Jako że dwie godziny temu wróciłam z Londynu, mój dzisiejszy przegląd tygodnia będzie dość monotematyczny i w dużej mierze poświęcony wrażeniom na gorąco. Ale to tak na szybko, bo o samym Londynie na pewno napiszę osobne posty. Jestem pod dużym wrażeniem tego miasta i bardzo się cieszę, że w końcu udało mi się je odwiedzić. Odwlekałam to od dawna, bo cały czas ciągnęło mnie na południe Europy i Londyn zawsze przegrywał z miejscami, gdzie jest ciepło i gdzie tak często nie pada ;). Ale z tym deszczem to ściema! W zeszłym roku zaznałam go w Cinque Terre i na Lefkadzie, a teraz w Londynie trafiłam na słoneczne 5 dni! Deszcz padał tylko jednej nocy, nawet go nie odczułyśmy :).
Nie mam żadnych wspomnień z poniedziałku i wtorku, bo dni te minęły mi na pracy i przygotowaniach do wyjazdu. W środę natomiast musiałam wstać o 3:30 i to było zdecydowanie najgorsze wydarzenie tego tygodnia. Ale lądowanie we mgle wynagrodziło mi ten trud. No dobra, najpierw się pozachwycałam widokiem, a potem stwierdziłam, ze to chyba jednak nie jest zbyt fajnie lądować we mgle 😉 na szczęście piloci nie takie rzeczy potrafią ogarnąć.
Najczęściej słyszane słowa podczas pobytu w Londynie? „Mind the gap” będzie mi się śniło po nocach 😉
Czy można wrócić z Londynu bez takiego zdjęcia? Pewnie można, ale blogerce nie wypada 😉
A to moje spełnione marzenie, serio! Marzyłam o spotkaniu tych jeleni od kiedy zobaczyłam je we vlogu Mimi Ikonn. Są absolutnie przecudowne i to spotkanie na długo zostanie w mojej pamięci! Więcej o nich opowiem Wam w poście z relacją.
Marzec to naprawdę świetna pora na wizytę w Londynie. Wszystko kwitnie! Ogólnie na wyspach jest już dużo bardziej wiosennie niż u nas, tchnęło to we mnie nadzieję, że w Polsce też zaraz będzie pięknie!
Pozdrowiłam od Was Big Bena.
I kilka innych atrakcji.
I na tym kończę, bo reszta pojawi się w osobnym poście z relacją. W marcu posty podróżnicze pojawiają się w piątki, więc już zapraszam 🙂
Posty w tym tygodniu dodawały się automatycznie, więc może je przegapiliście 🙂
Zimowe atrakcje Kotliny Kłodzkiej.
O czym musisz wiedzieć, zanim przygarniesz psa.
W środę poleciał do Was mój pierwszy newsletter. Doszły do mnie informacje, że nie wszyscy go dostali. Nie mam pojęcia o co chodzi, jedyne co mogę poradzić to sprawdzenie spamu :(. Nie roześlę go jeszcze raz, bo większość go dostała, a system nie umożliwia mi wysyłki tylko do pozostałych. Ale może z drugim pójdzie lepiej. Niezapisanych informuję, że formularz do zapisu w każdej chwili znajdziecie na stronach z postami, w bocznej kolumnie, albo tutaj:
A pozostałym bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie tej nowej formy kontaktu z Wami <3
Justyna opowiada o swojej historii walki z anoreksją.
Jak to jest być domem tymczasowym dla kotów – szczerze i z humorem, polecam 🙂
Moje plany na ten tydzień? Wrócić do rzeczywistości, przyzwyczaić się do samodzielnego przygotowywania posiłków, ogarnąć cerę, która po ostatnich dwóch wyjazdach jest w fatalnej kondycji, ogarnąć skomplikowane sprawy księgowe, zmontować vlogi i napisać relację i post z informacjami praktycznymi… Hmmm, no i do pracy przydałoby się wrócić, ale pomyślę o tym jutro.
Póki co jeszcze proszę Was o cierpliwość, przez ostatnie dni nie miałam ze sobą komputera, a odpisywanie na maile i komentarze z telefonu lub tabletu było bardzo niewygodne, więc dopiero w najbliższych dniach będę odpowiadać na różne Wasze wiadomości.
