Przegląd tygodnia #2/02

Dziś bez zbędnych wstępów, bo nie wiem co napisać, aby znowu nie odnosić się do upływającego czasu. Ale to niewiarygodne, że już prawie połowa lutego, prawda? 

Trafił się w tym tygodniu chyba jeden dzień ze słońcem i dobrym powietrzem ;). Trzeba było to wykorzystać! Udało mi się wyciągnąć Lunę na dłuższy spacer, choć wierzcie mi, że łatwo nie było. Jutro jadę z nią do weterynarza i na pewno usłyszę, że się zaokrągliła… Wyczekujemy wiosny!

Nie zabrakło w tym tygodniu różnych dobrych, zdrowych rzeczy…

Ale i polskiej tradycji musiało stać się zadość 😀 wszystko domowe!

Dziś zamiast na obiad do rodziny, pojechaliśmy na miasto testować kolejne wegańskie miejscówki. 

Jak ja dawno nie trafiłam na tęczowy! Wybaczcie jakość zdjęcia, nie wiem, czemu nie noszę ze sobą kompaktowego aparatu 🙂

Zgodnie z planem, w tym tygodniu zajęłam się finalizacją zakupu/leasingu samochodu. I serio brakuje mi słów, aby opisać to, jak bardzo nafaszerowana pułapkami jest umowa leasingowa. Przez cały weekend czytałam te kilkanaście stron drobnego druczku i z każdym kolejnym paragrafem otwierałam oczy coraz szerzej ze zdumienia. Jeszcze nigdy nie trzymałam w ręku umowy, która byłaby dla człowieka tak niekorzystna. Obudził się we mnie wewnętrzny bunt przeciwko tej trzymającej władzę instytucji, jaką jest bank… 

Byłam przez to wszystko wyraźnie zestresowana, więc Luna nie odstępowała mnie na krok. Niesamowite, jak pies potrafi wyczuwać ludzkie emocje i jak bardzo próbuje je złagodzić. Przy okazji sprytnie czerpiąc korzyści z pieszczotek ;). 

W piątek były też 5 adopciny Luny. Ale ten czas leci! Gdyby była dzieckiem, już zaraz szłaby do szkoły 😀

Z innej beczki – nie wiem co się stało, ale moja cera ostatnio bardzo się pogorszyła. Przez ostatnie miesiące działałyśmy z Natalią i wydawało się, że jesteśmy na najlepszej drodze do doprowadzenia jej do naprawdę fajnego stanu… Aż nagle nastąpił jakiś gigantyczny krok w tył… Trochę mnie to martwi, ale nie poddajemy się 🙂

Nadal jest u mnie intensywnie jogowo, ostatnio udaje mi się ćwiczyć codziennie. Czasami są to tylko bardzo relaksujące sekwencje, a czasami bardziej intensywne. 

Instagramowe profile joginek, które warto obserwować

Ulubieńcy i odkrycia STYCZNIA

Czekoladowy budyń gryczany, który doda Ci energii 😉

Codziennie coś dla siebie #2

I jeszcze coś archiwalnego, ale bardzo na czasie, gdybyście szukali pomysłów na Walentynki 🙂

7 pomysłów na aktywną randkę

10 słów, których prawdopodobnie używasz w złym znaczeniu – jest oczywiście nieśmiertelne „bynajmniej”, ale kilka może Was zaskoczyć.

Świetny wpis Kasi o małżeństwie multi-kulti. 

Agnieszka z bloga To się opłaca startuje z kursem, który krok po kroku przeprowadzi Was przez… przejście na freelancing! Jeśli potrzebujecie takiego kopniaka do działania, a zarazem przewodnika po tym świecie pracy na swoim, zachęcam do zapoznania się z jej propozycją. Agnieszka napisała też książkę o freelancingu, którą recenzowałam tutaj:

Poniedziałek freelancera – „Zostań freelancerem – praca zdalna od A do Z”

Nie pozostaje mi nic innego, jak tradycyjnie życzyć Wam udanego tygodnia! I pamiętajcie o wyzwaniu „Codziennie coś dla siebie” 🙂

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • To zdjęcie z pączkami jest obłędne! Współczuję przekopywania się przez umowę leasingową, nie myślałaś, żeby podrzucić ją prawnikowi specjalizującemu się w tego typu umowach? To może być nie tylko oszczędność czasu, ale też czasem pieniędzy. Zwłaszcza, że działasz nie jako osoba fizyczna, ale jako przedsiębiorca, więc ochrona przed wieloma zapisami umownymi jest słabsza niż w przypadku konsumenta. Tak czy siak życzę powodzenia w finalizowaniu zakupu i udanego, i bezawaryjnego śmigania potem nowym samochodem! A Lunie życzę, żeby nie musiała przechodzić na dietę 😀 Ona zawsze na Instastories tak uroczo domaga się wszelkich smakołyków <3

    • Przez chwilę przeszło mi to przez myśl, ale to jednak bez sensu, bo tu nawet bez wiedzy prawniczej, gołym okiem widać, że ta umowa pogrąża leasingobiorcę. Mnóstwo obowiązków, mocno ograniczone prawa. „Rozbawiło” mnie np., że na „Korzystającym” spoczywa obowiązek sprawdzenia podczas odbioru, czy z autem jest wszystko OK… Ale jak nie będzie OK, to i tak musisz je wziąć, bo jak nie, to musisz zapłacić karę umowną leasingodawcy. To wszystko są niby drobiazgi, ale jak się weźmie pod uwagę fakt, że takie drobiazgi są w co drugim punkcie, to naprawdę odechciewa się to podpisywać. A nie sądzę, aby ktokolwiek był w stanie wynegocjować zmianę połowy tej umowy :D. I ja wiem, że to tak już jest i mnóstwo przedsiębiorców te umowy podpisuje i żyją 😉 ale ja się buntuję ;).

      • Brrr! Niby drobiazgi, ale to na takie drobiazgi zazwyczaj dużo osób nie zwraca uwagi, a potem przysparzają one problemów. Dlatego wcale się nie dziwię, że się buntujesz! Podpisywanie tego typu umów, opartych na wzorcach i układanych przez podmioty z którymi możliwość negocjacji jest znacznie ograniczona potrafi być naprawdę stresujące. Tym bardziej trzymam kciuki!

  • Jeanne04

    Agnieszko, czy wszystkie zdjęcia z Instagrama, które pokazujesz w przeglądach tygodnia były udostępnione w Insta Stories? Chyba nie ma Twojego IS, którego bym na bieżąco nie oglądała, a jednak części zupełnie nie kojarzę. I zastanawiam się, czy to jakiś błąd w moim Instagramie, czy po prostu nie wszystkie są przez Ciebie udostępniane

    • Brawa za czujność ;). Nie wszystko udostępniam, żeby mieć coś do przeglądów tygodnia 😉

  • Niestandardowydomek.pl

    Agnieszko cudownie oglada sie takie zwykle zdjecia, zdjecia codziennosci, takie zwykle zycie bez fajerwerkow, uwielbiam 🙂 ( Przepraszam za brak polskich znakow, pisze z pracy a tutaj nie mam polskiej klawiatury, a chcialam koniecznie napisac ten komentarz 😉 )