Przegląd tygodnia #1/11

Po tym tygodniu zapowiada się, że listopad zleci szybko, a to napawa mnie niemałym optymizmem. I w tym roku się uda, kupię prezenty jeszcze zanim zacznie się przedświąteczna gorączka! Sama nie wierzę w to co piszę, bo w rodzinie, w której wszyscy szykują swoje „listy do św. Mikołaja” (i robią to zazwyczaj na ostatnią chwilę), wydaje się to mało realne… Ale planuję w najbliższym czasie wszystkich zaskoczyć prośbą o zrobienie tego wcześniej. Po tym, jak rok temu w grudniu miałam gorączkę na samą myśl o wizycie w jakimś centrum handlowym, stwierdzam, że to wcale nie jest zły pomysł, aby o Bożym Narodzeniu zacząć myśleć zaraz po święcie zmarłych. Część rzeczy będę pewnie kupować przez internet i to też fajnie zaplanować wcześniej, aby na przykład skorzystać z dnia darmowej dostawy, który jest na początku grudnia. Ostatni argument przemawiający za tym rozwiązaniem, to ten finansowy, zdecydowanie lepiej jest rozłożyć te wydatki na dłuższy okres. 

zdjęciaW poniedziałek wracając z cmentarza spontanicznie wstąpiliśmy do Ikei… Po pościel. Jednak zanim doszliśmy do pościeli, nasz koszyk tak niebezpiecznie się zapełnił, że w końcu uznałam, że ta kolejna pościel wcale nie jest nam aż tak bardzo potrzebna ;). O tej porze roku mam taki syndrom wicia gniazda – kupuję nowe gadżety, sprzątam, zaganiam chłopa do zrobienia zaległych rzeczy… I marzę o większym mieszkaniu, jednocześnie wcale nie chcąc rozstawać się z tym 😉 

20161031_162638

Pracująca część tego tygodnia była krótka, ale udało mi się wstawać wcześnie (co jest zasługą zmiany czasu – mój organizm funkcjonował nadal według letniego) i sprawnie rozprawiać się z robotą, której na początku miesiąca nigdy mi nie brakuje. Jestem dumna z tego wczesnego wstawania, bo nie jest ono łatwe, kiedy codziennie rano budzę się obok takiego demotywatora…

20161031_064257

Wyzwanie poliglotki trwa, o czym czasami przypominam sobie późnym wieczorem 😉

img_5488

A moim wczorajszym zadaniem była praktyka zamiast nauki, z tym oto państwem… Fajnie się złożyło, że spotkaliśmy się na początku wyzwania, bo Kasia i Fab mają ocenić moje postępy 😉

img_5644

A odwiedziliśmy Halę Koszyki, czyli nowe miejsce na kulinarnej mapie Warszawy. 

img_5688 img_5678 img_5641img_5652

Jedzenie różnorodne i pyszne! To akurat wegetariańska quesadilla z sosem jogurtowym i salsą mango <3

img_5626 img_5675

Za minus można uznać małą ilość stolików i miejsc siedzących, trzeba było polować na nie przez prawie kwadrans. 

img_5666

warto sprawdzić

Od 10 listopada w Lidlu bielizna termiczna, bez której naprawdę nie wyobrażam sobie zimy i aktywności na zewnątrz. Bardzo korzystna cena, a jakość tego typu rzeczy z Lidla mnie jeszcze nigdy nie zawiodła, więc na pewno kupię komplet dla siebie i W. (jak się załapię ;)). 

przegapione

W tym tygodniu udało mi się dodać aż 4 posty, yeah 😉 

Atrakcje Kotliny Kłodzkiej, czyli o tym, jak piękna jest Polska jesienią. 

Moje 3 wyzwania na jesień

Rozgrzewająca zupa z batatem i z kalarepą

Ulubieńcy października

warto przeczytać

10 sposobów na naturalne wsparcie układu hormonalnego [ENG]

Miniporadnia językowa u Uli to cykl wpisów, który bardzo polecam. Tym razem mowa o wyrażeniu „z rzędu” i „pod rząd”.

