Nawet nie wiecie, jak długo zwlekałam z tym wpisem… Od dawna chodził mi po głowie taki przegląd zdrowych batonów i miałam ambitny plan, aby kupić każdy z nich, zrobić im wspólne zdjęcie i wszystkie osobiście przetestować. Ale przerosło mnie to pod względem logistycznym, bo nie jestem wielką fanką batonów i zwyczajnie nie miałam ochoty ich wszystkich próbować. Kupuję je tylko w awaryjnej sytuacji, kiedy np. muszę szybko coś przekąsić na mieście, albo zabieram je na jakieś piesze wycieczki, aby pełniły funkcję batonów energetycznych. Postanowiłam więc podejść do tego przeglądu od nieco innej strony i przede wszystkim przeanalizować składy zdrowych batonów. Nie będę się wypowiadać na temat smaku, bo ten każdy ma inny, a ja przy większości batonów kręciłabym nosem, że za słodkie, za „ciężkie” itd.
Zdrowe batony energetyczne – czy faktycznie są zdrowe?
Zacznijmy jednak od tego, czy po takie zdrowe batony możemy sięgać bez wyrzutów sumienia. Teoretycznie tak, ale tylko wtedy, kiedy znamy umiar ;). Batony te zazwyczaj bazują na daktylach i orzechach i to są zdrowe produkty, ale to wciąż są słodycze i nie możemy przesadzać z ich ilością. Warto zjadać je w okolicy treningu lub podczas innej aktywności fizycznej, albo potraktować jako deser po innym, pełnowartościowym, niesłodkim posiłku.
Niemniej na rynku jest mnóstwo batonów, które tylko kreują się na zdrowe, a w rzeczywistości są nafaszerowane chemią i masą zbędnych składników. Kilka z nich przedstawię na końcu tego wpisu. Ale najpierw zobaczmy, jak niektórzy producenci robią to dobrze. Pokazują nam, że DA SIĘ zrobić smaczne i zdrowe batony energetyczne bez dodatku białego cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, spulchniaczy itp.
Batony Dobra Kaloria

KOKOS & ORZECH: daktyle suszone, chrupki kukurydziano-ryżowe, wiórki kokosowe, orzechy nerkowca, orzeszki ziemne
KAKAO & ORZECH: daktyle suszone, chrupki kukurydziano-ryżowe, orzechy nerkowca, kakao
KAWA & ORZECH: daktyle suszone, chrupki kukurydziano-ryżowe, orzechy nerkowca, kawa mielona
Healthy Food Park, Kraina Miodu – Miodowy Kłos

MIODOWY KŁOS, TRUSKAWKA-MALINA: mleko, miód (12,5%), płatki owsiane, orzechy, kokos, rodzynki, sezam, ryż prażony, żurawina, truskawka, malina.
MIODOWY KŁOS, JAGODA-MALINA: płatki owsiane, mleko, miód(12,5%), rodzynki, słonecznik, kokos, orzechy, sezam, żurawina, ryż prażony, jagody, maliny
MIODOWY KŁOS, NATURALNY: mleko, miód (12,5%), płatki owsiane, orzechy, kokos, rodzynki, sezam, ryż prażony, żurawina,
Zmiany, Zmiany, czyli Aloha, Kosmos itp.
To kolejne zdrowe batony, po które można sięgać bez wyrzutów sumienia. W składzie znajdziemy same zdrowe składniki, często pochodzące z upraw ekologicznych. Batony ważą 69 gramów i kosztują ok. 6-7 zł. Dla mnie są nie do zjedzenia na jeden raz. Nie są super łatwo dostępne, ale można je kupić też przez internet.
ALOHA: daktyle, figi*, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik*, kokos(10%)*, nierafinowany olej kokosowy*
KOSMOS: daktyle, figi*, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik*, kakao (4%)
PETARDA: daktyle, maliny(10%), morwa, orzechy nerkowca, orzechy brazylijskie, nasiona chia – szałwia hiszpańska (Salvia hispanica)*, spirulina(1,9%)
* pochodzą z upraw ekologicznych
Baton Warszawski

BATON WARSZAWSKI SPORT, figa i goji z miodem gryczanym: BIO słonecznik, BIO mąka gryczana, BIO siemię lniane, figa suszona, serwatkowy koncentrat białkowy, BIO olej kokosowy, BIO sezam, daktyle, miód gryczany, jagody goji, ksylitol, woda źródlana, sól himalajska.
