiem herbaty z cytryną i miłą lekturą do poczytania.

  • Manufaktura Zdjęć

    Myślałam, że jestem odosobniona w tej jesiennej aktywności ale widzę, że nie. Jesień to dla mnie idealny czas na rozpoczęcie sezonu biegowego i rolkowego. A do Twojej listy dodam jeszcze grzybobranie. Dzisiaj byłam i już jadłam sos grzybowy. Pycha!

  • Absolutna racja! We wszystkim trzeba widzieć pozytywy!

  • Ooo tak 🙂 Chociaż jak co roku na samym początku tej nowej pory roku złapała mnie lekka chandra, to już mi przeszło i zauważam wszystkie uroki. Nawet przymierzam sie do zapisania na jogę by chociaż jeden wieczór w tygodniu wyskoczyć z domu i rozprostować kości 🙂

  • Ile dobroci serwujesz 😉
    Te spacery faktycznie kurcze coś magicznego w sobie zawierają, aż chce się żyć, w brew umierającej przyrodzie. Na całe szczęście mam całkiem niedaleko do parku, a moje miasto należy raczej do tych wojną tylko lekko dotkniętych. Zatem aura bardzo sprzyja. Co do punktu z kieszeniami, to się uśmiechnęłam, bo to naprawdę taki plus, o którym się nie mówi 😉

  • Złota jesień, liście, słońce – OK, ale ten czas kiedy ani liści ani śniegu tylko deszcz błoto zimno i ciemno wykreśliłabym z kalendarza. Wtedy zostaje tylko dom i koc.

  • Czytając każdy kolejny punkt uśmiechałam się coraz bardziej – jesień jest świetna, a Twoje zestawienie jest na to idealnym dowodem 🙂 Zgadzam się z każdym powodem, ale numer 1 jest zdecydowanie moim faworytem – dokładnie to samo pomyślałam sobie podczas wczorajszego spaceru! 😉

  • Książka Musierowicz…. Mmmmm, chyba wiem jak spędzę wieczór… :)Dziękuję za przypomnienie.

  • masz jakiś ulubiony serial ? Szukam czegoś na jesienne wieczorem ( najlepiej w wersji angielskiej) 🙂

    • Aktualnie nie oglądam żadnego angielskiego, ale mój ostatni ulubiony to The Affair, polecam jeśli jeszcze nie oglądałaś :). Teraz oglądam Belfra, ale to polskie.

  • nieobiektywniej

    Z racji specyfiki pracy, jesień jest dla mnie rozpoczęciem nowego roku i czasem różnych postanowień.

    Punkt 21. stosuję regularnie, szczególnie teraz, gdy przygotowuję mieszkanie do remontu. Latem, gdy kusi słońce, aż grzechem wydaje się siedzieć w domu sortując papiery zamiast wybyć nad jezioro czy na plażę. Jesienią drzewa gubią liście, więc i my powinniśmy pozbywać się balastu – a rzeczy, szczególnie papierów w mieszkaniu coraz więcej!

    Dodam jeszcze, i wiem, wiem, będziecie mi zazdrościć 😉 – spacery po jesiennej plaży. Gdy nie ma już wakacyjnych tłumów, powietrze przesycone jest jodem (tak mówią, nigdy go nie widziałam 😉 ), snują się leniwie właściciele psów lub przygodni spacerowicze.

    Kawiarenki. To fantastyczny czas na spędzanie wieczorów w przytulnych knajpkach, w towarzystwie ludzi lub książek. Wybieram lokale pod kątem kawy oraz wyposażenia w gazety 🙂

    Zwolniony tryb życia. Z natury nie lubię się spieszyć, a jesień temu sprzyja.

  • Rafał Jackowski

    Tych powodów z pewnością byś znalazła dużo dużo więcej, może druga część?

  • Ta sofa ma już 5 lat i jest z jakiegoś zwykłego sklepu meblowego, wtedy było takich sporo i były dostępne w różnych miejscach.

  • Kalina Borowiec

    Ja mam słabość do Drinking Chocolate, zwłaszcza wiśniowej… mmm pycha.

  • Lili

    mi się kojarzy zima z romantycznością. ale mam takie miłe skojarzenie odkąd rok temu poznałam mojego kumpla na studiach..on był taki romantyczny… no niestety to przeminęło, ale wspomnienie zostało

  • Właśnie dzisiaj zrobiło mi się strasznie smutno, że jesień już puka do drzwi, a ten post wręcz ogrzał moje kochające lato serce 🙂

  • Dla mnie pieczenie i śniadania to zdecydowanie największe plusy! <3