FOODBOOK #5 – co jem w ciągu dnia?

Dzisiejszy foodbook to mały eksperyment. Zazwyczaj dodaję foodbooki tematyczne, np. z kolacjami lub śniadaniami, a teraz postanowiłam pokazać swój dzienny jadłospis. Mam nadzieję, że dobrze rozumiecie ideę foodbooków i to, że mają one jedynie inspirować, a nie służyć do odwzorowywania w 100%. Każdy człowiek ma inne zapotrzebowanie chociażby kaloryczne i nie ma czegoś takiego, jak jadłospis uniwersalny dla każdego. 

Po tym krótkim wstępie czas na konkrety 😉 tak wyszło, że dzisiejsze zestawienie posiłków jest oparte na kuchni roślinnej i wszystkie przygotowane przeze mnie dania są wegańskie.

Posiłek I 

Dzień zawsze staram się zaczynać od szklanki wody mineralnej. Nic do niej nie dodaję (nie chce mi się ;)), ma pełnić jedynie funkcję nawadniającą organizm po nocy. Później sięgam po kilka orzechów, bo wzięłam sobie do serca słowa dietetyczki, że przy insulinooporności dobrze jest zaczynać posiłek od kilku kęsów białkowo tłuszczowych. Jako że owoce chcę jadać na czczo, wybieram orzechy, bo nie zapełniają mi żołądka i nie komplikują procesu trawienia owoców. To nieważne, czy patent z orzechami jakoś pomaga trzustce, mnie on już wszedł w krew 😉

Od razu po przegryzieniu orzechów, biorę się za owoce. To jedyny moment w ciągu dnia, kiedy jadam owoce, więc nie żałuję ich sobie. Przygotowuję pełną miseczkę sałatki owocowej z tego, co akurat mam w domu. Tego dnia było to tylko jabłko i pyszne, dojrzałe mango. Aby zwiększyć ilość wartości odżywczych dodałam też trochę nasion chia, ekspandowanej kaszy jaglanej i domowej granoli z patelni, w której są też orzechy i nasiona słonecznika. Zawsze to tak wygląda – do owoców dodaję jakieś zdrowe dodatki, też za każdym razem inne. 

Uprzedzając pytanie o owoce – staram się jeść je na pusty żołądek, bo wtedy lepiej się trawią. Wyjątek stanowi lato, kiedy jest wiele owoców sezonowych i wtedy zjadam je też jako przekąskę w ciągu dnia (zawsze przed posiłkiem). 

Posiłek II

Po 2-3 godzinach od zjedzenia owoców zjadam też „normalne” śniadanie, tym razem była to tofucznica z pieczarkami, kurkumą i cebulą, posypana natką pietruszki i czarnuszką, podana z domowym chlebem i pomidorkami koktajlowymi. 

Jako że z niedzieli zostały mi domowej roboty ptysie mojej nieformalnej szwagierki, potraktowałam je jako deser po śniadaniu. Zjadam to od razu, więc z punktu widzenia trzustki można uznać to za jeden posiłek. 

Posiłek III

Na obiad zjadłam warzywa duszone z kaszą pęczak. Przepis na nie był ostatnio w ZdrowoManii. Zamieniłam tylko kaszę gryczaną i ryż na pęczak właśnie, a zamiast jarmużu (którego nie miałam), użyłam szpinaku. To bardzo smaczne i sycące danie, bardzo Wam polecam :). 

Posiłek IV

Na kolację tego dnia przygotowałam prostą sałatkę z ogórka kiszonego, pomidora, szpinaku i czerwonej cebuli. Dodałam do tego odrobinę oliwy i suszonych ziół i zjadłam z kawałkiem domowego pieczywa. 

Mam nadzieję, że znaleźliście coś dla siebie 🙂 skusilibyście się na coś?