BATON WARSZAWSKI, wiśnia jabłko mięta: BIO mąka jaglana, BIO siemię lniane, BIO słonecznik, BIO olej kokosowy, ksylitol (substancja słodząca), daktyle suszone, BIO wiórki kokosowe, wiśnia liofilizowana, jabłko suszone, karob, mięta suszona, sól himalajska, woda.
Enjoy Pure Superfood Raw Bar
Batony te widziałam tylko w Rossmannie, gdzie 35 g kosztuje 4 zł. Nie miałam okazji ich spróbować, ale skład jest naprawdę spoko:
SUROWE KAKAO, ORZECHY NERKOWCA: Daktyle, żurawina 12%, surowe kakao 10%, ziarna slonecznika, orzechy nerkowca 5%, siemię lniane.
CHIA, JAGODY GOJI, ŻURAWINA: Daktyle, żurawina 17%, jagody goji 7%, nasiona chia 5%, orzechy nerkowca, nasiona słonecznika, siemię lniane.
MORELA, CHLORELLA: Daktyle, żurawina, morele 10%, chlorella 3%, orzechy nerkowca, siemię lniane.
Max Sport Paleo RAW
Dostępny w Rossmannie, kosztuje 5,49 zł za 50 g, czyli całkiem sporo. Skład ma bardzo prosty i przyzwoity. Co ciekawe inny baton tego producenta jest na mojej dzisiejszej „czarnej liście”. Szkoda.
Suszone daktyle, wiórki kokosowe 13%, orzechy nerkowca 7%, masło kakaowe. marchew.
Foods by Ann, Batony Energetyczne
Dostępne w wielu wersjach smakowych i dwóch wielkościach, ładnie opakowane, ze świetnym składem… Batony idealne! Minusem jest cena. Niedawno były dostępne w Lidlu w promocji po 3,50 zł, ale na co dzień 35 gramowy batonik kosztuje ok. 4 zł, a 60 gramowy ponad 6 zł.
Wersji smakowych jest naprawdę sporo, więc przytoczę skład tylko kilku:
Goji i żurawina: daktyl, nerkowiec, wiórki kokosowe, figa, goji, żurawina liofilizowana
Marchew i pomarańcza: daktyle (50%), migdały (18%), słonecznik łuskany, suszony zagęszczony sok pomarańczowy (11%), marchew suszona (7%)
Jabłko i cynamon: daktyle (53%), suszone jabłko (18%), orzechy nerkowca (14%), orzechy brazylijskie (13%), cynamon (2%)
Be Raw, Ewa Chodakowska

Przykładowy skład: daktyle, surowe kakao 15%, migdały 14%, wiórki kokosowe 12%, chlorella 1,5%.
Raw Energy

DAKTYLE I KAKAO: Daktyle 73%, ziarna kakaowe 18%, kakao 9%.
KOKOS I KAKAO: Daktyle 68%, kokos 26%, kakao 6%.
Które fit batony moim zdaniem można sobie odpuścić?
To moja subiektywna opinia oparta na składach tych produktów, które z chęcią Wam tutaj przytoczę. To tylko cześć dostępnych na rynku „fit” batonów, nie jestem w stanie przejrzeć wszystkich. Ale skład bardzo wielu z nich wygląda podobnie. I znajdziemy je na półkach ze zdrową żywnością, więc naprawdę… Nie wszystko złoto, pamiętajmy o tym…
Wydaje mi się, że to nie wymaga więcej komentarza. Wybór przy sklepowej półce należy do nas! Koniecznie dajcie mi znać, czy podobają Wam się tego typu posty i czy chcecie ich więcej, nie tylko z kategorii spożywczej 🙂
Ps. Jako, że o to pytacie, podrzucam jeszcze przepisy na domowe zdrowe batoniki.
Te najlepiej sprawdzą się na wynos:
Te już mniej, bo ze względu na olej kokosowy nie powinny być zbyt długo trzymane w cieple. Ale są pyszne!











47 comments
Fajny wpis, jadłam niektóre z tych batonów i właściwie wszystkie mi smakowały, ale jak to w końcu jest z tymi batonami Lewandowskiej? Pamiętam, że kiedyś pokazywałaś jak jesz jednego i mówiłaś, że coś Ci w nim nie pasuje i chyba go nie dokończysz, a teraz piszesz, że idealne. Przekonałaś się do nich? 😀
Nie smakował mi (to był ten goji i żurawina) i faktycznie go nie dokończyłam, ale ocena smaku to bardzo indywidualna kwestia i tak jak wspomniałam tutaj na wstępie – w swojej ocenie chcę być obiektywna i w związku z tym nie chcę opierać się na smaku. Obiektywnie rzecz biorąc te batony są bardzo w porządku. A na margnesie dodam, że już smak kakao + malina był dla mnie super 😉
Ale to jest prawda że to jest kwestia tego komu co smakuje bo mi np osobiście bardzo smakują batony food by Ann a raw Chodakowskiej kompletnie mi nie podchodzą robiłam 3 podejścia i nie mogłam ich zjeść… maja cos w składzie co mi nie podchodzi niestety ale nie ma to w ogole nie ma nic związanego kogo się lubi a kogo nie.
