Ten tydzień upłynął mi na wyciskaniu z lata ostatnich soków. Korzystam z pogody i licznych możliwości aktywnego spędzania czasu na zewnątrz. Chcę też zrobić na zapas trochę zdjęć na bloga i czerpię z tego olbrzymią przyjemność. Tak, to właśnie dlatego do każdego wpisu nawet o pokrewnej tematyce (przykładowo rowerowej) staram się robić nowe zdjęcia – naprawdę bardzo to lubię, chyba jestem jakąś niespełnioną fotomodelką ;). Mam też nadzieję, że tego typu fotografie wzmacniają przekaz, zwiększają moją wiarygodność i podwyższają poziom bloga.
Wrzesień to wyjątkowy miesiąc, w którym dużo się chce. Piszę teraz o sobie, ale z tego co obserwuję na śledzonych przeze mnie blogach – wiele osób tak ma. Korzystam więc z tego przypływu mocy i mam nadzieję, że długo mnie ona nie opuści. Ale dzisiaj po wczorajszym ślubno-weselnym szaleństwie zrobiłam sobie dzień totalnego lenia i czuję się z tym doskonale!

Zdjęć na rowerze nigdy dość 😉 marzą mi się jeszcze jakieś w jesiennej scenerii…
W tym miejscu podobała mi się kolorystyka i też nie mogłam się powstrzymać 😉
Jeszcze kilka zdjęć z tej wycieczki… Olśniło mnie, że chyba w tym samym miejscu zdjęcia na bloga robiła ostatnio Agata 🙂 (swoją drogą Agata startuje na blogu ze świetnym cyklem na temat jogi).





Zaliczyłam w tym tygodniu też nagrania na Kępie Potockiej. Po więcej zdjęć pięknego Żoliborza zapraszam na wpis ze zdjęciami ze spaceru po tej dzielnicy.
A po drodze wstąpiłam do Porananas
Na jedne z najlepszych lodów w mieście. Naturalne, przepyszne! Bazylia, solony karmel i śliwka.
Logistyka zdrowego odżywiania – szybka pasteryzacja obiadów.
Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu – przyłączysz się?
ZdrowoMania z przepisem na nietypową ogórkową 🙂
Przepis na śliwkowy budyń jaglany.
Bardzo polecam Wam świetny konkurs, w którym można wygrać fajny rower miejski. To już ostatnie dni jego trwania, a zadanie konkursowe jest banalnie proste. Spróbujcie! I życzę Wam wygranej :).
Kilka wpisów bardzo zgodnych z moimi poglądami na pewne tematy…
Stop the glorification of busy na Love2work.
Do czego właściwie służy dzisiaj Facebook? – mnie to medium zalewa ostatnio falami nienawiści, mam ochotę się wypisać…
Urocze zdjęcia przedstawiające podróże z psem. Dlaczego jeszcze nie ma wśród nich Luśki?
Piękne refleksje o jesieni – podpisuję się!
Niezwykle ważny, wzruszający wpis u Anity – Spieszmy się kochać ludzi… I okazywać im to.
Wpis, który powinien przeczytać każdy hejter… no ale zakładam, że to nie do Was 😉
7 największych bzdur o związkach.
Udanego tygodnia!

















18 comments
Świetne zdjęcia i linki, biorę się za nadrabianie tych, których jeszcze nie znam. Przepiękna z Ciebie kobieta! 😉
Dziękuję 🙂
Pozuj jak najczęściej, sprawdzasz się w obydwu rolach świetnie – przed i za obiektywem 🙂
Dziękuję za polecenie mojego wpisu 🙂 A lody o smaku bazyliowym? Takich jeszcze nie widziałam 🙂
Bardzo podobają mi się zdjęcia rowerowe. Sama chętnie porobiłabym Ci jakieś fotki, a już w jesiennej szacie szczególnie. Ja jestem niespełnioną fotografką amatorką, Ty świetną modelką. Myślę, że to mogłoby się udać 🙂 I dziękuję po raz kolejny za to, że jesteś u mnie i że polecasz moje teksty. Ściskam
Może kiedyś nam się uda umówić na taką sesję 🙂
Ja też zauważyłam, że zdecydowanie wrzesień to miesiąc kiedy dużo bardziej mi się chce działać i próbować nowych rzeczy . No i jakoś tak łatwiej jest mi być systematyczną 😉
Agnieszka bardzo lubie te Twoje zdjecia rowerowe i urokliwe pejzaze. Pozdrawiam serdecznie beata
Jestem bardzo ciekawa tego wpisu o slow joogingu 🙂 Fajnie, że wspomniałaś o tym cyklu u Agaty – bardzo lubię jej bloga (zresztą dzięki Tobie :)), a chwilę tam nie zaglądałam.
To prawda, wrzesień ma to do siebie, że chętniej wtedy planujemy i realizujemy te plany. Sama odświerzam właśnie swoją pasję do fotografowania. Spróbuję więc swoich sił w konkursie. 🙂
Uwielbiam Twoje polecane linki. Mam zapełnione całe okno przeglądarki 🙂
świetne linki 🙂
Dziękuję za podlinkowanie tego tekstu , był dla mnie ważny 🙂
Rewelacyjne zdjęcia, jakby zamiast zbliżającej się jesieni była pełnia lata. A tak na marginesie poproszę trochę tej mocy, energii do działania, albo przepis na nią 🙂
Na mnie wrzesień także działa motywująco! 😉 Świetne linki 🙂 Jesteś moim poniedziałkowym (chociaż w tym tygodniu czytam we wtorek :P) pewniakiem dostarczającym najfajniejsze linki w sieci 🙂
Mnie ta piękna wczesna jesień także inspiruje do robienia zdjęć. Szczególnie, że ostatnio są same ładne zachody słońca 🙂
U Ciebie jakoś ładniej wygląda to miejsce 😀 Dzięki za polecenie! A śliwkowy budyń będzie grany.
No własnie! Gdzie ta Luśka? ;)) mówiłam Michałowi, że na następne zestawienie musimy się już załapać 🙂
Zapisuję Porananas na następny wypad na Żoliborz! Muszę spróbować solonego karmelu! 🙂
Comments are closed.