Warszawa da się lubić – spacer po Żoliborzu

Zapraszam Was dzisiaj na spacer po dzielnicy, której szczerze mówiąc do tej pory w ogóle nie znałam. Żoliborz kojarzył mi się z CH Arkadia, Teatrem Komedia i… starzejącym się społeczeństwem. Wszystkie te skojarzenia są słuszne, ale ostatnio coraz częściej spotykałam się z opinią, że to naprawdę piękna dzielnica. Nie pozostało mi nic innego, jak bliżej się jej przyjrzeć. Kiedy koleżanka zgłosiła się na przewodnika-ochotnika, ucieszyłam się, że spacer będzie jeszcze przyjemniejszy. Nie byłabym sobą, gdybym nie wzięła aparatu i nie podzieliła się z Wami fotkami :).

Spacer zaczynamy od Dworca Gdańskiego, skąd skierujemy się na północ i Stary Żoliborz.

żoliborz2

Po kilku(nastu?) minutach spaceru dochodzimy w miejsce, gdzie organizowane są Targi Śniadaniowe. Tuż obok znajduje się Cytadela.

żoliborz3żoliborz4żoliborz30żoliborz5żoliborz7 żoliborz6

Idąc przez chwilę spacerem wzdłuż Wisłostrady zahaczamy o stadninę koni koło Centrum Olimpijskiego

żoliborz8

A po chwili docieramy na Kępę Potocką

żoliborz9żoliborz12 żoliborz11 żoliborz10żoliborz13żoliborz14

I czas na pierwszy przystanek. Do Secret Life Cafe obok Teatru Komedia wstępujemy na coś do picia i pyszne ciacho.

żoliborz16 żoliborz15 żoliborz17

Idziemy dalej… Kolejnym celem są typowe dla Żoliborza urokliwe uliczki

żoliborz21

To jest zdjęcie kota – na pierwszy rzut oka możecie tego nie zauważyć 😉

żoliborz20żoliborz18żoliborz19

Po dłuuuugim spacerze znowu musimy się posilić. W wyjątkowym miejscu, w którym czas zatrzymał się jakieś 30 lat temu 😉 mówi się, że Polacy lubią zaglądać innym do portfela, więc od razu się przyznam – za obiad zapłaciłam 8,80 zł. I czuję się dziś dobrze ;).

żoliborz22

Nazwa baru pochodzi od położonych w jego sąsiedztwie Sadów Żoliborskich

żoliborz24 żoliborz23żoliborz26żoliborz31 żoliborz27

Na koniec zostaje nam park obok Placu Wilsona

żoliborz28 żoliborz29

Podczas spaceru zrobiłyśmy co najmniej z 10km :). Bardzo chciałam pokazać to na mapce z Endomondo, ale ta zacięła się mniej więcej w okolicy Wisłostrady i dalej już nic się nie odnotowało 🙁

Ja po tym spacerze jestem zauroczona Żoliborzem! Po drodze spotkałyśmy kilka siłowni plenerowych, wiele placów zabaw, kilka naprawdę fajnych knajpek, no i oczywiście mój ulubiony warszawski teatr, czyli Teatr Komedia. I stamtąd wszędzie jest blisko! Do centrum, na Starówkę, do Arkadii, nad Wisłę… Dookoła jest mnóstwo terenów zielonych, klimatycznych, spokojnych uliczek. To taka dzielnica nie tylko do zwiedzania ale i do życia, po prostu :).

A Wam jak się podoba? 

 

Kategorie: Miejsca, Warszawa

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • No to masz teraz przechlapane. Bo coraz bardziej nakłaniasz mnie na powrót do Polski i zamieszkanie w Warszawie, tylko nie wiem czy mój mąż będzie zadowolony. Dzielnica cudowna, ten park z jabłoniami to coś niesamowitego. Przepięknie pokazałaś te miejsca.

  • Ja mam to szczęscie i chodzę do liceum niedaleko Kępy Potockiej. Okolica jest przepiękna, a jak jest ładna pogoda to na wuefie idziemy nad kanałek na spacer. A trasa od mostu gdańskiego do cytadeli i potem właśnie nad Kępe Potocką jest moją ulubioną trasa rowerową! Piękne widoki i nie ma dużo ludzi.

  • Nigdy nie byłam w Warszawie, ale jeśli zaplanuję wycieczkę to koniecznie tam, gdzie polecasz. 🙂

  • Oj dawno, dawno nie było mnie w Stolicy. A kryje ona niesamowite miejsca i niespodzianki. Zdjęcia, które zrobiłaś, są piękne. A ten kotek w smokingu – pierwsza klasa 🙂
    Aż chce się tam być. Muszę znów odwiedzić Warszawę.