Dobre kalorie też jak dla mnie są batonami po które czesto siegam miedzy czasie.
Post bardzo przydatny na zobaczenie jak wyglada sytuacja z innymi batonami.
Zgodnie z prośbą na instagramie odzywam się – post bardzo mi się podoba i fajnie widzieć takie zestawienie 🙂 Mniej więcej wiem, na co teraz zwracać uwagę w sklepach. Jedyne co mi nie odpowiada to to, że do niepolecanych batoników nie ma zdjęć, jako wzrokowiec trochę mi tego brakowało, i musiałam zajrzeć do wujka google, żeby sprawdzić czego unikać, bo w sklepie nieraz nie ma czasu przeglądać składu 🙂
Wystarczy spojrzeć na jego długość ;). Nie dawałam zdjęć, bo nie mam swoich, a nie chcę, aby w takiej sytuacji producenci się do mnie przyczepili, że wykorzystuję ich fotki.
No tak, wszystko jasne 🙂 Na szczęście mogłam sobie wygooglować i wiem na co zwracać uwagę, a raczej nie zwracać 😉 Pozdrawiam!
Myślałam nawet, że dla wzrokowców to lepiej, jak nie będzie tych złych opakowań widać, żeby sobie zakodowali w pamięci tylko te dobre. No ale wiadomo, każdy ma inaczej 🙂
Ja właśnie tak mam, dla mnie lepiej, że tych złych nie widzę bo zakodowałam sobie te opakowania, na które powinnam właśnie zwracać uwagę 🙂
Wpis bardzo mi sie podoba, ale jako kropeczke nad i dodalabym jeszcze przepis na domowe batoniki….. gdybys jakis znala i dysponowala wolnym czasem 🙂
Ok, niedługo jakiś przygotuję 🙂 póki co na blogu były 3: https://lifemanagerka.pl/?s=batoniki. Na wynos najbardziej polecam te owsiane.
A faktycznie byly, zupelnie mi z glowy wylecialo!
Agnieszko, to może warto podlinkować we wpisie link do twoich przepisów na batoniki? Nie wszyscy czytają komentarze, a chyba warto wspomnieć, że można też spróbować swoich sił do domowej produkcji 🙂
Wpis fajny, upraszczający poszukiwania słodkich przekąsek. Ceny niektórych batonów zawrotne, ale z drugiej strony jak coś taniego to się kupuje więcej i obżarstwo gotowe 🙂
Z niecierpliwością czekam na inne zestawienia 🙂
Masz rację, wpadłam na to dopiero, kiedy zaczęły się pojawiać takie pytania 😉 już dodane!
Świetny wpis! Swojego czasu również robiłam spore rozeznanie wśród batonów z naprawdę dobrym składem. Łatwo nie było – często nie doczytałam syropu glukozowego lub innych syfów w składzie. Spędziłam trochę czasu pochylona nad sklepowymi półkami (podczas gdy inni po prostu sięgali po najtańsze batony, niestety z paskudnym składem), ale opłaciło się – teraz już wiem gdzie i co kupować 🙂
Tak, mnie się takie posty bardzo podobają. Doceniam Twoja pracę. Poza tym, co do batonow to bardzo lubię te zdrowe wersje, i mogłabym je jeść często. Moim faworytem są te Dobrej Kalorii, Chodakowska jest ok ale jest droga. Pozostałych nie jadłam 🙂
Mam podobnie co to batonów sklepowych – nie jestem ich wielką fanką. Próbowałam „dobrej kalorii” niestety smakowo nie przypadły mi do gustu. Ostatnio skusiłam się też na batony Ewy – były ok, ale bez szału. Zdecydowanie bardziej wole zrobić słodkości sama, zwłaszcza z Twojego przepisu „Domowe batoniki owsiane” 🙂
jadłam „Dobrą Kalorie” orzech-kawa i mi nie podszedł (ale kokosowy jest super!)
z chęcią przeczytałabym o napojach izotonicznych i tego typu – czy warto. O ile kolory zbliżone do smaków – np. pomarańczowy wypiję, o tyle niebieskich o smaku cytrynowym unikam.