Na dziś to tyle, udanego tygodnia! 🙂

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Narobiłaś mi ochoty na wizytę w Hali Koszyki, zarówno wnętrze jak i jedzenie, wygląda obłędnie 🙂

    P.S przegląd tygodnia, obok poniedziału freelancera to moje ulubione serie na Twoim blogu! 🙂

  • Agnieszka, ja tez tak mam, ze planuje prezenty kupowac juz w listopadzie, a jak dojdzie co do czego to dopiero w wigilie latam po sklepach. Nie ma jak dobra organizacja. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Miniporadnia językowa – super <3 Subskrybuję poradnię językową PWN, ale niestety czasami zwyczajnie nie chce mi się czytać ich maili, bo bywają baaardzo długie i poruszają zróżnicowane tematy, a nie wszystkie są dla mnie ciekawe. A potem mam wyrzuty sumienia i staram się nadrobić kilka naraz :p A tutaj praktyczna wiedza w pigułce, bez rozdrabniania się, nawet interpunkcja się znalazła. W sam raz, żeby przeczytać gdzieś szybko w locie i zapamiętać coś nowego 🙂

    • Dziękuję! Jeśli coś Ci trapi pod względem językowym, daj mi znać, może akurat będzie z tego tekst 🙂

  • ja już mam połowę prezentów pochowane w szafkach 🙂 zawsze robię to w listopadzie, omijam kolejki na poczcie, w paczkomatach…

  • Dziękuję za polecenie! ♥

  • Mnie Koszyki póki co skutecznie odstraszyły tłumami. Architektura jest zachwycająca, ale nie lubię takich mas ludzkich i ogólnie czułam, że tam zupełnie nie pasuję. A quesadilla z Gringo jest jedną z moich ulubionych potraw u nich! Polecam jeszcze nachosy – jako przystawkę z samymi salsami albo jako danie dodatkowo z wege farszem <3

  • Fajnie te Koszyki wyglądają – bardzo mi przypominają hiszpańskie „mercados”, zwłaszcza Mercado de San Miguel w Madrycie 🙂 Może w końcu i Polacy w końcu przekonają się, że fajnie się spotykać w takich zaludnionych i gwarnych miejscach? 🙂
    A co do prezentów.. bo ja mam tak, że jak kupię komuś prezent to strasznie ciężko i wytrzymać ten miesiąc/dwa i najchętniej dawałabym od razu 😀 To chyba nie dla mnie opcja, z tym zamawianiem wcześniej 🙂

    • W sumie też tak mam 😀 jak kupię, to nie mogę się doczekać kiedy dam i wiem, że będzie mnie nosiło, jak zrobię te zakupy już w listopadzie 😉

  • Widzę, że Koszyki szturmem zdobywają internety! 🙂 Dobra, przyznaję bez bicia, że już zaplanowałam odwiedziny tego miejsca, podczas mojego najbliższego (już 13 grudnia!) pobytu w Warszawie 🙂
    Co do prezentów, przyznaję, że chyba oszalałam bo u mnie ten temat już zamknięty! Wszystko leży w szafie i czeka na odpowiedni czas 🙂

  • Edyta

    Ja w tym roku zaplanowałam wszystkie prace związane ze świętami na listopad, w grudniu będę tylko piec pierniczki, ozdabiać dom i czekać na święta oglądając świąteczne filmy, słuchając kolęd i pijąc gorącą herbatę z cytryną 🙂
    Ale nie wiem, czy mi się uda…

  • Zgadzam się, że o prezentach koniecznie trzeba pomyśleć wcześniej! Ja na pewno będę kupować wszystko przez internet więc żeby zdążyło przyjść na czas- trzeba koniecznie zrobić to wcześniej! 🙂