  • Aż miło popatrzeć na efekty spaceru 🙂 bardzo się cieszę, że Ci się podobało w mojej ukochanej dzielnicy!

  • Raz w życiu byłam w Warszawie i nie miałam okazji zobaczyć Żoliborza… Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała szansę pozwiedzać!

  • WOW !!!!

  • Super zdjęcia, kto by pomyślał, że tak ładnie jest na Żoliborzu. Jak słyszę Żoliborz (tym razem było tak samo) myślę sobie tylko: a, to tam ciocia mieszka, osiedla, nic ciekawego a jednak tak nie jest.

  • Z tej strony Warszawa wygląda całkiem sympatycznie.

  • Porządny spacer 10-kilometrowy 🙂 W czasach kiedy mieszkałam pod Warszawą (Białobrzegi, później Legionowo) prawie wcale do stolicy nie przyjeżdżałam – te korki! No i czasu nie miałam jako młoda mama. Pamiętam, że na spacer do Łazienek często przyjeżdżaliśmy, do Wilanowa, a Cytadelę kojarzę, bo tam moi wyżsi przełożeni mieli siedzibę 😉 ale nigdy nie pokusiłam się na spacer po tym miejscu. Teraz, kiedy oglądam te zdjęcia – żałuję, ale wtedy takie miałam zakręcone wokół obowiązków życie.

  • eM

    Jestem pod wrażeniem, cudne zdjęcia , zachęcające do odwiedzenia tych miejsc, w moim odbiorze miasto z fotografii jest miłe świeże, przyjazne, zarazem tajemnicze, i spokojne……ale dla mnie Warszawa jest koszmarem, miastem w którym nie da się przebywać całą dobę bez doznania objawów nerwicy. Byłam kiedyś na szkoleniu w Twoim mieście tydzień, i szłam z koleżanką spać o 20 w hotelu byłyśmy wykończone chaosem, ogromem ruchliwych ludzi dziwną atmosferą i zachowaniem ludzi. Inne moje pobyty w tym mieście na szczęście były jedno dwu dniowe….uff. Dlatego podziwiam Ciebie z jaką lubością opisujesz swoją egzystencje w Wawie.
    Ja mieszkam w mieście które ma prawie 600 tyś mieszkańców, i jest mi dobrze 🙂

    Pozdr.

    • Nie wiem co masz na myśli pisząc o dziwnej atmosferze i zachowaniu ludzi 😉 ale myślę, że błędnie oceniasz życie w Warszawie przez pryzmat swojego zabieganego tygodnia, który – założę się – spędziłaś gdzieś w okolicy Centrum, a nie na takim cichym Żoliborzu czy Saskiej Kępie. Ja zawsze ze zdumieniem słucham opowieści osób spoza Warszawy jaka to stolica jest zabiegana, szalona, głośna itd. Warszawa to nie tylko centrum czy miejsca turystyczne! Ja mieszkam na bardzo spokojnym, zielonym osiedlu, jest tutaj cicho i spokojnie, ludzie nie rozpychają się łokciami na ulicach, bo miejsca jest taaaaaak wiele, że spokojnie starcza dla wszystkich.
      Opisuję Warszawę z taką lubością właśnie dlatego, że jest ona zupełnie inna niż postrzegają ją ludzie, którzy w całym swoim życiu w podsumowaniu nie spędzili tu nawet miesiąca i którzy poza centrum lub miejscami turystycznymi niewiele widzieli. Dla mnie Warszawa jest właśnie taka jak ten Żoliborz na zdjęciach, bo taką widzę ją na co dzień :). W centrum jestem max. raz w miesiącu i to jest zupełnie inne miasto. Przecież to jest taki mix ludzi z różnych miast i krajów, jakiego nie spotka się w Polsce nigdzie indziej. Ja centrum toleruję tylko przez kilka dni w roku, np. 1 listopada (już niedługo!), kiedy miasto totalnie pustoszeje, bo przyjezdni wyjeżdżają w swoje rodzinne strony. Pracowałam kiedyś w centrum w podziemiach Dworca Centralnego i to miejsce jest dla mnie koszmarne, też po powrocie do domu strasznie bolała mnie głowa i byłam zdenerwowana. Czy to wina miasta? Nie, ludzi. A czy ci ludzie to ci słynni, wstrętni Warszawiacy? Nie, nawet połowa z nich nie pochodzi z Warszawy. Taka już specyfika tego konkretnego miejsca, nie dziwię się, że można go nie polubić, ale litości 😉 to tylko maleńki wycinek Warszawy. Zapewniam Cię, że mieszkając poza centrum spokojnie można przeżyć tu nie tylko dobę, ale i całe życie bez nerwicy 😉

      P.s. Widzicie gdzieś te tłumy ruchliwych ludzi na ulicach? Zapewniam, że nie pousuwałam ich w Photoshopie 😉 chcę tylko zwrócić uwagę, że nie można oceniać całego miasta przez pryzmat jego maleńkiej części, bo to bardzo mylne wrażenie.