Udanego tygodnia!




















18 comments
Fajnie, ze Ci sie podobalo. Chetnie przeczytam o Londynie z Twojej perspektywie. Ja juz zaczynam myslec o kolejnej wizycie w Londynie w pazdzierniku jak tylko pojawi sie tegoroczna wystawa fotografii na ktora zawsze czekam.
Jestem ciekawa relacji 🙂 Ja w zeszłym roku w Richmond spotkałam takie „jelenie”… które okazały się być danielami. Niestety nie miałam szczęścia do pogody, choć byłam w czerwcu. https://uploads.disquscdn.com/images/4fe03015f5c1b1ae2e81e6f15a9a15762fb714dacf728663bfaa1f0cb9487f07.jpg
Ale piękne <3 <3 i dzięki Tobie dowiedziałam się czym się różni daniel od jelenia 😀
🙂
Czekam na relację 🙂 Zazdroszczę udanej pogody, ja jak byłam majową porą w Londynie to przez cały tydzień lało i wiało tak, że koleżanka, która wzięła najcieplejszą, zimową kurtkę jaką miała podjęła najlepszą decyzję życia 😀 Ale miasto naprawdę robi wrażenie i zdecydowanie chcę tam kiedyś wrócić, mam nadzieję tylko, że uda mi się trafić wtedy na odrobinę słońca 🙂
Ooo, jaka piękna pogoda! To prawda, mnie się zdarzyć raz zasłabnąć w Szkocji z powodu… upału!
Też jestem fanką budek, wręcz nazwałabym to fetyszyzmem. W Szkocji można je spotkać w górach i na środku pola, mam całą kolekcję takich ujęć (nie wiem, czy można podlinkować do wpisów?). Czekam na opis Londynu, jestem ciekawa Twoich wrażeń i zdjęć.
Możesz oczywiście podlinkować do wpisów 🙂
Ale super, mnie też marzy się Londyn 🙂
Trafiłaś na super pogodę!! Fajnie że Ci sie podobało, też chciałabym wrócić do Londynu na więcej niz jeden dzień bo tylko tyle udało mi sie zaliczyć:)
jak byłam w Londynie to było zdecydowanie mniej zielono i słonecznie 🙂 ale i tak urzekło mnie to ogromne miasto <3
Cześć AGnieszko widze że fajny wypadzik 🙂 Od siebie mogę dodać żebyś zdjęcia trochę bardziej rozjaśniała lepiej się ogląda – takie zboczenie zawodowe 🙂
Czekam na londyńskie materiały, bo mnie też właśnie ciągnie bardziej na południe. Już prawie od roku Maćka siostra mieszka w Londynie, w dodatku pracuje w hostelu i ma zniżki, więc trochę żal nie skorzystać 🙂
PS Dziękuję za polecenie wpisu! <3
Niesamowite zdjęcia! Już od wielu lat planuję odwiedzić Londyn i – podobnie jak u ciebie – zawsze przegrywa on z cieplejszymi miejscami 🙂 Tej wiosny już raczej nic z tego nie będzie, ale może warto już zaplanować wczesną jesień? 🙂
Też oglądałam tego vloga Mimi Ikonn i zakochałam się w tych jeleniach. Sama nie byłam jeszcze nigdy w Londynie, ale na twoich zdjęciach wygląda przepięknie! I tak wiosennie. Zupełnie nie odpowiada wyobrażeniu typowej angielskiej pogody 🙂
Ale Ci zazdroszczę tego Londynu 😀 To musiała być wspaniała wycieczka 🙂 Mam nadzieję, że przywiozłaś też ze sobą wiosnę do Polski 😀
A do mnie newsletter dotarł i bardzo za niego dziękuję 😉
Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, że będziesz w Londynie. Może udałoby mi się podjechać i zobaczyć coś razem 🙁 Nie mniej jednak trafiłaś na piękną pogodę 🙂 A co do samej Anglii to fakt, jest tu bardziej wiosennie przez zieloną zimę 🙂
Super! Londyn to moje marzenie! 😉 Być może już niedługo! :))))
Zdjęcie we mgle piękne! 🙂 a „mind the gap” do tej pory słyszę, mimo że w Londynie byliśmy ponad rok temu 😀
Comments are closed.