 

Kategorie: Odżywianie, Video

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Podobnie jak Ty uwielbiam takie kolacje. Moje sałatki-śmieciówki też zawsze robię z tego, co mam akurat pod ręką, najczęściej są to pomidory, ogórki kiszone, sałata, cebula, rzodkiewki. Czasem dorzucam nasiona i obowiązkowo przyprawy.

    Tofucznicy nie jadłam nigdy, ale już kilka razy o niej czytałam. Muszę spróbować zrobić taką jak w Twoim przepisie :).

  • Na wszystko 😀 żałuję że nie mogę przekonać się do tofu… ale może w końcu odważę się na tofucznicę 🙂

  • Oby więcej było takich wpisów 🙂 batlrdzo inspirujące, a szukam czegoś co można zrobić na szybko i różnorodnie 🙂

  • W.

    Aż zrobiłam się głodna 😉

  • Ola

    Taka mała ciekawostka: pomidor czy papryka botanicznie są owocami. Bakłażany i ogórki w sumie też.
    Zainspirowała mnie tofucznica, może w końcu się przełamie

    • No w sumie tak 🙂 ale jakoś się przyjęło, że to co jest wytrawne nazywa się warzywami 😀 z tego powodu niektórzy nawet awokado nazywają warzywem 😀

  • Przypomniałaś mi, że bardzo dawno nie jadłam pęczaku z warzywami, a jest to danie obiadowe, które bardzo lubię 🙂

    Chleb pieczesz sama? 🙂

    • Nie, dostaję od nieformalnej teściowej 🙂

  • Paulina

    widzę, że jadamy podobnie <3 smacznego! 😀 muszę dorzucić orzeszki rano, a co! 😀

  • Marzena Piekorz

    Jutro na obiad zrobię kaszę z warzywami 🙂 Mój żołądek nie najlepiej toleruje ostatnio mięso, a po samych warzywach jestem głodna, więc myślę, że w połączeniu z kaszą będą idealne.

    • Ja się tym bardzo najadłam, dla mnie kasza pęczak jest chyba najbardziej sycącą z kasz 🙂

  • Jak tutaj pysznie i zdrowo 🙂

  • Idealny jadłospis 😀 Bardzo podobny do mojego szczerze muszę przyznać (jeżeli chodzi o ilość i rodzaj posiłków w ciągu dnia) 😉

  • Ja bym wszystko przygarnęła – to moje smaki i bardzo podoba mi się to co jesz:)) Rano podobnie jak Ty zawsze najpierw pije wodę, a potem jem owoce – ostatnio też staram sie łączyć je z orzechami, żeby zmniejszyć wyrzut insuliny, ale nie mam problemów z insulinoopornoscią, więc brakuje mi motywacji i w sumie to częściej jem je same, a tuż po nich śniadanie, więc zapewne nie strawią się tak dobrze. W odróżnieniu od Ciebie owoce jem cały dzień – do posiłków, których wychodzi mi 3 lub 4 (chciałabym jeść w regularnych odstępach 3 – 4x dziennie, ale nie da rady i często wychodzu tak, że jem coś cały dzień, a czasem w pracy nie jem nic od lunchu do bardzo późnej kolacji. Sytuacji nie ułatwia mi to, że prawie nie czuję głodu, wiec nie mogę się nim kierować przy porach jedzenia). A kasze z warzywami to moje ulubione dania 😉

  • Ewa

    Jak zrobić wegańskie ptysie ? ;))

    • O, faktycznie ptysie raczej nie są wegańskie 😀 zafiksowałam się na posiłkach, które sama przygotowałam, a zapomniałam o ptysiach. Ale na pewno da się zrobić wegańskie ptysie 🙂 te na przykład były bezglutenowe.