  • Fajny ten Twój cykl. Aż żałuję że do Warszawy mam tak daleko 🙁

  • ależ tam pięknie!:) Nigdy nie miałam czasu odwiedzić Warszawy ‚na spokojnie’ 🙂

  • Powiem szczerze, nie spodziewałam się tego że ta dzielnica ma w sobie tyle uroku 🙂

  • Warszawa jest pięknym miastem, feniksem odrodzonym z popiołów, doświadczonym przez lata PRL. Bardzo podoba mi się ten cykl postów, i zgadzam się z Autorką, że nie należy oceniać miasta po jego małym, centralnym kawałeczku (choć centrum ze swoimi drapaczami chmur tworzy świetny kontrast ze Starym Miastem czy choćby budynkiem PASTy). Warszawa jest w stanie zapewnić każdemu to co lubi – tak samo energię centrum wielkiego miasta jak i ukojenie wśród drzew licznych parków:)
    Idąc przez Warszawę trzeba patrzeć – i widzieć, a dostrzec można bardzo dużo:)

  • Nasza Polska jest pięęękna 😉

  • Z tym starzejącym się społeczeństwem to też się powoli zmienia. Powstało teraz (i powstaje) na Żoliborzu sporo nowych budynków i należy założyć, że sprowadzi się tam sporo młodych. Ja na przykład niedługo obniżę tamtejszą średnią wiekową 😉 Cieszę się z Twoich zdjęć, ładnie to wygląda, a przyznam szczerze, że nieco żal opuszczać Saską Kępę i takie zdjęcia działają pokrzepiająco 🙂

    • Tu będziesz miała Kępę Potocką 😉 Saską Kępę też bardzo lubię, ale Żoliborz jest naprawdę przyjazny 🙂 wciąż jest to dzielnica starszych ludzi, ale fakt że mieszka też sporo młodych, dzieci widzę coraz więcej, więc z czasem będzie iść ku dobremu. Na wymarcie dzielnicy w każdym razie nie ma szans, na szszczęście 🙂

      • Zawsze się coś znajdzie, mam też nadzieję na jakichś względnie młodych sąsiadów 🙂

  • Ale dlugi spacer zaliczylas, az wstyd sie przyznac, ale w Warszawie jeszcze nie bylam, czesto Krakow, Wroclaw ale to dlatego, ze mamy tam rodzinke, przez Warszawe kilka razy przejezdzalam jedynie;)

  • Byłam jakieś 8 lat temu na Żoliborzu u wujka przez kilka dni i ogromnie mi się spodobała ta dzielnica. Zawsze, jak czytam o dawnej Warszawie, to przywołuję te wspomnienia. Piękne, „złotojesienne” zdjęcia – bardzo przyjemny, wirtualny spacer 🙂

  • Ola

    Żoliborz jest taki piękny, szczególnie zielony, lub jesienny. Jedna z naprawdę piękniejszych warszawskich dzielnic. Stara ale naprawdę piękna.

  • Nie wiedziałam, że stolica jest taka piękna i zielona. Zawsze jak byłam tam przelotem to kojarzyła mi się z betonem i hałasem, a tu proszę!

  • Nie znałam tej części Warszawy. Chociaż przelotem bywałam. Następnym razem koniecznie muszę się tam wybrać. Uroczo, bardzo uroczo. Kocham Warszawę 🙂

  • Bardzo ciekawie wyglada ta Twoja Warszawa 🙂

  • Jestem z Warszawy ale zrobiłaś tak cudne zdjęcia że gdyby nie podpis to nie wiem czy moja wrodzona inteligencja 😉 pozwoliłaby na to abym odgadła że to miasto w którym mieszkam 😉

  • Piękne zdjęcia, niestety nie znam stolicy, byłam 2 razy do tej pory – tylko dwa 🙂
    Każde miasto, czy miasteczko ma swoje ciekawe miejsca, które zna mniejsze grono ludzi i to te mniejsca nadają im specyficzną atmosferę. Dziękuję za pokazanie takich mniejsc