No i dobrze, że w lidlu dobra kaloria jest przy kasie, obok innych słodkości:)
Wiem o czym mówisz z kolorami, ale prawda jest bezlitosna – koło pomarańczy to te napoje nawet nie leżały, więc pomarańczowy kolor też jest pozyskiwany sztucznie, tak samo jak niebieski :(. Nie wiem, czy uda mi się znaleźć jakiś izotonik z dobrym składem, w ogóle się nie orientuję w tych napojach. Ale zerknę przy okazji 🙂
A takie pytanko. Masz może jakieś przypisy na własne batony do zrobienia w domu? To też by było super 😀
Na razie na blogu były trzy: https://lifemanagerka.pl/?s=batoniki
Na wynos najlepiej sprawdzają się te owsiane 🙂
Jadłam większość z nich jako awaryjne śniadanie w pracy (może nie powinnam się do tego przyznawać, ale to mi się zdarza). Raw Energy najbardziej mi smakują i sycą na długo. W Rossmanie jeszcze niedawno dostępne były też pyszne orzechowo-kokosowe batony z takim dziwnym spodem z opłatka. Były pyszne i super się sprawdzały jako doładowanie energetyczne na wycieczkach. Dawno ich nie widziałam, mam nadzieję, że jeszcze wrócą do oferty.
Całkowicie podzielam twój stosunek do tego typu batonów. Zawsze mam jakieś w zapasie, bo kupuję z ciekawości albo, bo akurat jest w promocji, a później leżą w szafce tygodniami aż przydadzą się na jakiś wyjazd. Na co dzień, nawet w pracy, wolę zjeść inną słodką przekąskę. Podstawa to u mnie gorzka czekolada, ciasteczka owsiane albo budynie i inne słodycze z kaszy jaglanej. Aktualnie mam w swoich zapasach batona Ewy i Ani i nawet do nich mnie nie ciągnie :P. Kulki mocy Ewy były dla mnie za słodkie, batoniki z Dobrej kalorii są super, ale też jem je bardzo sporadycznie. Podsumowując takie batoniki są dla mnie nieocenione w podróży, ale nie jeśli chodzi o regularne jedzenie. Ceny też odstraszają, ale mnie przede wszystkim nie nęci ten smak :).
O kurcze, genialny wpis! Ja niestety nie przepadam za takimi batonami, ponieważ niespecjalnie podchodzą mi daktyle, ale z pewnością będę jeszcze próbować tych polecanych przez Ciebie 😉
Świetny wpis! Spora dawka przystępnej wiedzy. Jestem wzrokowcem i łatwiej oprzeć mi się na zapamiętanych poleceniach niż każdorazowo czytać skład 😉
Świetne zestawienie, na pewno bedzie pomocne dla wielu osób 😉 U mnie wygrywają Dobra Kaloria, Zmiany Zmiany i Bombus kakaowy – te jem najczęściej. Czasem kupuję też Batony Warszawskie, Max Sport, a te enjoy pure czekają w szufladzie na taste test 😉 Co do tych niezdrowych to najgorzej, jak ludzie kupują je z myślą, że są super wartościowe, nie zwracając uwagi na skład :/
Moim zdaniem powinna być jakaś selekcja rzeczy, które trafiają na półkę z napisem „zdrowa żywność”. To żerowanie na tych mniej świadomych konsumentach 🙁
Najbardziej lubię chyba Zmiany Zmiany z tych zdrowych, ale przyznam szczerze, że mam słabość do fig barów, które choć mają dziwny i nienajzdrowszy skład, to jednak są przepyszne 😉
Ich skład: bio płatki zbożowe* 64% (orkiszowe, pszenne, żytnie), bio syrop ryżowy*, bio mleko* w proszku, bio suszone jagody goji* 2%. Można się przyczepić do tego mleka w proszku, ale tragedii nie ma.
Mam dokładnie to samo, gorzka czekolada rządzi 😀
No to faktycznie problem z tymi nerkowcami, sporo batonów je zawiera. Pozdrawiamy również!
Świetny wpis Agnieszka! dzięki, że odwaliłaś kupę roboty za nas 🙂
Ciekawy wpis. Ja nie siegam po takie batony, bo jak spojrze na cene za kg to wydaje mi sie to nieekonomiczne. Wole gorzka czekolade, garsc orzechow, sezamki (np. z Lidla 60% sezam + 40% miod), sok pomidorowy, owoc jako przekaske jest juz musze.