      • Ewa

        Czy w takim razie można prosić autorkę o przepis na bezglutenowe ? 😉
        Jak cudownie, glutenu nie jem a jajka tak 😀 idealne dla mnie

        • Zapytam o przepis, ale zdaje się, że ona po prostu zamieniła mąkę na ryżową. Zwykłe też zrobiła i one lepiej wyrosły niż te bezglutenowe. Ogólnie w internetach jest mnóstwo przepisów na bezglutenowe ptysie :). A jak byś chciała nadziać je wegańsko, to jakiś budyń z kaszy jaglanej świetnie się sprawdzi 🙂

  • Ania

    A czy kiedy na normalne śniadanie jesz owsiankę, to rezygnujesz wtedy z miseczki owoców? 🙂

    Czy jest szansa na foodbook obiadowy? 🙂 domyślam się, że odpowiesz, że przyrządzasz raczej proste potrawy 🙂 – a własnie ja bym chciała (i myslę, że nie tylko ja ;)) takie posiłki pooglądać, bo paradoksalnie bardzo trudno jest mi wymyślać takie, kiedy układam sobie menu 🙂

    • Owsianka z owocami to dla mnie opcja na te dni, kiedy mam mniej czasu i nie mogę sobie pozwolić na tak jakby dwa śniadania i kiedy od razu muszę zjeść coś treściwszego. Wtedy faktycznie zamiast miseczki samych owoców kroję sobie owoce do owsianki.
      Foodbook obiadowy postaram się przygotować 🙂 nawet część potraw mam już nagraną, ale robiłam je tak dawno, że już nie pamiętam co w tych daniach było, więc muszę zacząć kompletować te filmiki od początku, zapisując sobie wszystko.

  • Tofucznica zamieniona na zwyczajną jajecznicę i mogę ściągać jadłospis 😀 Zapomniałam ostatnio o kaszy z warzywami, na dniach zrobię, to bardzo fajny sposób na „wysprzątanie” lodówki. A takie kolacyjne sałatki robię bardzo często 🙂

  • Wygląda (i na pewno smakuje) wyśmienicie 😉

  • Czego to człowiek nie robi dla foodbooka. Odmówienie naleśników? Doceniam 😀 Skusiłabym się w sumie chyba na wszystko co zostało zaprezentowane. Zaciekawiło mnie jedzenie orzechów rano. Ostatnio zauważyłam, że lepiej się czuje, jeżeli na śniadanie jem coś właśnie białkowo-tłuszczowego. Ale pomysłów na białkowo-tłuszczowe śniadania na które miałabym ochotę mi się wyczerpują 🙂 Może kilka orzechów zjedzonych przed pierwszym posiłkiem sprawdzi się również u mnie? Muszę to koniecznie przetestować.

  • Bardzo się cieszę, że pomimo innych upodobań żywieniowych, znajdujesz u mnie inspiracje. Ja nie neguję jedzenia mięsa, bo sama na każdym kroku staram się podkreślać, że każdy organizm ma inne potrzeby, również te żywieniowe. Ważne jest to co napisałaś – szacunek do mięsa, który tak naprawdę trudno zdefiniować i wytłumaczyć na czym on polega, ale po Twoim komentarzu widzę, że doskonale to rozumiesz. Mnie np. nie przeszkadza, że mój facet kupuje sobie mięso, ale jak ono leży za długo i w efekcie się psuje i on go nie zjada, to jestem wściekła, że to mięso zostało zmarnowane, a jakieś zwierzę zapłaciło życiem i cierpieniem za to, aby nakarmić człowieka.
    Cieszę się, że przekonałaś się do jogi 🙂

  • Ojej, skusiłabym się na wszystko! Jestem teraz na etapie wprowadzania do swojego życia coraz większej ilości zdrowych produktów i każde z tych dań wydaje mi się mega smaczne! Ale w pierwszej kolejności wypróbowałabym przepis obiadowy z duszonymi warzywami! 🙂

  • Prosto i smacznie! Uwielbiam takie posiłki. A do tego jeszcze kolorowe 🙂 Tofucznicy nigdy nie jadłam, ale z chęcią się skuszę 🙂