Wegańskie burgery z groszku i kaszy jaglanej

Mam dziś dla Was przepis na moje awaryjne kotleciki, które robię zawsze wtedy, kiedy najdzie mnie ochota na wege burgery. Ich przygotowanie nie wymaga wiele czasu i przede wszystkim zakupów, bo groszek i kaszę jaglaną mam w domu zawsze. Kiedy mam jeszcze mniej czasu, przygotowuję je w wersji z jajkiem, którą kiedyś już pokazywałam na blogu

Kluczem do sukcesu jest tutaj doprawienie tych kotlecików, gdyż kasza i groszek są dość mdłe w smaku. Nie żałujcie więc świeżych lub suszonych ziół i innych przypraw (pieprz, wędzona papryka, kumin). 

Najlepiej też wykonywać je z ugotowanej wcześniej, zimnej kaszy jaglanej. Taka dopiero co ugotowana bardziej się klei i trochę trudniej się je lepi. 

Wegańskie burgery z groszku i kaszy jaglanej
Ilość porcji 4
Napisz opinię
Drukuj
Przygotowanie
10 min
Gotowanie
10 min
Łączny czas
20 min
Przygotowanie
10 min
Gotowanie
10 min
Łączny czas
20 min
Składniki
  1. 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (ok. 1/4 szklanki suchej kaszy)
  2. 1 szklanka mrożonego groszku zielonego
  3. 1 mała cebula
  4. 1 duży ząbek czosnku
  5. olej do smażenia
  6. dowolne przyprawy, np. 2 łyżki posiekanej natki pietruszki, łyżka suszonego estragonu, łyżeczka wędzonej papryki, pół łyżeczki kuminu
  7. sól i pieprz
  8. ok. pół szklanki zmielonych płatków owsianych (lub otrębów)
Przygotowanie
  1. Groszek gotujemy na parze ok. 10 minut.
  2. Cebulę i czosnek kroimy w kostkę i podsmażamy do zeszklenia na patelni.
  3. Miksujemy ugotowaną kaszę jaglaną z groszkiem (pilnując aby nie wlać wody z groszku), cebulą i przyprawami.
  4. Wyrabiamy kotleciki (jeśli masa jest zbyt rzadka, zagęszczamy ją otrębami lub zmielonymi płatkami owsianymi.
  5. Obtaczamy to w otrębach lub zmielonych płatkach, smażymy do zarumienienia na tej samej patelni na której podsmażaliśmy cebulkę i czosnek.
LifeManagerka.pl http://lifemanagerka.pl/

A jakie są Wasze ulubione wegańskie burgery?

 


Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Uwielbiam zielony groszek w formie kotletów, pulpetów albo muffinów – nie tylko lubię sam smak groszku, ale też to, że tak dobrze łączy się z przeróżnymi przyprawami 🙂

  • Bardzo libie takie weganskie cudenka!

  • Pyszne, takie proste i wcale nie takie proste w przygotowaniu. Pozdrawiam serdecznie beata

  • mniam! trafiają na listę do wypróbowania 🙂

  • Ależ to musi być dobre! Muszę je zrobić w najbliższym czasie.

  • Pięknie wygląda taki zielony kotlecik 😀 Moje ulubione to te z buraka.

  • Magda

    Z pewnością skorzystam. Uwielbiam takie przepisy zwłaszcza, że ciągle poszukuję inspiracji do moich własnych bezmięsnych posiłków.

  • Marta

    Super przepis. Lubię przygotowywać warzywne burgery z Twoich poprzednich wpisów ( dzięki temu polubiłam groszek i fasolę :)).Czym można zastąpić zmielone płatki owsiane, można np, kaszą manną/zwyklą mąką?

    • Do zagęszczania czy na panierkę? Jak do zagęszczania to to powinno być coś, co można zjeść na surowo, np. dowolne otręby lub zmielone siemie lniane. Jak na panierkę to myślę że kasza manna lub mąka też da radę, byle nie za dużo 🙂

  • W weekend bardzo chętnie wypróbuję.

  • Karolina Jachimowicz

    Do wypróbowania jak najbardziej! 🙂

  • Zrobiłam! Rewelka 🙂 tyle że moja wersja była z marchewką i groszkiem, bo samego groszku mrożonego po prostu nie było w sklepie 😉 chciałam go rozdzielić od marchewki ale autorka śmieliła mnie do takiej łączonej wersji i wyszło super!

    • <3

      • Smakiem mogę śmiało porównać je do tych z Jadłonomii! W sensie smacznością 😉

  • Muszą być obłędne 🙂 nigdy nie jadłam wege-burgerów

  • Nigdy nie robiłam burgerów samodzielnie w żadnej postaci! 🙂 Takich fastfoodowych w ogóle nie jadam ale czasem wpadam na obiad na takiego ‚zdrowego’. Bo właśnie burgery kojarzą mi się z jedzeniem na mieście 🙂 No ale właściwie nie wiem czemu! Będę musiała wypróbować 🙂

  • Muszę wypróbować, groszku zjadam zdecydowanie zbyt mało

  • No właśnie, ale na jakim oleju smażyć? 🙂 Czytam i czytam różne artykuły, ale wychodzi, że większość lepiej używać na zimno. Mam sprawdzony olej kokosowy, ale do różnych placuszków itp., jednak co z bardziej wytrawnymi daniami? 😉 Czy faktycznie po prostu coś rafinowanego ujdzie?
    Od razu jeszcze spytam: masz może sprawdzone sklepy ze zdrową żywnością online? Czy korzystasz ze stacjonarnych? 🙂
    A kotleciki kuszące, nie próbowałam takich, nie wiem co mój narzeczony powie na taki eksperyment, ale może się skusi.

    • Ja do smażenia używam oleju kokosowego, rzepakowego (obu w wersji rafinowanej) lub oliwy z wytłoczyn. Generalnie to najgorsze jest smażenie na głębokim tłuszczu kiedy ten tłuszcz się niemalże pali a jedzenie w tym pływa. Do takich kotlecików wystarczy tylko lekko posmarować patelnię.
      Zakupy najczęściej robię na https://www.cosdlazdrowia.pl/. Polecam aby wejść tam przez fanimani.pl to przy okazji można wesprzeć jakąś fundację.

      • Dziękuję za odpowiedź i za wiadomość o fanimani – na jej liście znajduje się kilka sklepów, z których czasami korzystam, więc tym chętniej zapoznam się dokładniej z akcją. 🙂