Agnieszka, super wpis. Bardzo często robię zakupy w Rossmannie i będąc w terenie potrzebuję coś szybko zjeść, staję przed półką ze zdrową żywnością i… nie wiem co brać żeby sobie większej krzywdy nie zrobić skoro nie mam czasu na normalny posiłek. Przyznaję się, że nie mam ani cierpliwości, ani czasu by zczytywać składy. A tak sobie już zakodowałam te, które dostanę w R. i wiem co mogę na szybko kupić 🙂
Bardzo rzadko jadam zdrowe batony. W wielu tych, które rzeczywiście mają przyzwoite składy, występują orzechy, na które jestem potwornie uczulona. Wolę więc jako zdrową przekąskę zjeść owoc, a gdy mam ochotę na batona, po prostu zjeść batona – takiego z cukrową czekolada i ogromną dawką kalorii. Na szczęście nie mam takich zachcianek zbyt często, więc niezdrowe batony lądują w mojej torbie średnio raz na kwartał 🙂
Baton Warszawski to mój must have. Idealnie się sprawdza jako pełnowartościowy posiłek (podwieczorek). A dobrą kalorię uwielbiam za to, ze wszędzie łatwo ja kupić.
Raw Energy czasami kupuję, nawet smaczne. Wczoraj kupiłam batona Chodakowskiej. Wybrałam z chlorellą (białe opakowanie) i gdyby nie ona, był by przepyszny. Z nią ma dziwny posmak.
Osobiscie mam spory problem z gotowymi batonami, niestety jedyne orzechy jakie moge jesc to fistaszki i zwykle jak chce zlapac na szybko jakis dobry baton to musze odpuscic bo w wiekszosci dostepnych sa inne orzechy. Glownie stawiam na ciastka owsiane we wlasnym wykonaniu. Bardzo fajny post
Świetny wpis! Czegoś takiego od dawna szukałam w internecie. Jeśli już sięgam po zdrowe batony to jest to przeważnie Dobra Kaloria. Dobre smaki, prosty skład i jeden baton daje Ci energię naprawdę na długo.
Kiedyś próbowałam też batonów Ani Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej. Smaki mają ok, ale cena…
Ja bardzo lubię Dobrą Kalorię, bo skład jest super (moje ulubione to kokosowy, kawowy i orzechowy :)) i cena w porządku. Warszawski też mi smakował, ale nie potrafiłam zjeść go na jeden raz. Wczoraj z ciekawości kupiłam Raw Energy w dwóch wersjach i będę próbować. W Biedronce są jeszcze takie daktylowe batoniki w opakowaniach po 4 albo 5 sztuk (malina, truskawka, banan i chyba orzechowy, zwykle wiszą przy kasach), a oprócz tego batony Vitanella (pomarańczowy, który przypomina mi smakiem żelki 😉 i fioletowy), też z Biedronki – one są bardziej owocowe, ale skład też w porządku 🙂
A z takimi batonikami raczej „przegiąć” się nie da, bo są tak słodkie i sycące, że czasami nie można zjeść całej porcji 🙂
Ja najczęściej stawiam na Dobrą Kalorię w wersji z orzechem lub kokosem 🙂 Uwielbiam je po prostu!
Miałam też przyjemność spróbować Raw Energy (był w Tesco) i to było niebo w gębie <3
Zachwycił mnie jednak przepis na batoniki jaglane i myślę, że jak na dobre rozpocznie się sezon na górskie wędrówki to je przygotuję w zapasie :))
Batony raw energy sa teraz w lidlu za
2 ,99. Zł
Wszystko ok poza umieszczeniem batonów z miodem i mlekiem. Miód to nic innego jak czysta glukoza i fruktoza, raczej nie wiele zmieni dodanie go zamiast cukru-mimo powszechnej opinii, a osobie z cukrzycą czy insuliniopornoscia zaszkodzi…z mlekiem nie będę się rozkręcać 😉 poza tym wpis jak najbardziej potrzebny, czytajmy składy!
Brakuje jeszcze kilku batonów np Chimpanzee, może nie są tak ogólnie dostępne ale też polecam „pod lupę”
Batony Raw energy są teraz dostępne w Lidlu za 3,99 🙂 Przynajmniej u mnie 🙂
Batony Raw Enegry są w Lidlu po 2,99 🙂
Idealne zestawienie. Z tych wszystkich dobrych składowo nie jadłam jeszcze Ewy Chodakowskiej, ani Lewandowskiej i tych warszawskich mam nadzieję że uda mi się to w końcu nadrobić.. a jeśli chodzi o ten miodowy kłos miałam podobnie.. na raz nie jestem go w stanie zjeść co nie zmienia faktu ze jest pyszny 😀
w moim sercu tylko crunchy <3
Comments are closed.